Wtorek Ósmego Tygodnia Zwykłego – Wtorek po zesłaniu Ducha Świętego. – dzień 26 maja 2026 r.

Wtorek Ósmego Tygodnia Zwykłego – Wtorek po zesłaniu Ducha Świętego. – dzień 26 maja 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dziś rozważać będziemy cudowne działanie Ducha Świętego na pierwszych chrześcijanach w Jerozolimie i przekonamy się, że Duch Święty uczynił ich dla nas wzorem: 1) oderwania serca od rzeczy ziemskich; 2) pobożności; 3) miłości. Następnie zrobimy postanowienie: 1) spełnić w ciągu dnia jakiś akt umartwienia albo wyrzeczenia się czegoś; 2) zachować w całej postawie skromność, która nam posłuży do ducha skupienia; 3) okazywać doskonałą miłość tym, z którymi będziemy mieć do czynienia. Naszą wiązanką duchową będzie ta piękna pochwała, którą Duch Święty udzielił pierwszym chrześcijanom: „Mnóstwo zaś wierzących, miało jedno serce i jedną duszę”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Duchowi Świętemu, który uczynił pierwszych chrześcijan najdoskonalszym wzorem świętości; uwielbiajmy Go za to arcydzieło potęgi i miłości i złóżmy Mu za to dzięki. 

PUNKT PIERWSZY.

Oderwanie serca od rzeczy ziemskich u pierwszych chrześcijan.

Duch Święty, zstąpiwszy na nich, ukazał im próżność wszystkich rzeczy doczesnych, nicość tego wszystkiego, co mija i wraził w ich serca te słowa Zbawiciela: Kto nie wyrzeknie się wszystkiego, nie może być moim uczniem. Idź, sprzedaj wszystko, co masz i rozdaj pieniądze ubogim. Posłuszni głosowi wewnętrznemu, ci wspaniałomyślni chrześcijanie, wyrzekają się wszystkiego. Wyrzekają się dóbr ziemskich; bo jak mówi Pismo Święte: „Majętności i dobytek sprzedawali i rozdzielali je wszystkim, jak każdemu było potrzeba”[2]. Wyrzekają się zaszczytów, sławy, czci u ludzi, bo w mniemaniu ogółu uchodzili za odstępców religii prawdziwej, za ludzi szalonych, którzy czcili człowieka ukrzyżowanego i byli uczniami biednych rybaków. Wyrzekają się przyjaciół, rodziny, która opłakuje ich odstępstwo i nie chce mieć z nimi żadnych relacji. Wyrzekają się samych siebie i składają wolę swą w ręce apostołów, którym są posłuszni w prostocie serca. Tym sposobem, wolni od wszelkiego przywiązania, otrzymują swobodę umysłu, niezakłócony pokój duszy, pobudzający ich do gorliwości w służbie Bożej i do modlitwy pełnej miłości. Zbadajmy siebie, do jakiego stopnia jesteśmy oderwani od rzeczy ziemskich i czy serce nasze ma jeszcze przywiązanie do czegokolwiek.

PUNKT DRUGI.

Pobożność pierwszych chrześcijan.

Codziennie gromadzili się w świątyni, mówi Pismo Święte, w zjednoczeniu ducha, trwali w nauce Apostolskiej, w uczestnictwie łamania chleba i w modlitwach”[3]. Podziwiajmy ducha modlitwy pierwszych chrześcijan; oni dobrze zrozumieli te słowa, które Jezus wyrzekł do uczniów swoich: „Trzeba się zawsze modlić, a nigdy nie ustawać”[4] i te, które Bóg powiedział do Abrahama: „Chodź przede mną i bądź doskonały”[5]. Zachowali skupienie, ale bez wymuszenia i przesady; przeciwnie, okazywali prostotę serca i radość świętą, którą miłość Boża napełnia duszę. Ten piękny przykład uczy nas, abyśmy często przyjmowali Komunię świętą, a przed Komunią i po jej przyjęciu ćwiczyli się w modlitwie i skupieniu; bo Komunia, przyjęta ze skupieniem, utrzymuje pobożność i pobudza do ćwiczenia się w cnocie; ale Komunia, której towarzyszy rozproszenie, jest zgubą dla duszy. Zastanówmy się nad sobą.

PUNKT TRZECI.

Miłość wspólna pierwszych chrześcijan.

Wszyscy byli zjednoczeni, jak mówią Dzieje Apostolskie, jak jedna rodzina, której wszystkie członki łączy ścisła miłość. Nie było miedzy nimi tych słów: moje i twoje; wszystko posiadali wspólnie, a mnóstwo wierzących miało jedno serce i jedną duszę. Chociaż zgromadzenie ich składało się z osób rozmaitej narodowości, stanów charakterów i odmiennych dążności, jednak miłość, ze wszystkich tych członków tworzyła jedno ciało, ze wszystkich serc jedno serce, ze wszystkich dusz jedną duszę. Szczęśliwa i miła zgoda! przedsmak raju, o którym można było powiedzieć z Psalmistą: „ Oto jako dobra, a jako wdzięczna rzecz mieszkać braciom spotem”[6]. Ten piękny widok wprawiał w podziwienie wszystkich, którzy byli jego świadkami; wielu się nawracało, a którzy się nawrócić nie chcieli, zmuszeni byli dać pochwałę tej miłości wspólnej pierwszych chrześcijan. Nauczmy się stąd kochać jedni drugich, nie miłością zimną, która poprzestaje na tym, że nie ma do nikogo nienawiści i nikomu zła nie wyrządza, ale miłością szczerą, płynącą z serca, która życzy drugim wszystkiego, co jest dobre, podziela ich strapienia i radość; miłością serdeczną, uprzejmą, unikającą najmniejszego słowa albo uczynku, mogącego komu przykrość zrobić; miłością hojną, która zapomina o sobie, aby drugim sprawić przyjemność, stosuje się do wszystkich charakterów, gotowa jest na wszelkie ofiary i uprzedza wszystkich w uprzejmości i oznakach szacunku.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1]–  Dzieje apostolskie, IV, 32.

[2]–  Dzieje apostolskie. II, 45 i IV 34 i następ.

[3]–   Dzieje Apostolskie, II, 42 i następ.

[4]–  Ewang. św. Łukasza, XVIII, 1.

[5]–  Genesis, XVII, 1. – [Księga Rodzaju – przyp. red.]

[6]–  Psalm CXXXII, 1.