Szósta niedziela zwykła – dzień 15 lutego 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozważać będziemy: 1) powody, zniewalające nas do czytania Pisma Świętego; 2) sposób dobrego czytania tegoż Pisma. Potem zrobimy postanowienie: 1) nie opuścić ani jednego dnia, żeby nie przeczytać przynajmniej jednego rozdziału Pisma Świętego; 2) czytać od czasu do czasu, przynajmniej w skróconej Biblii, tak budującą historię Starego Testamentu. Naszą wiązanką duchową będzie ten wiersz Psalmu: „Jak słodkie są podniebieniu memu słowa Twoje, ponad miód ustom moim!”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Duchowi Świętemu, który natchnął pisarzy świętych, prowadził ich rękę i w pismach ich zostawił zbiór prawd świętych, stanowiących bogactwo, skarb i pociechę chrześcijan. Złóżmy Bogu dzięki za łaskę tak drogocenną.
PUNKT PIERWSZY.
Jakie powody skłaniają nas po czytania i rozmyślania Pisma Świętego.
Co to jest Pismo Święte? Jest to list, który Bóg nam przysyła, podyktowawszy go wpierw pisarzom świętym. Gdyby jaki monarcha napisał list do jednego ze swoich poddanych, a ten, odebrawszy go, nie chciał go nawet otworzyć ani przeczytać, czyżby to nie było wielkim uchybieniem względem tego monarchy? Tym bardziej bylibyśmy winni, gdybyśmy zaniedbywali czytania Pisma Świętego, w którym Bóg, zniżając się do naszego pojęcia, ukrywa się pod postacią pisma i przemawia do nas tak rzeczywiście, jak mówi do Aniołów i Świętych w niebie. Jeżeli ludzie tak wielką cenę przywiązują do rozmowy z książętami albo królami, czymże powinno być dla nas czytanie księgi, w której Bóg do nas przemawia? Czy słowo Boże mniej godne jest uszanowania, gdy się je czyta, niż gdy się je słucha? Jak w jednym, tak i w drugim przypadku czyż to nie jest słowo Boże? Podczas modlitwy, powiada święty Ambroży, mówimy do Boga, a podczas czytania ksiąg świętych Bóg do nas przemawia. Dlatego ten wielki Doktor Kościoła zapytuje: Czemu nie używacie wolnych chwil na czytanie ksiąg świętych, to jest na rozmowę z Jezusem Chrystusem? Wiele nam powinno zależeć na czytaniu Pisma Świętego, bo to jest najpożyteczniejsza ze wszystkich ksiąg. Pismo Święte jest dla nas skarbem nad wszystkie skarby. Przez czytanie tego Pisma dusza niewierząca nawraca się; czytanie Ewangelii nawróciło tysiące ludzi, a kilka wierszy z listu świętego Pawła dostateczne były do ostatecznego nawrócenia dla świętego Augustyna. W Piśmie Świętym dusza znajduje siebie pociechę. Machabejczycy, wśród prześladowań, pocieszali się czytaniem Pisma Świętego, a święty Paweł zachęcał Rzymian, aby w Piśmie świętym szukali pociechy. W tym czytaniu, dusza trapiona pokusami, znajduje broń przeciw grzechowi; dusza, doznająca utrapień, znajduje słodycz; dusza, będąca w ciemnościach, otrzymuje światło, które nią kieruje; dusza oziębła i obojętna znajduje ogień, który ją rozgrzewa; dusza zniechęcona do świata znajduje słodki pokój. Dlatego psalmista rozmyślał codziennie z upodobaniem księgi święte, jak to widzimy z tych słów: „Jakżeż umiłowałem zakon Twój, Panie. Cały dzień jest rozmyślaniem moim.”[2]. Czy i my tak robimy? Przyznajmy się do winy i poprawmy się.
PUNKT DRUGI.
W jaki sposób mamy czytać Pismo Święte.
Chociaż pożytecznie jest czytać wszystkie księgi Pisma Świętego, są jednak niektóre, przynoszące więcej pożytku i dlatego powinniśmy je lepiej znać: takimi są w Nowym Testamencie Ewangelie, a w Ewangeliach kazanie na górze i kazanie po Ostatniej Wieczerzy, Dzieje Apostolskie, Listy świętego Pawła do wiernych Koryntu, Efezu, do Filipian, do Kolosan, do Hebrajczyków, Listy świętego Jakuba i świętego Piotra; w Starym Testamencie: księgi Mądrości, Eklezjastyk, księga Ruth, księga Tobiasza, Estery, Judyty, Machabejska; niektóre części Pięcioksięgu, księgi Sędziów i Królów. Aby to czytanie przyniosło pożytek, trzeba czytać nie dla ciekawości, zabawy albo chęci dowiedzenia się czegoś nowego, ale trzeba czytać: 1) z czystą intencją zaczerpnięcia z nich nauk i przykładów cnót, aby być coraz lepszym; 2) w duchu posłuszeństwa dla Kościoła, który sam jest wykładowcą Pisma Świętego; dlatego powinniśmy używać przekładu poprawnego z krótkimi objaśnieniami; 3) z pamięcią o Bogu, jakby On sam nas nauczał w tym czytaniu, mówi święty Bazyli; w tym celu trzeba przez częste modlitwy strzeliste prosić Boga o zrozumienie i zamiłowanie do tego, co czytamy; 4) trzeba się zatrzymywać w miejscach, które nas więcej poruszają, tak długo, jak czujemy tego potrzebę, aby się przejąć tym, co czytamy i dać czas Duchowi Świętemu, aby działał w duszy naszej. Ukończywszy w ten sposób czytanie, trzeba zrobić postanowienia praktyczne, mające na celu naszą poprawę. Czy trzymamy się tych prawideł? Jeżeli dotąd nie trzymaliśmy się ich, zróbmy postanowienie uczynić to teraz.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Psalm CXVIII, 103.
[2] – Psalm CXVIII, 97.

