Wtorek Siedemnastego Tygodnia Zwykłego – dzień 28 lipca 2026 r.

Wtorek Siedemnastego Tygodnia Zwykłego – dzień 28 lipca 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dziś rozmyślać będziemy nad tym: 1) jakich błędów mamy się wystrzegać w rozmowie; 2) w jakich cnotach mamy się ćwiczyć w rozmowie. Następnie zrobimy postanowienie: 1) unikać błędów, starając się uświęcić rozmowy nasze przez cnoty tym błędom przeciwne; 2) pamiętać w czasie rozmowy, że Bóg jest przy nas, że On słyszy słowa, które wymawiamy i zażąda z nich od nas rachunku. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Apostoła: „Bądźcie świętymi w rozmowach waszych”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, który tak łaskawie obcował i rozmawiał z ludźmi. O! jak rozmowy Jego były święte! wolne od uchybień, które mają miejsce w rozmowach naszych. Przypatrzmy się temu cudownemu wzorowi i starajmy się go naśladować.

PUNKT PIERWSZY.

Błędy jakich należy unikać w rozmowie.

Pierwszym błędem, który popełniamy w rozmowie jest rozproszenie i brak zastanowienia. Stąd wynika:

1) Strata czasu na mówienie o rzeczach próżnych.

2) Dusza, wylana na zewnątrz niezdolna jest ani do modlitwy, ani do rozmyślania, ani do żadnych rzeczy poważnych.

3) Brak rozwagi w rozmowie jest przyczyną, że oddajemy się niepomiarkowanej radości, mówimy słowa żartobliwe, lekkomyślne, niegodne chrześcijanina, pozwalamy sobie na uporczywe spory, na hałaśliwą mowę, na słowa zbyt żywe, nieroztropne, których później żałować musimy. Księgi święte mówią: „Usta nieroztropnych mówić będą głupie rzeczy; a słowa mądrych na wadze będą ważone”[2]. Nie spodziewaj się, aby człowiek, skory do mówienia, był zdolny powiedzieć co mądrego, albo poprawić życie swoje.

4) Brak rozwagi jest powodem, że stajemy się przykrymi dla bliźniego przez ustawiczną chęć mówienia, przerywając drugim mowę i nie chcąc słuchać, jak drudzy mówią – to okazuje człowieka nierozumnego. Drugim błędem, jaki się popełnia w rozmowie jest skłonność do krytyki. Przyganiamy nieobecnym, z jednych szydzimy, drugich wyśmiewamy i obmawiamy, do czego nieraz przydajemy kłamstwo i obłudę; to wszystko sprawia niezgodę i osłabia miłość. Mówimy z przesadą o cudzych wadach, lub ujmujemy drugim cnót, przez zazdrość, zemstę, złość, pogardę, albo dla przedstawienia siebie w lepszym świetle i poniżenia tych szczególnie, których cnotliwe życie jest jakby wyrzutem dla nas; obracamy w śmieszność postępowanie dusz cnotliwych, zasady i praktyki życia pobożnego. Trzecim błędem, który popełniamy w rozmowie są mowy przeciwne zasadom chrześcijańskim; chwalimy światowe uciechy, przedstawiamy szczęcie ludzi bogatych, którzy mogą zadowolić swoje pragnienia, wynosimy wartość zaszczytów i godności; uskarżamy się na ubóstwo, które Ewangelia zaleca, zazdrościmy bogactw, które Ewangelia potępia; głosimy, że nie chcemy znosić upokorzeń ani przeciwności, że mamy upodobanie w dogadzaniu swoim zachciankom i zmysłowości; a ponieważ usta mówią z obfitości serca, najczęściej rozprawiamy o dobrym jedzeniu i o zabawach światowych. Czy może być co bardziej przeciwnego duchowi chrześcijańskiemu jak taka mowa? Czyż to nie jest wyrzeczenie się chrześcijaństwa? Zastanówmy się nad sobą, czy nie popełniamy tych błędów w naszych rozmowach.

PUNKT DRUGI.

Cnoty jakie należy zachować w rozmowie.

1) Przede wszystkim powinna być zachowana miłość, okazująca się w wypogodzonej twarzy, w uprzejmym obejściu, w słowach przyjemnych i serdecznych; miłość powinna być wyrozumiała, tłumacząc sobie na dobre wszystko, co się mówi, uniewinniając drugich, nawet z uszczerbkiem własnym, o ile roztropność na to pozwala. Miłość polega jeszcze na tym, aby nie okazywać niezadowolenia, kiedy nam przykrość wyrządzą, albo nam ubliżą w czym; aby łagodnie przyjmować upomnienia i nagany; aby czuwać nad tym, co się mówi, albo robi, nie dając nikomu okazji do niezadowolenia, ale przeciwnie, starając się być uprzejmym dla wszystkich, o ile sumienie na to pozwala; wreszcie, miłość powinna okazywać się w przysługach, jakie mamy obowiązek oddawać drugim, biorąc udział we wszystkim, co się ich tyczy.

2) Z miłością powinna się łączyć pokora; powinniśmy uważać, że nie jesteśmy warci rozmawiać z ludźmi, zasłużywszy przez grzechy na obcowanie z szatanami; wszystkim należą się od nas względy i uszanowanie; powinniśmy słuchać drugich, nie przerywając im, a znosić cierpliwie, kiedy nam mowę przerywają, albo nas nie chcą słuchać; ustępować chętnie, nie obstając przy swoim zdaniu, o ile sumienie na to pozwala; unikać mówienia o sobie, albo o tym, co może nam ściągnąć szacunek i pochwały.

3) Gorliwość o wszystko, co jest dobre, powinna uświęcać nasze rozmowy: pocieszając bliźniego w smutku, dodając, mu odwagi, kiedy upada na duchu, umacniając go, jeżeli jest zniechęcony; dając z roztropnością dobre rady, zachęcając do miłości Boga i do cnoty.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  I. św. Piotra, 1, 29.

[2] –  Eklezjastyk, XXI. 28.