Trzecia Niedziela Wielkanocna – dzień 19 kwietnia 2026 r.

Trzecia Niedziela Wielkanocna – dzień 19 kwietnia 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dziś rozważać będziemy Ewangelię o dobrym Pasterzu i zobaczymy: 1) co uczynił Jezus Chrystus, jako dobry Pasterz, aby nas wprowadzić do swojej owczarni; co teraz jeszcze ciągle czyni, aby nas w tej owczarni utrzymać. Potem postanowimy sobie: 1) żyć w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem, jako z naszym dobrym Pasterzem, przez uczucia wdzięczności i miłości; 2) pozwolić, aby nami rządził, jak swymi posłusznymi owieczkami, przez święte natchnienia. Naszą wiązanką duchową będą te słowa samego Jezusa Chrystusa: „Jam jest pasterz dobry”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, który przyjmuje względem nas tytuł dobrego Pasterza. O jak dobrym jest Jezus, że chce być dla nas Pasterzem. Oddajmy Mu hołdy czci, uwielbienia i miłości.

PUNKT PIERWSZY.

Co uczynił Jezus, jako dobry Pasterz, dla wprowadzenia nas do swojej owczarni.

Cały ród ludzki zbłąkał się, stracił poznanie drogi do nieba i postępował z zamkniętymi oczyma, z sercem zepsutym, drogą zatracenia. Jezus, dobry Pasterz, widział nas z wysokości nieba, biegnących na zgubę; serce Jego wzruszyło się: „Owce moje, mówi przez Proroka, stały się na pożarcie wszystkich zwierząt polnych (…) oto ja sam będę szukał owiec moich”[2]. W czasie naznaczonym przed wiekami, zstępuje z nieba, aby odszukać owce, które zginęły z domu Izraela. Jakaż to łaska darmo dana, której nie otrzymali nawet Aniołowie po swoim upadku! Boże mój, jakże dobrym jesteś dla człowieka, który tak mało na to zasługuje! Ten dobry Pasterz bierze się do dzieła. Po trzydziestu latach przygotowania, w życiu ukrytym, przepędza trzy następne lata na podróżach, pracach, trudach i znojach; wskutek tych usiłowań pozyskuje dla swojej owczarni tylko dwunastu Apostołów wraz z sześćdziesięciu uczniami, niewiastę Kananejską, Magdalenę pokutującą i Samarytankę; a do tego jeszcze, w chwili, kiedy ma się wydać na śmierć za swoje owieczki, o mało nie utracił Piotra, najpierwszą ze swoich owiec, gdyby go był spojrzeniem swoim nie nawrócił. A potem ileż jeszcze dla nas uczynił? My sami ileż Go kosztowaliśmy trudów? Od naszego wejścia do owczarni, przez chrzest święty, ileż razy błądziliśmy? Gubiliśmy się na drodze miłości własnej, próżności, przywiązania do świata i do uciech jego, do bogactw i chwały; na błędnych ścieżkach rozproszenia, lekkomyślności i zamiłowania wygód. Wzruszony naszym nieszczęściem, dobry Pasterz starał się nas odnaleźć, szukając nas na pustyniach, wśród cierni i skał, to jest wśród namiętności, które nas szarpią, rozdzierają i czynią nas nieczułymi, jak kamień, dla rzeczy Boskich. Odszukawszy owieczkę zgubioną, chce, aby z Nim wróciła, ale ona się opiera; dobry Pasterz nie zniechęca się, stoi codziennie u drzwi serca naszego, pukając do niego przez łaski swoje wewnętrzne i zewnętrzne; a kiedy wreszcie owca niewierna zgadza się wrócić, nie zmusza jej, aby szła przed Nim; nie bije jej, żeby prędzej postępowała; nie ciągnie jej po ziemi; ale, jak to sam w tkliwy sposób przedstawia, pociąga ją łaską swoją, bierze na ramiona swoje, przynosi ją do owczarni i weseli się z przyjaciółmi swymi, Aniołami i Świętymi, że ją przyprowadził do swej owczarni. O dobry Pasterzu duszy mojej, jak zdołam okazać Ci dostatecznie moją wdzięczność i miłość?

PUNKT DRUGI.

Co czyni codziennie Jezus, jako dobry Pasterz, aby nas utrzymać w swej owczarni.

Taka jest nasza nędza, że chociaż Jezus przyprowadza nas z miłością do swej owczarni, chcemy ją porzucić, goniąc za stworzeniami, za światem i jego uciechami. Zdaje się, jakbyśmy mówili do Jezusa Chrystusa, że On nam nie wystarcza; że posiadając Go, serce nasze potrzebuje jeszcze czegoś innego; że nam jeszcze czegoś brakuje. Wówczas wyobraźnia nasza, umysł, serce, wola zaczynają poszukiwać tego dobra w świecie; a gdyby dobry Pasterz nie wspierał nas ustawicznie, opuścilibyśmy owczarnię; stąd wynika, że Jezus Chrystus ciągle pracować musi nad zatrzymaniem nas w niej. Do tego używa: 1) łask swoich, Sakramentów, napomnień kapłanów, tysiącznych pociągów miłości i różnych przemysłów, aby skłonić naszą wolę, nie odbierając jej wolności, odwieść ją od złego, a zachęcić do dobrego; 2) używa do tego przykładów osób sprawiedliwych, które nam stawia przed oczy; 3) wszystkie wypadki życia kieruje do tego celu. O dobry Pasterzu, dzięki Ci składam za Twą gorliwość o moje zbawienie. Obym mógł odtąd lepiej cenić Twą dobroć i lepiej z niej korzystać! Kto by używał tych łask na dobre, zostałby w krótkim czasie świętym, a ja tyle ich odebrałem, tyle ich codziennie odbieram, a jestem zawsze grzesznikiem! Przebacz mi, dobry Pasterzu, chcę odtąd lepiej żyć, idąc za Twoim przewodnictwem.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Ewang. św. Jana, X, 11.

[2] –  Ezechiel, XXXIV, 8-11.