Środa Czwartego Tygodnia Wielkanocnego – dzień 29 kwietnia 2026 r.

Środa Czwartego Tygodnia Wielkanocnego – dzień 29 kwietnia 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Poznaliśmy z przykładu Jezusa Chrystusa, na czym polega życie wewnętrze, teraz przekonamy się: 1) że rozum wkłada na nas obowiązek życia wewnętrznego; 2) że wiara nam to zaleca. Następnie zrobimy postanowienie: 1) unikać wszystkiego, co rozprasza, przypominając sobie często obecność Bożą, przez chwilę skupienia i zastanowienia; 2) często, wśród zajęć podnosić umysł do Boga przez modlitwy strzeliste, a szczególnie ofiarować Bogu wszystkie nasze sprawy. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Jakuba: „Prawdziwie, Pan jest na tym miejscu a jam nie wiedział[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć świętej duszy Jezusa Chrystusa, zawsze najdoskonalej skupionej na Bogu, zawsze oddającej cześć, uwielbienie i miłość Jego przedziwnym doskonałościom; złóżmy Jezusowi hołdy, na jakie się zdobyć możemy. Prośmy Go o łaskę do naśladowania Jego przykładu.

PUNKT PIERWSZY.

Rozum wkłada na nas obowiązek życia wewnętrznego.

Rozum, ukazując nam Boga, obecnego w naszym sercu, tak jak jest obecnym w chwale niebieskiej, wkłada na nas obowiązek, abyśmy o Nim myśleli, pamiętali o Jego obecności, mówili do Niego, oddawali Mu część i chwałę, składali Mu dzięki, prosili o łaski i o odpuszczenie grzechów; zaleca nam, abyśmy słuchali w skupieniu, kiedy do nas wewnętrznie przemawia, poddając nam dobre myśli i uczucia; rozum nakazuje nam wreszcie, abyśmy się starali Bogu podobać, ofiarując Mu nasze sprawy, naszą wolę, nasz rozum i wszystko czym jesteśmy; abyśmy dla przypodobania się Jemu, ćwiczyli się w cnotach, a szczególnie w pokorze, która by nas utrzymywała w ciągłym uniżeniu przed Jego wielkością, i w miłości jednoczącej serce nasze z Jego sercem. Dziwimy się, że pustelnicy spędzali nieraz kilkadziesiąt lat w grotach samotnych, nie mając żadnych kontaktów z ludźmi: ale gdybyśmy widzieli, czym jest towarzystwo Boga, z którym oni przebywali dzień i noc w sercu swoim, jak dalece stworzenia są niczym dla duszy, posiadającej swego Stwórcę, dziwilibyśmy się raczej, że człowiek tak wiele myśli o stworzeniach, a tak mało o Bogu, który z Nim jest wszędzie, że tak chciwie i ustawicznie zajmuje się tym, co niczym jest, a tak obojętnym i zimnym okazuje się dla Tego, który jest wszystkim. Tak dalece grzech przyćmił nasz rozum, że zapominamy o Bogu, którego obecność ogarnia nas i przenika, że przenosimy nad Niego starania o rzeczy doczesne, a nawet złudzenia naszej wyobraźni.

PUNKT DRUGI.

Wiara wkłada na nas obowiązek życia wewnętrznego.

Jezus Chrystus mówi: jak winna latorośl bierze życie od winnej macicy, ciągnąc z niej soki, którymi się żywi, tak i wy nie możecie żyć duchowo, jeżeli ze mną zjednoczeni nie będziecie. Jeżeli kto we mnie trwać nie będzie, mówi dalej, zostanie precz wyrzucony, jako latorośl sucha, którą w ogień wrzucą. Stosownie do tej nauki święty Apostoł Paweł mówi: „To bowiem w sobie czujcie co i w Jezusie Chrystusie”[2]; „odnówcie się duchem umysłu waszego, abyście złożyli starego człowieka co do dawnego sposobu życia, który się psuje”[3]. „Z tej przyczyny zginam kolana swoje przed Ojcem, Pana naszego Jezusa Chrystusa, aby wam dał według bogactw chwały swojej, stać się mocnymi siłą przez Ducha jego w wewnętrznego człowieka”[4]. Bo w istocie ta tylko sprawa godna jest chrześcijanina, która jest wykonywana w duchu Jezusa Chrystusa, na wzór Jego i w zjednoczeniu z Nim. Jeżeli więc nie będziemy się starali o życie wewnętrzne, nie będziemy żyli duchem wiary, nasze uczynki nie będą podobać się Jezusowi Chrystusowi. Czy nie tak postępujemy często?

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Genez. XXVIII. 16.

[2] –  Filip. II. 5.

[3] –  Efez. IV. 23, 22.

[4] –  Efez. III. 14, 16.