Środa Czternastego Tygodnia Zwykłego – dzień 8 lipca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dotąd rozważaliśmy zasady życia chrześcijańskiego, dziś zastanowimy się nad życiem chrześcijańskim i poznamy: 1) że to życie zasadza się na doskonałości spraw zwyczajnych; 2) że ta nauka jest bardzo pocieszająca. Następnie postanowimy sobie: 1) starać się o dobre spełnianie wszystkich naszych spraw od rana do wieczora, niczego nie zaniedbując; 2) Strzec się tego złudzenia, któremu wielu ulega, że świętość na czym innym polega. Jako wiązankę duchowną weźmiemy te słowa, które lud mówił o Zbawicielu: „ Wszystko dobrze uczynił”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Bogu, który w stworzeniu i rządach świata, doskonale wszystko czyni, pod liczbą, miarą i wagą. Wykonuje dzieła wielkie i małe; ale w jednych i drugich okazuje najwyższą doskonałość. Uwielbiajmy tę doskonałość Boga i korzystajmy, za przykładem świętych, z nauki jaką nam daje.
PUNKT PIERWSZY.
Życie chrześcijańskie zasadza się na doskonałości spraw zwyczajnych.
Podstawą i regułą świętości jest najświętsza wola Boża, która stanowi wartość i zasługę wszystkich spraw. Co się nie zgadza z tą wolą świętą, choćby to były największe dzieła – jest niczym; najmniejsze zaś sprawy, zgodne z wolą Bożą, mają niezmierną zasługę; można nawet powiedzieć, że dusza, która we wszystkim szuka tylko woli Bożej i według niej postępuje, doszła do doskonałości. W czymże widzimy wolę Bożą? Oczywiście, że w doskonałym spełnianiu spraw zwyczajnych, ponieważ: 1) powinniśmy się starać o świętość każdego dnia i w każdej chwili, a rzeczy nadzwyczajne rzadko się zdarzają; 2) ponieważ ład i szczęście, tak w społeczeństwie całym, jak w rodzinie, w Kościele i w całym państwie, co oczywiście jest wolą Bożą, mogą mieć miejsce tylko wtedy, kiedy każdy spełniać będzie wiernie obowiązki zwyczajne swego stanu; 3) ponieważ Jezus Chrystus i święci budowali świętość na doskonałości spraw zwyczajnych, właściwych ich stanowi. Co robił Jezus Chrystus przez lat trzydzieści? Nic godnego uwagi, według zdania świata, wszystko zwyczajne i mało znaczące w oczach ludzkich. Od rana do wieczora spełniał to, co Mu przykazywali Maryja i Józef; to były obowiązki Jego stanu. Ale te mało znaczące obowiązki spełniał doskonale, nie tylko zewnętrznie, ale i co do wewnętrznego usposobienia, z jakim wszystko czynił; przez to właśnie okazywała się Jego świętość, będąca przedmiotem upodobania Ojca Jego niebieskiego. Po Panu Jezusie nie było nikogo świętszego na ziemi jak Maryja i Józef, a jednakże świętość ich polegała na doskonałym spełnianiu prostych, zwyczajnych obowiązków swego stanu. Na sądzie ostatecznym widzieć będziemy tysiące Świętych, których życie było ukryte, nieznane światu, a którzy się uświęcili, nie czyniąc nic nadzwyczajnego, tylko spełniając najdoskonalej pokornie i zwyczajnie czynności, należące do obowiązków ich stanu. Przeszli przez tę ziemię niepostrzeżenie; ale w dzień sądu ostatecznego jaśnieć będą blaskiem niezrównanym; przez co poznają wszystkie narody zebrane, że rzeczywiście świętość polega na doskonałości spraw zwyczajnych. Czyśmy się przejęli dobrze tą zasadą życia duchowego?
PUNKT DRUGI.
Powyższa zasada jest nader pocieszająca.
Co może być bardziej pocieszającego jak kiedy możemy sobie powiedzieć: Aby się uświęcić, nie potrzebuję się troszczyć o to, co mam czynić; doskonałość moja jest przy mnie, jest we mnie; ona się zasadza na dobrym spełnianiu obowiązków mego stanu, na ćwiczeniach duchowych dobrze odprawianych; doskonałość, nie zgadzająca się z mymi obowiązkami ani ćwiczeniami, byłaby przeciwną prawdziwej pobożności – nie podobałaby się Bogu, świat potępiłby ją, mogłaby mnie pobudzić do pychy i narazić na wiele błędów. Doskonałość w pełnieniu zwyczajnych spraw jest zgodna z wolą Bożą, podoba się ludziom, buduje ich, podnosi cnotę, zapewnia ład i pokój, nie wbija w pychę, nie pobudza do próżności, jest bardzo zasługująca z powodu trudności, które trzeba zwyciężyć, gwałtu, jaki sobie trzeba zadać dla wytrwania w takim postępowaniu. Prośmy Boga o łaskę, do dobrego zrozumienia tej zasady i do jej wykonywania.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Ew. św. Mateusza. VII, 37.

