Wtorek IV-ego tygodnia Wielkiego Postu – dzień 17 marca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś zastanowimy się nad mocnym postanowieniem poprawy, które stanowi najgłówniejszą część skruchy i zobaczymy: 1) jakie powinno być postanowienie poprawy i jak ono jest koniecznie potrzebne; 2) jakie są jego cechy. Następnie postanowimy sobie: 1) unikać starannie wszelkich okazji do grzechu; 2) korzystać z każdej sposobności doskonalenia się w dobru, choćby to nas najwięcej kosztować miało i chociażbyśmy sobie największy gwałt zadać musieli. Jako wiązankę duchowną weźmiemy te słowa psalmu: „Przysiągłem i postanowiłem strzec sprawiedliwych wyroków Twoich”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Bogu, który natchnął Świętych Starego i Nowego Prawa, silnym i wytrwałym postanowieniem dążenia do życia doskonałego. Dawid woła: „Nienawidziłem nieprawości i brzydziłem się nią”[2]. „I rzekłem: Teraz począłem; ta jest odmiana prawicy Najwyższego”[3]. Święty Piotr wylewa z oczu swych dwa strumienie niewyczerpanych łez i nagradza za swój upadek życiem, pełnym poświęcenia; Magdalena ogień miłości światowej przemienia w ogień miłości Bożej; męczennicy idą na rusztowanie z mocnym postanowieniem wytrwania w swej wierze; święty Ignacy i święty Franciszek Ksawery wyrzekają się świata i jego chwały, aby pracować nad swoim zbawieniem. Złóżmy dzięki Duchowi Świętemu, który natchnął te wielkie dusze tak wzniosłym postanowieniem i oddajmy Mu najgłębszą cześć.
PUNKT PIERWSZY.
Na czym polega mocne postanowienie i jak jest koniecznie potrzebne.
Mocne postanowienie różni się zupełnie od płonnych pragnień, którymi usłane jest piekło, a które nie wpływają na naszą poprawę; mocne postanowienie jest to silna wola odmiany życia, choćby to nas najwięcej kosztowało i postanowienie postępu w cnocie, choćby przyszło gwałt sobie zadać i wyrzec się wszystkiego. Zrobiwszy takie postanowienie, dusza nie mówi: Chciałabym już nie wracać do grzechu, ale mówi z mocą: Chcę tego; mam stałe postanowienie i wołałabym wszystko utracić, wszystko wycierpieć niż popełnić ten grzech, który dawniej popełniałam. Jest to takie postanowienie, jakie robi człowiek, żyjący w świecie, że nie uczyni nic takiego, co by mogło pozbawić go majątku, honoru, wolności, życia. Takie mocne postanowienie jest do skruchy koniecznie potrzebne, bo żal za przeszłe grzechy musi być połączony z wolą nie grzeszenia więcej. Pobudki do skruchy są te same co i do mocnego postanowienia, tak dalece, że bez tego ostatniego, pierwsza miejsca mieć nie może, a zatem nie będzie Sakramentu pokuty ani usprawiedliwienia. Bóg nie może odpuścić grzechu temu, kto nie postanawia się poprawić i to by było nową obrazą Boga gdyby kto powiedział: Oskarżam się i żałuję, a w gruncie serca miał zamiar wrócić do grzechu, jak się sposobność nadarzy, tak mówi Laktancjusz. Zastanówmy się nad sobą; ile w życiu naszym było spowiedzi, przy których nie mieliśmy mocnego postanowienia poprawy; gdyby tak nie było, czyżbyśmy byli takimi, jakimi jesteśmy?
PUNKT DRUGI.
Cechy i oznaki mocnego postanowienia.
Mocne postanowienie powinno być tak jak skrucha: 1) powszechne, to jest, rozciągające się do wszystkich grzechów bez wyjątku. W stosunku z Bogiem albo wszystko albo nic; ale postanowienie poprawy powinno się szczególniej odnosić do grzechów nałogowych, do których mamy przywiązanie, które popełniamy łatwo, bez oporu, a nawet niekiedy szukamy do nich okazji. W tym jest największe niebezpieczeństwo dla duszy; jest to słaba strona warowni, której mamy bronić przeciw szatanowi; do tego szczególniej odnosić się powinno mocne postanowienie. Mocne postanowienie powinno być najwyższe, to jest, wyższe nad wszelkie przywiązania, których się trzeba wyrzec, wyższe nad wszelkie przeszkody, które trzeba przełamać, jeżeli chwała Boża tego wymaga. Bóg powinien mieć przed wszystkim miejsce; to prawo Mu się należy. Mocne postanowienie poprawy powinno być praktyczne, to znaczy, że od ogólnego postanowienia zejść trzeba do szczegółowych środków dojścia do celu, jaki sobie zamierzamy; pierwszym środkiem jest modlitwa, będąca kanałem łaski, bez której nic nie możemy; drugim środkiem jest czuwanie nad tym, co mówimy i czynimy, co słyszymy i co widzimy; czuwanie nad naszymi myślami, nad intencją naszą, nad błędami, które najczęściej popełniamy, szczególniej nad wadą główną; to czuwanie polega przede wszystkim na unikaniu okazji do grzechu i na zadawaniu sobie pokuty po każdym upadku. Trzecim środkiem jest umartwienie, które samo jedynie może doprowadzić do porządku naszą złą naturę, skłonić ją do skupienia i stłumić namiętności, odmawiając im tego, co im dogadza. Mocne postanowienie powinno być trwałe. Na nic się nie przyda, postępować dobrze przez jakiś czas; trzeba mieć wolę wytrwać w dobru. Kto Bogu odmawia choćby jedną chwilę swego życia, nie może Mu się podobać. Zbadajmy siebie, czy nasze postanowienie miało te wszystkie cechy.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Psalm, CXVIII, 106.
[2] – Psalm CXVIII, 163.
[3] – Psalm LXXVI, 11.

