Środa Siódmego Tygodnia Wielkanocnego – Środa przed zesłaniem Ducha Świętego – dzień 20 maja 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozmyślać będziemy o darze mądrości i po znamy: 1) co to jest dar mądrości; 2) jak ten dar jest doskonały. Następnie postanowimy sobie: 1) często w ciągu dnia wzywać Ducha mądrości, aby kierował naszymi postępkami, myślami i słowami; 2) czuwać nad naszym sercem, aby się nie dało uwieść fałszywym zasadom świata co do bogactw, rozkoszy, zaszczytów, chęci błyszczenia przed ludźmi. Jako wiązankę duchowną weźmiemy to zdanie Ducha Świętego: „Lepsza jest bowiem mądrość nad wszelakie najdroższe rzeczy, i nic godnego pożądania nie może być z nią porównane”[1].
Przygotowanie drugie.
Wróćmy do Wieczernika; przedstawmy sobie Maryję i Apostołów na modlitwie i siebie między nimi. Jak doskonałą była ich modlitwa! A nasza modlitwa jaką będzie? Bądźmy skupieni; pragnijmy gorąco, aby dzisiejsze rozmyślanie było lepsze, niż wszystkie inne, które odprawialiśmy w życiu, abyśmy otrzymali ducha mądrości, o którym rozmyślać będziemy.
PUNKT PIERWSZY.
Co jest dar mądrości?
Mądrość, według świętego Bernarda, jest to wstręt do rzeczy tego świata, a zamiłowanie rzeczy Boskich. Dusza, która ten dar otrzymała, doznaje niewymownej radości w rozmyślaniu o Bogu, o Jego wielkości, pięknie, o Jego doskonałościach i tajemnicach; poznaje, że są godne nieskończonej czci i miłości. Wszystkie dobra ziemskie, pochwały i zaszczyty, bogactwa i rozkosze są dla niej wstrętne. Ona Boga umiłowała i nic więcej miłować nie może. Dar mądrości, który otrzymała, sprawia, że nie znajduje w niczym innym przyjemności, tylko w modlitwie, rozmyślaniu, w czytaniu duchowym, w dobrych uczynkach, w ćwiczeniach pobożnych; nie ma pociągu do niczego innego, tylko do spełnienia woli Bożej, tak dalece, że więcej znajduje pociechy w wykonywaniu najprostszych czynności dla miłości Boga, niż w noszeniu korony i berła, jak święta Teresa sama to mówi. Ubóstwo uważa za skarb, surowe życie za największą rozkosz, wzgardę za dobro nieocenione, cierpienia za szczęście, upokorzenia za chwałę, więzienie i rózgi jako zysk. Ziemia cała jest dla niej niczym, ona tylko niebo ceni. Czas uważa jako cień; wieczność jest według niej godną jedynie, aby się nią zajmować. O jak bardzo potrzebujemy tego daru! Bez niego nie mamy żadnego zamiłowania do rzeczy Boskich, nie pragniemy ich i nie szukamy, w końcu zaniedbujemy je zupełnie, bo wszystko wydaje nam się oschłe i wstrętne; nawet najbardziej rozrzewniające modlitwy, najpobożniejsze ćwiczenia nie przemawiają wcale do naszego serca. Dusza niemająca daru mądrości, daje się porwać światu, którego celem są stworzenia, a nie Bóg; znajduje upodobanie w rzeczach przemijających, zamiast się przywiązywać do wiecznych; ubiega się za tym, co błyszczy, co pochlebia próżności, albo co uciechę sprawia, a unika upokorzenia, ubóstwa, krzyżów: tego wszystkiego, co miłował Jezus Chrystus i Święci, Zastanówmy się nad sobą. Czy mamy dar mądrości, czy nie jesteśmy zwolennikami szalonego świata? Poznamy to, badając się, do czego mamy upodobanie, a do czego wstręt, tak w tym, co się odnosi do Boga, jak i w tym, co się tyczy stworzeń; co nam sprawia przyjemność, a co przykrość robi; co nas cieszy, a co budzi w nas niezadowolenie; wreszcie czy miłujemy jedynie to, co miłował Zbawiciel: ubóstwo, wzgardę, krzyż.
PUNKT DRUGI.
Zacność daru mądrości.
Jest to wyłączne lekarstwo na zepsucie, które grzech pierworodny w nas wszczepił. W istocie, natura nasza jest tak zła, że mamy zamiłowanie do wszystkiego, co bawi i przyjemność sprawia, co pochlebia miłości własnej i próżności, co nam zjednuje szacunek i pochwały, słowem, mamy zamiłowanie do świata i jego fałszywych dóbr; a przeciwnie nie mamy pociągu do rzeczy duchownych, do ćwiczeń pobożnych, do praktykowania cnót, niekiedy nawet czujemy wstręt do pełnienia naszych obowiązków, tak dalece, że to, co nam jest nakazane, nie podoba się nam, a to nas pociąga, co jest nam wzbronione. Otóż dar mądrości naprawia to zepsucie. On nam odkrywa jasno fałsz tego, co świat ceni i budzi w nas wstręt do rzeczy światowych, a ukazuje nam prawdziwą wartość tego, przez co się możemy uświęcić. Dar mądrości ułatwia nam pełnienie cnót i pomaga nam do prędkiego w nich postępu. Rozbudza w nas miłość Boga i zamiłowanie do rzeczy duchowych, miłość i poświęcenie dla bliźnich, skupienie, zamiłowanie krzyża, pokorę i zaparcie się siebie; kto ma nadnaturalny pociąg do tych rzeczy, dla tego nic trudnym nie jest. Taka dusza spełnia wszystko dobrze, bo we wszystkim znajduje przyjemność; wykonywa wszystko odważnie, bo jej się te rzeczy podobają; spełnia je z miłością, bo znajduje w nich szczęście jeszcze w tym życiu. Pragnijmy tego daru i prośmy o niego z całego serca.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1]– Przypowieści VIII, 11.

