Wtorek Trzeciego Tygodnia Wielkanocnego – dzień 21 kwietnia 2026 r.

Wtorek Trzeciego Tygodnia Wielkanocnego – dzień 21 kwietnia 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Jezus, dobry Pasterz, nie poprzestaje na bronieniu i leczeniu swoich owiec, On je nadto żywi w sposób najdoskonalszy: 1) przez naukę swoją; 2) przez łaskę swoją; 3) przez Przenajświętszy Sakrament. Rozważywszy to, postanowimy sobie: 1) lepiej korzystać z nauk Jezusa Chrystusa i Jego łaski, żyjąc duchem wiary i nie opierając się nigdy łasce; 2) lepiej się przygotowywać do przyjęcia Komunii świętej i więcej z niej korzystać. Naszą wiązanką duchową będą te słowa świętego Pawła: „Bogu chwała za niewysłowiony dar Jego”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, dobremu Pasterzowi, który tak troskliwie karmi owce swoje. On powiedział przez Proroka Ezechiela: „Na pastwiskach najobfitszych paść je będę”[2]. Dziękujmy Mu, że tak dotrzymał swojej obietnicy. Nie tylko nie pozwala, aby im brakło chleba materialnego, ale zaopatruje je nadto w chleb swej nauki, w chleb łaski swojej i w chleb eucharystyczny. Jakaż to dobroć! Jak godzien jest Boski Zbawca naszego uwielbienia i miłości!

PUNKT PIERWSZY.

Jak doskonałym jest chleb nauki, którym Jezus, dobry Pasterz, karmi owce swoje.

Człowiek żyje nie tylko chlebem materialnym, jego umysł szlachetny potrzebuje wyższego pokarmu, chleba prawdy; bez tego chleba umysł tępieje, a człowiek staje się podobnym do bydlęcia. Dlatego to Jezus Chrystus przedziwnie nas w ten chleb zaopatrzył. Najwięksi geniusze w starożytności, po długich badaniach, nic nie wiedzieli o naturze Boga i o Jego opatrzności, o przeznaczeniu człowieka i o obowiązkach jego; nauka zaś Jezusa Chrystusa od dzieciństwa karmi nas zasadami najwznioślejszej teologii. Objawia nam przymioty Boskie; wykrywa nam jasno tajemnice naszego przyszłego życia; naucza nas najwyższych cnót; otwiera nam drogi doskonałości; słońce sprawiedliwości jaśnieje dla nas w całym swoim blasku. Starajmy się ocenić tak wielkie dobrodziejstwo, porównując się z narodami, które są tegoż pozbawione i strzeżmy się, abyśmy go nie nadużyli, nie stosując naszego życia do wiary naszej.

PUNKT DRUGI.

Jak doskonałym jest chleb łaski, którym Jezus, dobry Pasterz, karmi owce swoje.

Jesteśmy tak nędzni, że nie wystarcza nam poznanie prawdy, w którą mamy wierzyć i dobra, które mamy wypełniać. Do jednego i do drugiego potrzebujemy łaski Bożej; a tę łaskę Jezus, dobry Pasterz, daje nam w obfitości. Daje ją nam przez dobre myśli, które nas oświecają, przez wewnętrzny pociąg do dobra. Daje tę łaskę każdemu, kto o nią prosi: „Proście a otrzymacie, kołaczcie a będzie wam otworzone, szukajcie a znajdziecie“. Daje ją każdemu, kto ją ocenia i pragnie jej; jest to bogacz, który z pełnymi rękoma stoi u drzwi swego pałacu, wołając wszystkich ubogich, aby korzystali z jego hojności, wyłączając tylko tych, którzy nie chcą prosić, albo którzy proszą ozięble i niedbale, jakby szło o rzecz bardzo małej wartości. Zbadajmy siebie; czy tak cenimy łaskę, jak potrzeba? Czy pragniemy jej gorąco? Czy prosimy o nią usilnie? Czy otrzymawszy ją, korzystamy z niej? Czy nie tracimy jej dobrowolnie przez rozproszenie albo przez niedbalstwo, nie mając odwagi spełnić tego, do czego nam łaska daje natchnienie?

PUNKT TRZECI.

Jak doskonały jest chleb eucharystyczny, którym Jezus, dobry Pasterz, karmi swoje owce.

Tu objawia się ogrom miłości i tkliwości dobrego Pasterza. Ten Pasterz karmi owce swoje własnym swoim ciałem i poi je własną swoją krwią! O tajemnico miłości, którą Bóg tylko mógł wymyśleć i On sam tylko wykonać! Przypowieść, którą Natan powiedział Dawidowi, jest niewątpliwie wzruszająca: „Pewien człowiek kupił owieczkę, wszystkie pieniądze swe za nią dał, wychowywał ją w swoim domu, karmił ją własnym chlebem, pozwalał jej pić ze swego kubka, spoczywać na swoim łonie i kochał ją jak własne dziecko”. Ale jakaż jest różnica między tą przypowieścią, a rzeczywistością, o której rozmyślamy! Jezus Chrystus jest tym ubogim, bo będąc z natury największym bogaczem, z miłości dla nas stał się zupełnie ubogim. Dusza nasza jest tą owieczką, którą nabył kosztem wszystkiego, co posiadał. Ale zamiast ją żywić własnym chlebem i poić z własnego kubka, sam stał się pokarmem dla niej, aby ją żywić i napojem, aby ją poić. O Boski Pasterzu, jakże jesteś dobry! jak przedziwnym jest posiłek, który mi zgotowała miłość Twoja. Będę się starał więcej Cię kochać i lepiej Ci służyć, z większą gorliwością przygotowywać się do Komunii świętej i lepiej z niej korzystać!

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  II. Korynt. IX. 2)

[2] –  Ezechiel, XXXIV. 14.