Rozmyślania na wszystkie dni roku

Nota od redakcji

Z wielką radością przekazujemy drogiemu Czytelnikowi niezwykłą pozycję chrześcijańskiej literatury duchowej – jeden z najcenniejszych, w naszym odczuciu, piśmiennych skarbów Kościoła –  Rozmyślania na wszystkie dni roku[1].

Będziemy je publikować przez cały rok liturgiczny, który rozpoczyna się w tym roku dnia 30 listopada (Pierwsza Niedziela Adwentu) codziennie, po południu dnia poprzedzającego dzień, na który dane rozmyślanie jest przewidziane. Czyli pierwsza publikacja ukaże się w już w sobotę 29 listopada i będzie zawierała rozmyślanie na Pierwszą Niedzielę Adwentu.

Pragniemy aby wszyscy wierni mogli poznać i czerpać bogactwo duchowe i intelektualne naszej wiary – aby rozmiłowali się w życiu duchowym – poznali na czym ono polega, czego od nas wymaga i jakie owoce przynosi w życiu wiecznym i w doczesności. Rozmyślania są dopasowane tematycznie do roku liturgicznego, który stanowi dla każdego chrześcijanina drogę do zbawienia podczas, której wierzący jest wezwany do naśladowania ziemskiego i duchowego życia Pana Jezusa, do przemiany swojego życia i uczynienia go godnym Jego wzoru.

Rozmyślania na wszystkie dni roku – w tym również polskie tłumaczenie dzieła posiadają aprobatę i zezwolenie na publikację (potocznie: imprimatur) Kościoła katolickiego.[2]

Jak korzystać z Rozmyślań? Rozmyślania, wg zamysłu świątobliwego Autora[3], przeznaczone są dla wszystkich wiernych (zarówno duchownych jak i świeckich) –  proponuje on zaczynać każdy dzień od rozmyślań, a wciągu dnia o nich nie zapominać i żyć duchem tych rozważań aż do wieczornego spoczynku. W niektóre dni będziemy również publikować dodatkowe rozmyślanie zgodnie z zamysłem Autora, który zawarł w dziele pewną ilość tego rodzaju rozmyślań.

Zdajemy sobie sprawę, że dzisiaj trudno jest współczesnemu człowiekowi znaleźć czas na jeszcze jedną aktywność, jeszcze jeden obowiązek. Warto jednak zapoznać się z Rozmyślaniami, choćby kilkoma, i zastanowić czy jednak nie warto właśnie na nie wygospodarować codziennie trochę czasu. Rzecz przecież dotyczy tego co najważniejsze – naszego zbawienia!

Z rozmyślań można korzystać również w mniej regularny sposób – np. czytać rzadziej – być może po kilka rozmyślań za jednym podejściem. Rozmyślania ułożone są, jak wspomniano wyżej, w rytm roku liturgicznego, a więc są w pewien sposób „modułowe”, kolejne zagadnienia duchowe i prawdy wiary rozważane są przez kilka lub kilkanaście dni.  A w całości są kompletnym wykładem duchowości chrześcijańskiej.

Przy przygotowaniu publikacji dzieła, wydanego po raz pierwszy po polsku ponad sto lat temu, spotkaliśmy się z pewnymi trudnościami, które jak się nam wydaje, udało się w znacznym stopniu przezwyciężyć. Kierowaliśmy się przy tym zasadą: jak najmniej ingerować w tekst oryginalny.[4] Jednakże pewne interwencje okazały się nam potrzebne czy wręcz nieodzowne.[5]

Zachęcając Czytelnika do lektury Rozmyślań przytaczamy  kilka cytatów zaczerpniętych z publikowanego dzieła:

Wszyscy chrześcijanie powołani są do życia ofiary. Jesteśmy powołani do tego życia: 1) ponieważ powinniśmy wszyscy naśladować Jezusa Chrystusa: On jest naszym wzorem; powinniśmy być Jemu podobni; pod tym tylko warunkiem jesteśmy chrześcijanami; 2) ponieważ mamy wiele grzechów do odpokutowania i wiele długów do spłacenia. (…) Nie ma zatem zbawienia dla nas, jeżeli życie nasze nie będzie życiem ofiary, to jest wyrzeczeniem się siebie dla spełnienia obowiązku i tego, co Bóg od nas zażąda. Miejmy odwagę tak żyć, a znajdziemy pociechę i słodycz, szczęście doczesne i wieczne.” – czytamy w jednym z rozmyślań[6]  „Widok Jezusa upokorzonego w żłóbku i wywyższonego w chwale, przypomina nam porządek, ustanowiony od Boga, że trzeba na ziemi cierpieć z Jezusem Chrystusem, aby się cieszyć z Nim w niebie; że trzeba walczyć w tym życiu, aby tryumfować w przyszłym, upokarzać się na tym świecie, aby być wywyższonym w przyszłym.”[7]

Piękną i znakomitą zachętą do korzystania z Rozmyślań są pokorne słowa napisane przez samego Autora w przedmowie, którą pozwalamy sobie przytoczyć w całości:

 „Napisaliśmy to dzieło w tym celu, aby dopomóc duszom chrześcijańskim do lepszego poznania Boga, Jego nieskończonych doskonałości i cudownych tajemnic, a przez to pobudzić je do większej miłości dla Niego; nadto mieliśmy i ten zamiar, aby duszom pobożnym ułatwić poznanie siebie samych, swoich wad i obowiązków, pracę nad swoją poprawą i postęp w cnocie. W tym wieku tak lekkomyślnym, w którym każdy zajmuje się jedynie zewnętrznymi wypadkami, mało jest dusz, zastanawiających się poważnie nad tymi wielkimi i wzniosłymi przedmiotami, bardzo mało takich, które by codziennie rozmyślały, jak Bóg zasługuje na to, aby Go kochać i Jemu służyć, co czynić dla Jego chwały, dla własnego zbawienia i uświątobliwienia. Jako lekarstwo na to zło, uważaliśmy za rzecz pożyteczną ułatwienie duszom dobrej woli ćwiczenie się w rozmyślaniu, dając im do rąk dzieło, mające na celu nie tylko oświecenie rozumu ale i pobudzenie woli; te rozmyślania należy czytać z uwagą, poważnie, z zastanowieniem, w tym zamiarze, aby poznać samych siebie i rozpocząć lepsze życie. Oby czytelnik chciał zrozumieć nasz zamiar! Oby chciał, zastanawiając się gruntownie nad każdym zdaniem, przejmować się nim, stosując do siebie naukę w nim zawartą; a porównując jakim jest z tym, jakim być powinien, wyprowadził stąd wnioski praktyczne służące do poprawy życia, nie w odległej przyszłości, ale w dniu obecnym!

            W układzie tego dzieła trzymaliśmy się ściśle liturgii rzymskiej, która doskonale rozłożyła całość religii na rok kościelny; a trzymając się tak pewnego przewodnika podaliśmy do rozmyślania: 1) tajemnice, będące podstawą cnót chrześcijańskich; 2) cnoty chrześcijańskie, które powinny się wznosić na tej podstawie; 3) uroczystości Świętych, których życie przedstawia nam cnoty w czynie; staraliśmy się wyłożyć te trzy przedmioty w taki sposób, aby to dzieło mogło służyć kapłanom i osobom świeckim, a praca nasza pożyteczną była dla większej liczby osób. Nie należy się dziwić, że niekiedy jedna i ta sama prawda albo cnota przedstawiona jest w rozmyślaniu z odmiennej strony. Dusza potrzebuje powtarzać sobie często tę samą prawdę; inaczej wrażenie tej prawdy zatarłoby się w pamięci, jakbyśmy jej nie znali; wreszcie potrzebuje często podnosić się, bo upada często; dlatego właśnie nasze powtarzania nie są zbyteczne.

            Na wstępie każdego rozmyślania umieściliśmy: 1) punkty rozmyślania; 2) postanowienia, które powinny być praktycznym wynikiem modlitwy myślnej. Przydaliśmy w końcu to, co święty Franciszek Salezy nazywa wiązanką duchowną, to jest dobrą myśl, będącą jakby streszczeniem rozmyślania, a której woń, napełniając serce nasze w ciągu dnia, przypominać nam powinna ranne rozmyślanie.

            Oby Bóg, miłujący dusze, pobłogosławić raczył tej pracy mającej na celu Jego chwałę i uświęcenie dusz!”


[1] –    tyt. oryginału Méditations à l’usage du clergé et des fidèles pour tous les jours de l’année, Paris, Victor Lecoffre, 1881. tytuł wydania polskiego z 1895 r.  Rozmyślania na wszystkie dni roku: do użytku kapłanów i osób świeckich.

[2]    – „Rozmyślania na wszystkie dni roku, dla użytku kapłanów i osób świeckich” przez X. Hamona, proboszcza u Śgo Sulpicjusza w Paryżu we francuskim języku napisane, a z wydania 20-go na polski język przełożone: Tom I, II, III i IV – przeczytałem – i nie znalazłszy w nim nic, co by wierze lub moralności chrześcijańskiej było przeciwnym, owszem znalazłszy w nim wielki zasób ducha i myśli do codziennego rozmyślania dla dusz pragnących postąpić w prawdzie i doskonałości chrześcijańskiej, – godnym druku być sądzę. W Krakowie, w dzień Najświętszej Maryi Szkaplerznej 1891 r. X. Dr. Julian Bukowski, Proboszcz Kolegiaty św. Anny, Cenzor ksiąg treści religijnej. L. 4700. POZWALAMY DRUKOWAĆ. Kraków, dnia 24 listopada 1891 r. kard. Albin Dunajewski – biskup krakowski.

[3]    – ks. André-Jean-Marie Hamon, urodzony 18 maja 1795 r. w Pas i zmarły 16 grudnia 1874 r. w Paryżu, był francuskim duchownym, autorem wielu dzieł przetłumaczonych na kilka języków. Był księdzem sulpicjaninem i proboszczem kościoła Świętego Sulpicjusza w Paryżu.  Był niezwykle skromny, większość swoich dzieł publikował anonimowo (lub pod pseudonimem) i trzykrotnie odmówił przyjęcia godności biskupiej. Dzięki pokorze i skromności cieszył się ogromnym szacunkiem parafian kościoła Świętego Sulpicjusza, którym służył aż do śmierci.  W 1820 roku przyjął święcenia kapłańskie w Paryżu, 28 maja 1820 roku odprawił swoją pierwszą mszę, a w 1821 roku został profesorem dogmatyki w seminarium Świętego Sulpicjusza w Paryżu. W 1826 roku został przełożonym wyższego seminarium w Bordeaux, a w 1843 roku przełożonym seminarium w Clermont-Ferrand. W 1851 r. został proboszczem kościoła Świętego Sulpicjusza w Paryżu. Podczas ceremonii inauguracyjnej 13 lipca 1851 r., prowadzonej przez arcybiskupa Paryża Siboura, ojciec Hamon wygłosił następujące słowa: „Składam tutaj uroczyste zobowiązanie, że będę dawał ubogim, że będę dawał im wiele, że będę dawał wszystko co otrzymam; zobowiązuję się żyć w ubóstwie i umrzeć w ubóstwie, tak abym, gdy Bóg zechce mnie do siebie powołać, nie musiał sporządzać testamentu, ponieważ nie pozostanie mi nic do przekazania”. W 1855 roku odmówił przyjęcia godności biskupa Le Mans: „Zagroziłbym mojemu zbawieniu, naraziłbym się na wyrzuty sumienia na całe życie i naprawdę mogę tylko błogosławić dobrego Boga, który obdarzył mnie łaską, że nie uległem pokusie ambitnych planów”. Przełożony księdza Hamona, ks. Carrière, przełożony generalny sulpicjanów, oświadczył wówczas, że „była to trzecia próba mianowania go biskupem”. O. Hamon, od momentu wstąpienia do zakonu (Św. Sulpicjusza), był opisywany przez wiernych jako człowiek wykształcony, pełen gorliwości, bardzo sympatyczny, obdarzony niezwykłymi talentami, zwłaszcza w zakresie głoszenia kazań, oraz skromnością, która poruszała serca wszystkich. W Bordeaux nieustannie chwalono jego pobożność, łagodność i wielką pokorę.
Jednym z wyrazów jego pokory był fakt, iż w większości publikował anonimowo, a czasami pod pseudonimem.

[4]–    Co zachowano: zasadniczo zachowano kolejność rozmyślań; składnię zdań; zasadniczo zachowano interpunkcję;  formatowanie;  cytaty z Pisma Świętego (wg J. Wujka) przypisy, a także dodatkowe rozmyślania opracowane przez Autora na niektóre dni roku.    

[5] –   Co zmieniono: wyjątkowo zmieniano kolejność rozmyślań celem dopasowania rozmyślań przeznaczonych na dni  świąteczne tak aby wypadały w odpowiednie dni aktualnego kalendarza liturgicznego, oraz z konieczności dostosowania się do dnia rozpoczęcia roku liturgicznego (Pierwsza niedziela Adwentu – święto ruchome) oraz do  ruchomości niektórych innych świąt tak aby z kolei okresy międzyświąteczne o zmiennej ilości dni również były wypełnione co najmniej jednym rozmyślaniem na każdy dzień; zmieniono (uwspółcześniono) pisownię łącznie-rozdzielnie; uwspółcześniono końcówki staropolskie i pisownię niektórych wyrazów; uzupełniano wyjątkowo przypisy tam gdzie uznano, że mogą być niejasne dla dzisiejszego czytelnika.

[6] –   Rozmyślania na każdy dzień T 1. str. 84, 85

[7] –   Rozmyślania na każdy dzień T 1. str. 98