Wtorek Piętnastego Tygodnia Zwykłego – dzień 14 lipca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozmyślać będziemy o innym środku do dobrego spełniania naszych czynności, to jest, każdą sprawę uważać jako ostatnią w życiu; przekonamy się: 1) że ten środek jest bardzo rozumny; 2) że jest bardzo pożyteczny. Następnie zrobimy postanowienie: 1) Pytać się siebie przed każdą sprawą, według rady świętego Bernarda: Gdybyś miał umrzeć po tej czynności, czybyś ją wykonał i jakbyś ją wykonał? 2) starać się zawsze o takie usposobienie, jakie chcielibyśmy mieć przy śmierci. Naszą wiązanką duchową będą te słowa świętego Bernarda: Gdybyś miał za kilka chwil umrzeć, czy robiłbyś to lub owo?
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, wzywającemu nas w Ewangelii, abyśmy zawsze byli gotowi na śmierć. „Błogosławiony ów sługa, którego, gdy przyjdzie pan jego, znajdzie tak czyniącego”[1]. Złóżmy Mu dzięki za tak ważną przestrogę i prośmy Go o łaskę, do korzystania z niej.
PUNKT PIERWSZY.
Traktować każdą sprawę jako ostatnią w życiu.
Nie ma nic niepewniejszego, jak chwila śmierci. Śmierć przyjdzie, mówi Jezus Chrystus, w godzinie, w której się jej nie spodziewasz; schwyci cię niespodzianie, jak złodziej w nocy. W takiej niepewności, roztropność nam mówi, abyśmy tak żyli i postępowali, jak gdybyśmy mieli dziś umrzeć. „O! jak szczęśliwy i roztropny jest ten, który teraz usiłuje takim być w życiu, jakim by pragnął być w godzinę śmierci”[2]. Gdyby ojciec rodziny wiedział, kiedy złodzieje przyjdą, czuwałby właśnie wtedy, powiada Jezus Chrystus, aby ich nie wpuścić do swego domu; ale ponieważ tego nie wie, ciągle się ma na baczności. Tak samo, mój Boże, ukryłeś przed nami godzinę śmierci, chcąc nas zmusić do czuwania, jakby każdy dzień był ostatni i każda sprawa ostatnią w życiu. Nie ma co odkładać z jednego dnia na drugi, mówiąc: Będę żył lepiej, jak ukończę tę sprawę, która mnie tak bardzo zajmuje, jak się pozbędę tego kłopotu; trzeba dziś żyć i postępować tak, jakbyśmy mieli wieczorem umrzeć, bo to nastąpić może. Wiem, że to może nie nastąpić; ale w sprawie tak ważnej, jaką jest zbawienie, roztropność radzi, nie upewniać się tym, co może być i narażać tym sposobem swoje zbawienie. „Po wszystkie dni, w których teraz żołnierkę uprawiam, powiada Hiob, czekam aż przyjdzie odmiana moja. Zawołasz mnie a ja odpowiem Tobie”[3]. Święty Franciszek Borgiasz jeszcze więcej był wymagający w tym względzie; zalecał swoim braciom zakonnym, aby dwadzieścia cztery razy na dzień wyobrażali sobie, że mają umrzeć i żeby każdą sprawę tak wykonywali, jakby za chwilę mieli zdać z niej rachunek Bogu. Czy naśladujemy w tym Świętych?
PUNKT DRUGI.
Pożytecznym jest tak wykonywać każdą sprawę, jak gdyby była ostatnią w życiu.
Jest to sposób niezawodny, aby czynić wszystko doskonale. W istocie, z jaką gorliwością modlilibyśmy się, gdybyśmy wiedzieli, że to nasza ostatnia modlitwa, po której już nie będziemy mieli czasu prosić Boga o przebaczenie, błagać Go o miłosierdzie! Z jaką doskonałością odprawialibyśmy spowiedź, którą uważalibyśmy za ostatnią i przyjmowalibyśmy Komunię świętą, po której musielibyśmy umrzeć! Gdyby anioł, przysłany do nas od Boga, powiedział nam rano, że umrzemy tego dnia wieczorem, jakbyśmy świątobliwie dzień ten przeżyli! Jakbyśmy doskonale wypełniali wszystkie czynności, jakbyśmy byli uważni w mowie; myśli nasze byłyby pobożne, uczucia czyste, wszystkie chwile dobrze użyte! Dlatego autor Naśladowania mówi nam: „Niebawem przyjdzie twój koniec, a więc inaczej rozpatruj się w sobie. Rano myśl, ze nie dożyjesz wieczora, a gdy wieczór nadejdzie, nie śmiej obiecywać sobie następnego poranka”[4]. To ćwiczenie dopomoże nam do poznania stanu naszej duszy i błędów, z których się poprawić mamy. Pytajmy siebie: gdybym miał dziś umrzeć, co by mi robiło niepokój sumienia? Czy robiłbym to, co robię i tak jak robię? Jeżeli na te pytania sumienie odpowie, wykazując nam jakie błędy, bądźmy posłuszni jego przestrogom; jeżeli nie znajdujemy w sumieniu nic takiego, co by nas niepokoiło, bądźmy spokojni i ufajmy. Szafarz, którego rachunki są w porządku, nie boi się, aby pan zażądał od niego zdania z nich sprawy.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Ewang. św. Mateusza, XXIV, 46.
[2] – I. Naślad. XXIII, 4.
[3] – Księga Hioba, XIV, 14, 15.
[4] – I. Naślad. XXIII, 1. – Tamże 3.

