Wtorek II-ego tygodnia Wielkiego Postu – dzień 3 marca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Tajemnica Przemienienia, którą rozważamy w tym tygodniu, okazuje nam trzy prawdy; 1) chwałę Jezusa Chrystusa; 2) moc Jego pośrednictwa; 3) powagę Jego nauki. Zastanowiwszy się nad tym, postanowimy sobie: 1) żywić w sercu najwyższą cześć dla Jezusa Chrystusa i ufność w Jego pośrednictwo; 2) naśladować Jezusa Chrystusa i słuchać Jego natchnień. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Ewangelii: „Ten jest Syn mój miły, w którym sobie dobrze upodobałem, jego słuchajcie”[1].
Przygotowanie drugie.
Przenieśmy się w duchu na górę Tabor i słuchajmy z wielkim uszanowaniem wzniosłej pochwały, którą daje Bóg Ojciec Synowi swemu. Miłujmy Ojca, chwalącego swego Syna, miłujmy Syna, który tę pochwałę odbiera.
PUNKT PIERWSZY.
Chwała Jezusa Chrystusa objawiona na górze Tabor.
Tę chwałę Chrystusa Pana, przemienionego na górze Tabor, tak opisuje święty Piotr apostoł w swym drugim liście do wiernych: „Albowiem nie zmyślonymi baśniami uwiedzeni oznajmiliśmy wam moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa; lecz naocznie oglądaliśmy wielkość Jego. Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy do niego doszedł głos taki od wspaniałej chwały: Ten jest Syn mój miły, w którym sobie dobrze upodobałem, jego słuchajcie. I głos ten z nieba dochodzący myśmy słyszeli, będąc z nim na górze świętej”[2]. O! jak wielki jest Ten, którego czcimy na ołtarzach naszych! Z jak wielką czcią, z jaką świętą trwogą powinniśmy stawać przed Jego wielkością, która nie mniej jest prawdziwa, chociaż przez miłość i pokorę ukryta pod zasłoną eucharystyczną, jak była wtedy, kiedy ją okazał jawnie na górze Tabor, olśnionym jej widokiem apostołom! Jest to Syn Boga, nie przez przysposobienie, nic przez podobieństwo, nie przez wyniesienie, jak sprawiedliwi, ale przez naturę, przez tożsamość istoty, równy we wszystkim Ojcu swemu, jak On potężny, wieczny, niezmierzony, nieskończony w doskonałościach swoich, Święty świętych, Bóg wszechświata, Stwórca wszystkich rzeczy. Upadnijmy na twarz przed taką wielkością i prośmy Jezusa Pana o przebaczenie, że tak często zapominaliśmy o uszanowaniu, jakie Mu się należy w miejscu świętym i w czasie modlitwy.
PUNKT DRUGI.
Potęga pośrednictwa Jezusa Chrystusa objawiona na górze Tabor.
Jeszcze przed cudownym przemienieniem swoim oświadczył Chrystus Pan, że jest pośrednikiem naszym przed Ojcem niebieskim, kiedy wyrzekł do apostołów te pocieszające słowa: Proście Ojca mego w imię moje; ale na górze Tabor, Bóg Ojciec objawia nam potęgę tego pośrednictwa, nazywając Zbawiciela Synem swoim jedynym, ukochanym, przedmiotem upodobania Swego, a tym samem oznajmiając, że ten Syn ma moc, nie tylko wszystko od Niego otrzymać, ale nadto, że przez Niego jedynie prośby nasze powinny być zasyłane, gdyż On tylko sam może im niezawodnie wyjednać dobry skutek. Ponieważ w zamiarach Ojca postanowione zostało zbawienie i uświęcenie rodzaju ludzkiego przez Jego ukochanego Syna, zamiarem Syna również jest, abyśmy przez Niego zasyłali wszystkie nasze prośby i dla Jego zasług byli wysłuchani. Jakaż to pociecha dla nas, że mamy takiego pośrednika! Z jaką ufnością powinniśmy zasyłać do nieba wszystkie nasze prośby! Czy nie zapominamy często o tym środku, zapewniającym nam wysłuchanie próśb naszych?
PUNKT TRZECI.
Powaga nauki Jezusa Chrystusa objawiona na górze Tabor.
Powinno to być dla nas wielką pociechą, że jesteśmy uczniami takiego mistrza i nauczyciela, którego Boskie posłannictwo samo niebo objawia, w sposób tak wzniosły i uroczysty. „Jego słuchajcie” mówi głos z nieba. Słuchajcie Jego nauk, nie tylko wtedy, kiedy wam objawia artykuły wiary, w które macie wierzyć, choćby zmysły i rozum temu się sprzeciwiały; ale i wtedy, kiedy wam daje nauki, tyczące się moralności i życia praktycznego, kiedy wam mówi, że szczęście tego życia zasadza się na ubóstwie, na pogardzie i cierpieniu, że trzeba zaprzeć się siebie samego, sprzeciwiać się sobie i gwałt sobie zadawać, umartwiać się i krzyżować siebie bez litości. Słuchajcie Go, kiedy was naucza przykładami swymi. On prowadził życie pracowite i ukryte, wśród ustawicznych cierpień; kładł się niżej od wszystkich, nawet do nóg uczniów swoich się zniżał; był cichy i pokornego serca, przyjmując ubóstwo, zniewagi, upokorzenia i boleść. Słuchajcie Go, kiedy mówi do was tajemnie przez swoje natchnienia. Łaska Jego zawsze puka do waszego serca, nakłaniając was do lepszego życia, do porzucenia życia lekkomyślnego i rozproszonego, bez poprawy wad, bez postępu w cnocie. Poddajmy się łasce, która na nas nalega. Szczęśliwy, kto jej słucha w uciszeniu duszy, a usłyszawszy ją, jest jej posłuszny! Czy tak postępujemy?
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Ew. św. Mat., XVII, 5.
[2] – II św. Piotra, I, 16-18.

