Wielki Czwartek – dzień 02 kwietnia 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozważać będziemy dwie wielkie tajemnice, które nam przypomina Kościół: 1) ustanowienie Przenajświętszego Sakramentu; 2) ustanowienie Sakramentu Kapłaństwa. Następnie postanowimy sobie: 1) starać się dziś przyjąć Pana Jezusa w Komunii świętej z jak największą gorącością ducha; 2) przez cały dzień przypominać sobie z wdzięcznością ustanowienie Przenajświętszego Sakramentu i Sakramentu Kapłaństwa. Wiązanką duchową będą dla nas te słowa: „O Boże, jak hojnym jesteś w dowodach Twojej miłości”.
Przygotowanie drugie.
Przenieśmy się w duchu do Wieczernika, w którym Jezus Chrystus, w wigilię swojej śmierci, zgromadził uczniów swoich, jak dobry ojciec, który czując zbliżający się koniec życia, zgromadza dzieci swe około swego łoża, aby się z nimi po raz ostatni pożegnać, oznajmić im swoją ostatnią wolę i przekazać im dziedzictwo, które z miłości dla nich przygotował. Wtedy to okazał im szczególniej, jak ich kocha. Przypatrzmy się ze skupieniem i miłością temu rozrzewniającemu widokowi i rozważajmy dwie tajemnice dnia dzisiejszego: ustanowienie Przenajświętszego Sakramentu i Kapłaństwa.
PUNKT PIERWSZY.
Ustanowienie Przenajświętszego Sakramentu.
Podziwiajmy, jak Jezus, klęcząc przed Apostołami, umywa im nogi, aby oznajmić wszystkim wiekom, jak głębokiej pokory, jak doskonałej miłości i jakiej nieskalanej czystości wymaga ten Sakrament, który miał ustanowić, a który Apostołowie przyjąć mieli. Potem siada do stołu, bierze chleb, błogosławi go, łamie i rozdaje swoim ukochanym uczniom, mówiąc: „Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje. A wziąwszy kielich, dzięki czynił i dał im, mówiąc: Pijcie z tego wszyscy. Albowiem to jest krew moja, Nowego Testamentu, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów”[1]. O jakże w tym pokazuje się miłość Jezusa Chrystusa! Ten Boski Zbawca w wigilię dnia, w którym miał nas opuścić, nie może zdobyć się na to, aby się z nami rozłączyć: Nie zostawię was sierotami, powiedział; Ojciec mój wzywa mnie, ale idąc do Niego nie porzucę was; śmierć moja postanowiona jest w wyrokach przedwiecznych, ale umierając przeżyję sam siebie, aby zostać z wami. Mądrość moja wynalazła na to sposób, moja miłość go wykona. W tym celu przemienia chleb w ciało swoje, a wino w krew, a na mocy nierozdzielnego połączenia duszy z ciałem i krwią, na mocy nierozerwalnego zjednoczenia osoby Boskiej z naturą ludzką, to, co przedtem było chlebem i winem, stało się Boską osobą Jezusa Chrystusa, również wielką, potężną, jak teraz, kiedy siedzi po prawicy Ojca, rządząc całym światem i odbierając cześć od Aniołów, drżących przed majestatem Boga. Po tym cudzie nastąpił drugi cud. To, co ja uczyniłem, dodaje Jezus, to czyńcie wy, moi Apostołowie, daję wam na to władzę, ale nie tylko wam, ale wszystkim waszym następcom, aż do końca wieków, ponieważ Przenajświętszy Sakrament, będąc duszą religii chrześcijańskiej i jej treścią, powinien tak długo trwać, jak taż wiara. Takie to bogate dziedzictwo miłość Jezusa Chrystusa przygotowała dla swoich dzieci aż do końca wieków; taki testament uczynił ten dobry ojciec rodziny dla dzieci swoich w chwili swego odejścia. Jego ręce umierające podpisały go Krwią Jego; takie to błogosławieństwo dał ten dobry Jakub synom swoim zgromadzonym wokół Niego, przedtem nim ich miał opuścić. O szacowne dziedzictwo, o drogi testamencie, tak obfity w błogosławieństwa! Boże mój, Boże mój, jak Ci dziękować mamy za tyle miłości!
PUNKT DRUGI.
Ustanowienie Sakramentu Kapłaństwa.
Zdawało się, Panie, żeś wyczerpał dla nas wszystkie bogactwa Twojej miłości; a oto czynisz nowe cuda. W tym dniu nie tylko dałeś nam Przenajświętszy Sakrament, dałeś nam także Kapłaństwo, Sakramenty święte, Kościół święty, nieomylną powagę nauczania, władzę rządzenia, łaskę do błogosławienia, mądrość do kierowania. Bo to wszystko łączy się istotnie z Przenajświętszym Sakramentem, albo przez przygotowanie duszy do przyjęcia go, albo jako następstwo, aby zachować i udoskonalić jego owoce. Stąd wynika, że Jezus Chrystus, jako najwyższy kapłan, powinien był ustanowić i ustanowił rzeczywiście wszystkie te władze razem tym jednym słowem: „To czyńcie !” O Kapłaństwo, które oświecasz, oczyszczasz i rozgrzewasz dusze, które rozdajesz na ziemi bogactwa łaski Bożej; Kapłaństwo, które pomocą jesteś tak dla dusz grzesznych, jak i dla sprawiedliwych, które rozbudzasz skruchę i otwierasz jej niebo, które przyjmujesz grzeszników i przywracasz im niewinność; Kapłaństwo, które wspierasz duszę chwiejącą się i pomagasz jej postępować w cnocie, które bronisz świat przed jego własnym zepsuciem, przed niebem i jego zemstą; Kapłaństwo, które jesteś niewymownym dobrodziejstwem, błogosławię cię i błogosławię Boga, że cię nam dał. Niestety, czymże byłby świat bez ciebie, które jesteś jego słońcem, światłem i ciepłem; jego pociechą, mocą i podporą? O wielki czwartku, dniu trzykroć święty, który przyniosłeś tyle szczęścia dzieciom Adama, nie potrafimy święcić cię z należytą pobożnością, gorliwością i miłością.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Ewang. św. Mateusza, XXVI, 26 i nast.

