Wtorek Szesnastego Tygodnia Zwykłego – dzień 21 lipca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozmyślać będziemy o metodzie czyli o sposobie rozmyślania i zobaczymy, że ta metoda polega na tym: 1) aby się przejąć przedmiotem rozmyślania; 2) zbadać sumienie swoje co do tego przedmiotu i zrobić akt żalu za błędy, które rachunek sumienia nam przypomni; 3) prosić Boga o łaskę do wiernego spełniania uczynionych postanowień. Następnie postanowimy sobie: 1) trzymać się w rozmyślaniu tej metody tak prostej; 2) przypominać sobie często w ciągu dnia dobre natchnienia, otrzymane w czasie rozmyślania i postanowienia, jakieśmy uczynili. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Dawida: „Oczy moje zawsze skierowane do Pana“[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, modlącemu się w ogrodzie Oliwnym. Klęczy i leży twarzą na ziemi. Ten widok uczy nas, jak mamy uniżać się w uczuciu naszej nędzy przed nieskończonym majestatem Boga. Złóżmy Zbawicielowi naszemu dzięki za przykład, jaki nam daje i prośmy Go o łaskę do naśladowania Go.
PUNKT PIERWSZY.
Trzeba się dobrze przejąć przedmiotem rozmyślania.
Słuszną jest rzeczą, Boże mój, żebyśmy zabierając się do rozmyślania, przejęli się przede wszystkim pamięcią o obecności Twojej, bo to nas najskuteczniej utrzymać może w uwadze i w uszanowaniu w czasie modlitwy. Powinniśmy prosić o pomoc Twego Ducha Świętego, ponieważ bez Niego nie możemy mieć nawet myśli dobrej. Ale, potem, koniecznie trzeba, abyśmy się przejęli Twą nauką Boską, jaką nam dajesz w przedmiocie rozmyślania i powodami, dla których mamy do tej nauki stosować nasze postępowanie; z tych dwóch głównych części składa się każdy przedmiot rozmyślania. Najpierw, Panie i Boże mój, powinniśmy przejąć się nauką Twoją, która zawiera się w tym, coś mówił, czynił albo myślał w przedmiocie, o którym rozmyślamy; czyż to wszystko nie zasługuje na gruntowne nad tym zastanowienie? Czy może być co słuszniejszego, jak badać życie Twoje, składając Ci dzięki z uwielbieniem i miłością za tę niezmierną dobroć z jaką nas nauczasz? Czyż rozum nie nakazuje nam przejąć się powodami, dla których mamy stosować do Twej nauki nasze postępowanie; przyswoić sobie te Boskie nauki nie przez subtelne rozumowania, właściwsze ćwiczeniom naukowym niż pobożnemu rozmyślaniu, ale przez akty pobożne i święte pragnienia? Niestety! przyznaję z boleścią, Boże mój! dlatego, że zaniedbywałem tę pierwszą część rozmyślania, osłabła wiara moja, przekonania moje straciły moc i nie czuje już silnie potrzeby starania się o poprawę życia.
PUNKT DRUGI.
Drugą część rozmyślania stanowi rachunek sumienia i akt skruchy doskonałej.
Rozważywszy, jakim powinienem być, Boże mój! Czyż nie słusznie jest zastanowić się, jakim jestem, w czym moje uczucia różnią się od Twoich, moje uczynki od Twego postępowania, moje słowa od Twojej Boskiej nauki; czy żyjąc tak jak żyję, mógłbym z ufnością stanąć przed Twym Ojcem niebieskim, który oznajmił, że tylko tych przyjmie do nieba, którzy będą podobni do Ciebie? Trzeba, abym tu zbadał, jakie są moje grzechy, jakie jest ich źródło i jakich okazji mam unikać. Kiedy przez rachunek sumienia, poznam, jak jestem winny, powinienem, boleć nad smutną przeszłością, żałować gorzko, żem Ci tak źle służył, zawstydzić się wobec Ciebie i przedsięwziąć odmianę życia, robiąc postanowienia praktyczne, szczegółowe, odnoszące się do teraźniejszości – do dnia obecnego? Niestety! wyznaję z boleścią, nie spełniałem i nie spełniam codziennie tych świętych przepisów; dlatego tak źle odprawiałem rozmyślania.
PUNKT TRZECI.
W trzeciej części rozmyślania trzeba prosić o łaskę do spełnienia postanowień.
Próżne będą moje rozważania i postanowienia; wszystko będzie niepożyteczne, Boże mój! bez pomocy Twej łaski. Powiedziałeś to, Panie, a ja wierzę temu: człowiek bez Twej pomocy nic uczynić nie może. Ale w jaki sposób mogę otrzymać tę łaskę od Twego miłosierdzia? Tyś i to powiedział: tylko przez modlitwę, ale modlitwę gorliwą, to jest przez gorące pragnienie stosowania życia mojego do tej cnoty albo prawdy, o której rozmyślałem; przez modlitwę pokorną, połączoną z ufnością; przez uciekanie się do zasług Jezusa Chrystusa, przez pośrednictwo Najświętszej Panny, świętego Józefa, świętych aniołów, patronów naszych świętych i tych świętych, których święto Kościół w tym dniu obchodzi. Niestety! dotąd nie prosiłem wcale, albo źle prosiłem o łaskę i pomoc, dlatego postanowienia moje pozostały bezskuteczne; ale odtąd prosić Cię będę usilnie, pokornie, z ufnością i zostanę wysłuchany.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Psalm XXIV, 15.

