Środa Dwunastego Tygodnia Zwykłego – dzień 24 czerwca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozmyślać będziemy: 1) o Komunii sakramentalnej; 2) o Komunii duchowej. Następnie postanowimy: 1) rozbudzać w sobie pragnienie Komunii sakramentalnej; 2) codziennie, a nawet po kilka razy dziennie przyjmować Komunię duchową. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Psalmisty: „Nagotowałeś przed oczyma mymi stół naprzeciwko tym, którzy mnie trapią”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć niezmiernej dobroci Jezusa Chrystusa, który łączy się z nami przez Komunię świętą, czyniąc z serc naszych dla siebie na ziemi raj, w którym z upodobaniem przebywa. Czy umiemy dostatecznie ocenić tak wielką miłość?
PUNKT PIERWSZY.
Komunia sakramentalna.
Komunia święta wywiera wpływ zbawienny na duszę naszą i na ciało. Najpierw na duszę. Przez nią łączymy się tak ściśle z Panem Jezusem, że On mieszka w nas, a my w Nim, że przemieniamy się w Niego, tak, że stajemy się niejako jednym ciałem i krwią z Nim; że ten, kto Go przyjmuje, jest jakby drugim Chrystusem; nie żeby Jezus Chrystus przemieniał się w nas, ale my przemieniamy się w Niego. W istocie, im kto godniej przyjmuje Przenajświętszy Sakrament, tym się staje lepszym; im kto więcej od niego się oddala, tym więcej się oddala od cnoty. Kto z wiarą przyjmuje Komunię świętą, ten czuje, że nie godzi się, aby język, na którym spoczywało ciało Boga, kalał się obmową albo słowami lekkomyślnymi; żeby ciało, które było żywym cyborium przenajświętszej Hostii, skażone zostało najmniejszą nieskromnością; żeby do serca, które było przybytkiem bóstwa, miało przystęp to, co nie jest święte i czyste. Stąd wynika, że Komunia święta, powściąga namiętności, przytłumia ogień pożądliwości, leczy niemoc duchową. Kiedy jesteśmy strapieni, ona nas pociesza; kiedy zniechęcenie nas ogarnia, ona nam dodaje odwagi; kiedy upadamy na duchu, ona nas podnosi, kiedy jesteśmy zimni, ona nas rozgrzewa. Niewiasta, cierpiąca na upływ krwi, była pewna, że zostanie uzdrowiona, skoro tylko się dotknie brzegu szaty Zbawiciela. Cóż dopiero, kiedy przyjmujemy Jego ciało, krew, duszę, bóstwo! Nie można wyrazić tego, jakie korzyści nam przynosi godnie przyjęta Komunia święta. Jest to pszenica wybranych; wino, rodzące dziewice i dające duszy zamiłowanie czystości i niewinności. Obecność Jezusa w nas utwierdza wolę w miłości i we wszystkich cnotach. „Kto mnie pożywa – powiada Jezus Chrystus – żyć będzie dla mnie”[2]; to jest, że życie jego nie będzie już życiem ziemskim i cielesnym, ale życiem Jezusa Chrystusa; naśladować będzie Jego pokorę, czystość, posłuszeństwo, cichość, cierpliwość; będzie mógł mówić: „Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus”[3]. Do tych skutków Komunii świętej w duszy, dodać jeszcze trzeba wpływ jej dobroczynny na ciało. Ona je uświęca, jako cyborium Jezusa Chrystusa, uczy nas utrzymywać je w doskonałej czystości, jako naczynia święte. Ostudza w nas ogień pożądliwości. Jeżeli nie czujesz już tak często, powiada święty Bernard, napadów gniewu, zazdrości, nieczystości lub innych występków, dziękuj za to Przenajświętszemu Ciału Jezusa Chrystusa. Wreszcie, Komunia święta składa w nasze ciała zarodek chwalebnego zmartwychwstania. „Kto pożywa ciało moje i pije krew moją – powiada Jezus Chrystus – ma żywot wieczny; a ja go wskrzeszę w dzień ostatni”[4]. Dziękujmy Panu Jezusowi za łaski, będące owocem dobrej Komunii świętej.
PUNKT DRUGI.
Komunia duchowa.
Komunia duchowa polega na gorącym pragnieniu przyjęcia Pana Jezusa z pobudki miłości napełniającej serce. „O Boże, jakże pragnę Cię przyjąć, złączyć się z Tobą i zjednoczyć! Dla dostąpienia tego szczęścia, będę się starał żyć coraz lepiej, abym Cię coraz częściej mógł przyjmować. Ta Komunia pragnienia, nazwana Komunią duchową, jest niezmiernie pożyteczna dla duszy. Ona wzbudza w niej pociąg do rzeczy boskich i do życia doskonałego; daje moc do ćwiczenia się w cnotach i przynosi niekiedy więcej korzyści niż Komunia sakramentalna, przyjęta z mniejszą miłością. Nadto ma tę korzyść, że można ją przyjmować codziennie, w każdej chwili dnia i nocy, w każdym miejscu, nie tylko w kościele, ale i w domu. Czy komunikujemy duchowo, przynajmniej na każdej Mszy Świętej, której słuchamy i przy każdym nawiedzeniu Przenajświętszego Sakramentu?
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Psalm XXII, 5.
[2] – Ewang. św. Jana, VI, 58.
[3] – Do Galatów II, 20.
[4] – Ewang. św. Jana, VI, 55.

