Sobota po środzie popielcowej – dzień 21 lutego 2026 r.

Sobota po środzie popielcowej – dzień 21 lutego 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dziś rozważać będziemy: 1) jak świętym jest czas Wielkiego Postu; 2) jakim sposobem możemy ten czas przepędzić świątobliwie. Następnie postanowimy sobie: 1) więcej strzec zmysłów i serca, aby nie popełnić grzechu albo nie poddać się rozproszeniu; 2) starać się w tym czasie o poprawę głównej wady naszej. Naszą wiązanką duchową będą te słowa świętego Pawła: „Oto teraz czas pożądany, oto teraz czas zbawienia”[1].

Przygotowanie drugie.

Przenieśmy się w duchu na pustynię, na której Jezus przepędził czterdzieści dni i czterdzieści nocy. Przypatrzmy się Mu, jak uniżając się przed majestatem Boga, Ojca swego, upadłszy na kolana, a niekiedy twarzą na ziemię, składa swemu Ojcu niebieskiemu hołdy, cześć, dziękczynienie, jak Go błaga o miłosierdzie dla biednych grzeszników; z tymi gorącymi modłami łączy niezmierne umartwienie, bo przez czterdzieści dni nie przyjmuje ani pokarmu ani napoju, łożem Jego jest skała i goła ziemia, nie ma innego schronienia tylko sklepienie niebios. Oddajmy Jezusowi na pustyni hołdy czci, uwielbienia, wdzięczności i miłości.

PUNKT PIERWSZY.

Czas Welkiego Postu jest święty.

Jezus Chrystus uczy nas tego naprzód swoim przykładem. Chociaż Jego życie było zawsze święte w najdoskonalszy sposób, w tych czterdziestu dniach okazuje szczególniej na zewnątrz świętość swego życia: 1) przepędza te dni w samotności; przez to uczy nas, że i my powinniśmy je spędzić w świętym skupieniu, bo to jest konieczny warunek, aby usłyszeć głos Boga, mówiącego do naszego serca, aby Go lepiej poznać i przejąć się miłością do Niego; tym odosobnieniem wykazuje nam dalej Pan Jezus potrzebę zastanawiania się nad sobą, w celu lepszego poznania siebie i poprawy swego życia. 2) Jezus spędza ten czas na modlitwie, aby nas nauczyć, że w tym czasie powinniśmy wierniej odprawiać ćwiczenia duchowe, więcej się modlić i z większą gorliwością; 3) Jezus przez ten czas zachowuje najściślejsze umartwienie, aby nam pokazać, że w Wielkim Poście nie powinniśmy dogadzać zmysłowości, nie oddawać się zabawom, ale pełnić przepisane przez Kościół umartwienia i szczerze pokutować. Tym sposobem Jezus uczy nas swoim przykładem, że czas Wielkiego Postu jest święty; a ta nauka Jezusa Chrystusa potwierdzona jest przez Kościół. Częste kazania i liczniejsze ćwiczenia pobożne, w tym czasie odprawiane, posty i umartwienia przepisane, pokazują nam, że te dni powinny być uświęcone pokutą. Błogosławmy Kościół za tę naukę! W ciągu życia tak często zapominamy o pokucie! bardzo potrzebujemy, aby nam ją corocznie przypominano: bo pokuta jest nam koniecznie potrzebna do zadośćuczynienia za grzechy przeszłe i do zabezpieczenia nas od nowych upadków, do których słabość nasza mogłaby nas przywieść. Do tych nauk, wskazujących nam obowiązek świątobliwego przeżycia czterdziestodniowego postu, przydać należy powód bardzo ważny, to jest, przygotowanie się do obchodzenia tajemnic: Męki i Zmartwychwstania Zbawiciela. Owocem tych tajemnic powinna być dla nas zupełna odmiana i rozpoczęcie nowego życia w Bogu i dla Boga; a ten owoc możemy otrzymać tylko przez świątobliwe spędzenie Wielkiego Postu. Otrzymamy obfite łaski przywiązane do ćwiczeń wielkopostnych, jeżeli w nich wytrwamy do końca; ale tych łask nie otrzymamy, jeżeli spędzimy ten czas w rozproszeniu, w oziębłości i bez zastanawiania się nad sobą. Zrozumiejmy więc, jak ten czas jest święty i jak powinniśmy się starać przepędzić go lepiej, niż zwyczajne dni roku.

PUNKT DRUGI.

Jakim sposobem możemy uświęcić Wielki Post.

  1. Powinniśmy się starać o doskonałe spełnianie codziennych spraw, bo na tym się zasadza cała świętość; to znaczy, że trzeba w tym świętym czasie, lepiej odprawiać modlitwy i ćwiczenia duchowe, lepiej używać czasu, więcej czuwać nad tym, co mówimy, każdą czynność wykonywać z większą doskonałością i ofiarować ją Bogu w połączeniu z pokutą Jezusa na pustyni, na zadośćuczynienie za nasze grzechy i za grzechy całego świata;
  2. trzeba wiernie zachować post i wstrzemięźliwość, nakazane przez Kościół, a jeżeli kto nie może tego spełnić, albo jest od tego zwolniony, powinien to zastąpić umartwieniem wewnętrznym: umartwiając wolę, posłuszeństwem i uległością, – szorstkość, jednostajną łagodnością, – język, milczeniem albo umartwieniem w mowie,- smak, odmawiając sobie pokarmów zbytkownych, – oczy, powściągliwością w spojrzeniach, – całe ciało, przez skromność w ułożeniu i chodzie; wreszcie powinien unikać myśli niepożytecznych, albo próżnych, pragnień coraz liczniejszych, którym serce ulega, jeżeli go nie powstrzymamy; te umartwienia nie są szkodliwe dla zdrowia a wielki pożytek przynoszą duszy;
  3. trzeba przyjmować chętnie krzyże, które nam Bóg zsyła, jak oto: chorobę, znoszenie cudzych wad i różne przeciwności;
  4. wreszcie, trzeba oznaczyć sobie główną wadę, z którą w czasie Postu mamy szczególniej walczyć, aby się jej pozbyć. To jest najlepszy post, powiada św. Jan Złotousty, bo jego owoce są trwałe, nie tylko przez rok jeden ale przez całą wieczność. Czy mamy postanowienie ćwiczyć się w tych różnych rodzajach umartwień? Miejmy odwagę zabrać się do tej pracy.

Postanowienia i wiązanka jak wyżej.


[1] –  II. do Korynt., VI., 2.