Wtorek szóstego tygodnia zwykłego – dzień 17 lutego 2026 r.

Wtorek szóstego tygodnia zwykłego – dzień 17 lutego 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

W cierpliwym znoszeniu zniewag, odbieranych w Przenajświętszym Sakramencie Chrystus Pan okazuje nam: 1) Swoją pokorę; 2) Swoją cichość; 3) Swoje doskonałe skupienie. Zastanowiwszy się nad tym, postanowimy sobie: 1) obchodzić się dziś ze wszystkimi z największą łagodnością i pokorą; 1) utrzymywać się w duchu skupienia i modlitwy, wśród ogólnego rozproszenia. Naszą wiązanką duchową będzie to wezwanie Psalmisty: „Pójdźcie, pokłońmy się i upadajmy i płaczmy przed Bogiem”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi pokornemu i cichemu, w Przenajświętszym Sakramencie; słuchajmy, jak do nas z ołtarza mówi swe ulubione słowa: „Dałem wam przykład, abyście jak ja wam uczyniłem, tak i wy czynili”[2]. Złóżmy Mu dzięki za te słowa i za przykład, jaki nam daje.

PUNKT PIERWSZY.

Tajemnica zniewag Jezusa Chrystusa w Przenajświętszym Sakramencie, okazuje Jego pokorę.

Samo życie ukryte Jezusa, w Przenajświętszym Sakramencie, od dwudziestu[3] wieków, jest już cudownym dowodem Jego pokory. Cóż dopiero, kiedy z tym łączy się opuszczenie przez ludzi, dla których tu na ziemi pozostaje? Większa część ludzi opuszcza Go, przez zapomnienie, obojętność albo pogardę; Jezus przepędza tygodnie i miesiące, samotny w tym ciemnem więzieniu, znosząc nieuszanowania, zniewagi, świętokradztwa od wielu, którzy przychodzą do kościoła; tak dalece, że złoczyńcy depczą Go nogami, aby ukraść naczynie, w którym spoczywa. O Boże, ukryty w ołtarzu, jak jesteś pokornym! Jakżebym mógł wobec takich upokorzeń dać przystęp do mego serca pysze i miłości własnej, być wymagającym i zbyt czułym na przykrości, które mnie spotykają? Raczej powiem z Dawidem: „i uniżę się jeszcze bardziej niż dotąd i będę małym w oczach moich”[4].

PUNKT DRUGI.

Tajemnica zniewag Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie, okazuje Jego cichość.

Obrażamy Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie przez dobrowolne roztargnienia, przez brak pobożności i przez nieuszanowanie, przez niepowściągliwość wzroku, przez rozmowy, przez zachowanie się niewłaściwe, przez zniewagi i świętokradztwa. Jezus, wśród tych okropności, pozostaje cichy i cierpliwy; wszystko widzi, a zdaje się, jakby nie widział; wszystko cierpi i milczy. Od dwudziestu[5] wieków nie okazał ani razu niezadowolenia ani niecierpliwości. Mógłby rzucić pioruny na tych, którzy Go znieważają; ale On woli mówić do nas: „Uczcie się ode mnie, żem jest cichy”[6]. Jakaż to cudowna cichość! Ale jaka to nauka dla mnie! Jak ona potępia moją niecierpliwość i szorstkość! Nie mogę znieść, aby mi się sprzeciwiano, oburzają mnie wady drugich, chciałbym, aby byli aniołami. O Jezu cichy, naucz mnie cierpieć w cichości, nie być nikomu okazją do cierpienia, powściągać moją żywość, uniesienia i wymówki przykre.

PUNKT TRZECI.

Tajemnica zniewag Jezusa, w Przenajświętszym Sakramencie, okazuje Jego skupienie.

Rzeczy zewnętrzne, szczególniej te, które obrażają naszą miłość własną, albo nam się nie podobają, zajmują nas i rozpraszają tak dalece, że wylani całkiem na zewnątrz, nie pamiętamy o obecności Boga, nie ofiarujemy Mu naszych czynności, nie zwracamy uwagi na nasze wady, nie ćwiczymy się w cnotach, nie idziemy za natchnieniem łaski. Jezus znieważany w Przenajświętszym Sakramencie czego innego nas uczy. Nie sprawiają Mu rozproszenia zniewagi i pogarda stworzeń. Zawsze skupiony, zawsze spokojny, modli się za grzeszników, którzy Go obrażają, a im więcej Go obrażają, tym więcej się za nich modli, aby wynagrodzić majestatowi Boskiemu za tyle zniewag. Czy tak staramy się zachować wewnętrzne skupienie wśród zgiełku rzeczy zewnętrznych, szczególniej wtedy, kiedy nasza miłość własna jest obrażona?

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Psalm. XCIV. 6.

[2] –  Ew. św. Jana. XIII. 15.

[3] –  [przypis red. – w oryginale „od osiemnastu”]

[4] –  Księga II. Królów. VI, 22.

[5] –  [przypis red. – w oryginale „od osiemnastu”]

[6] –  Ew. św. Mat. XI. 22.