Sobota po Objawieniu Pańskim – 10 stycznia 2026 r.
Dziś rozmyślać będziemy o pobycie mędrców w Betlejem i zobaczymy: 1) jak świątobliwe życie tam prowadzili; 2) jak my ich naśladować możemy. Potem zrobimy postanowienie: 1) nawiedzić w ciągu dnia Przenajświętszy Sakrament, na wzór mędrców, nawiedzających Dziecię Jezus w żłóbku; 2) zachować, o ile możności skupienie i zjednoczenie z Bogiem. Naszą wiązanką duchową będą te słowa z Naśladowania: „Być z Jezusem, jest to raj najsłodszy”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Dzieciątku Jezus za łaskawe i pełne dobroci przyjmowanie mędrców, ile razy przychodzą do Jego żłóbka, w czasie swego pobytu w Betlejem. Jakież to były święte odwiedziny! Jakie chwile rozkoszne! Cieszmy się szczęściem mędrców, dziękujmy za nie Jezusowi Chrystusowi.
PUNKT PIERWSZY.
Jak świątobliwie żyli mędrcy w czasie swego pobytu w Betlejem.
Święci trzej królowie nie opuścili Betlejem po pierwszych odwiedzinach Dzieciątka; chcieli przedłużyć jeszcze to szczęście, którego z tak daleka przyszli szukać; zresztą, potrzebowali odpocząć po trudach podróży. Nie ma zatem wątpliwości, że mędrcy pozostali przez kilka dni w Betlejem; przez ten czas często odwiedzali Dziecię Jezus; brali je na ręce, przypatrywali się Jego Boskim rysom, przyciskali Je do swych piersi, okrywali pocałunkami, oblewali łzami; kto może wypowiedzieć, z jakimi uczuciami czci, miłości, dziękczynienia i poświęcenia oddawali się na usługi Boskiego Dzieciątka? Kto może wyrazić z drugiej strony, ile światła, błogosławieństwa, jakiego zapału miłości Dziecię Jezus udzieliło ich duszy, i jak krótkim im się zdawał czas każdych odwiedzin? Oddalali się z żalem, a jak tylko mogli najprędzej powracali, mówiąc z Dawidem: „Pragnęła dusza moja do Boga mocnego żywego. Jako pragnie jeleń do źródeł wodnych, tak pragnie dusza moja do Ciebie Boże”[2]. I zawsze byli dobrze przyjęci; coraz nowe odbierali łaski; oddawszy hołd Dziecięciu zwracali się do Maryi i do Józefa, prosząc ich, aby im wyjaśnili cuda tajemnicy, którą przyszli oglądać. A Maryja i Józef, zawsze gotowi wszystkich zadowolić, objaśniali im to, co widzieli. O święte rozmowy! jakże serca mędrców zachwycały się nimi! jakże starali się zachować je w pamięci. Potem oni znowu mówili, a z serc ich wychodziły słowa, które Maryja uważała za godne pamięci i rozważania. W przerwach między tymi rozmowami, myśleli o Jezusie, mówili o Jezusie. Jezus był dla nich wszystkim; tak świątobliwe było życie mędrców w czasie ich pobytu w Betlejem! Jakaż to dla nas nauka! Ona nam wskazuje, jak mamy korzystać z rzeczywistej obecności Jezusa na naszych ołtarzach!
PUNKT DRUGI.
Jak mamy naśladować postępowanie mędrców w czasie ich pobytu w Betlejem.
Możemy ich naśladować: 1) kiedy nawiedzamy Przenajświętszy Sakrament; bo w przybytkach naszych mamy tego samego Boga-Człowieka, który był w żłóbku, z tą różnicą, pełną pociechy dla nas, że mędrcy po długiej podróży przybyli do żłóbka, a my, mamy liczne kościoły, które zawsze blisko nas się znajdują. O! gdybyśmy odwiedzając Przenajświętszy Sakrament mieli wiarę i pobożność mędrców, jak wielkie odnieślibyśmy korzyści! 2) możemy naśladować mędrców, przyjmując Komunię świętą; bo wtedy nie tylko w objęciach naszych ściskamy Jezusa, jak to uczynili szczęśliwi mędrcy, ale Go przyjmujemy do serc naszych; łączymy się z Nim i stajemy się niejako jedną z Nim istotą; tego szczęścia nie mieli mędrcy. Możemy w czasie dziękczynienia rozmawiać z Jezusem, mówić do Niego, słuchać co On do nas mówi, biorąc sobie mędrców przy żłóbku za wzór dziękczynienia po Komunii świętej. 3) Możemy wciągu dnia naśladować świątobliwe życie mędrców, po wyjściu ze stajenki Betlejemskiej, zachowując skupienie, przez które serce staje się niejako świątynią, w której rozmawiamy z Bogiem, i pustynią, do której oprócz Boga nikt nie ma przystępu. Tym sposobem możemy, jak mędrcy w stajence Betlejemskiej, cieszyć się Bogiem, widzieć Go, mówić do Niego, słuchać Go mówiącego, zasięgać Jego rady w wątpliwościach, wzywać Go na pomoc w trudnościach albo niebezpieczeństwach, ofiarować Mu nasze sprawy, nasze życie; poświęcić się Mu zupełnie, dziękować Mu za Jego dobrodziejstwa, objawiać naszą cześć, hołdy i uwielbienie, przedstawiać nasze potrzeby i prośby. Możemy w tej świątyni serca naszego przyjmować z wdzięcznością i miłością dobre myśli, które nam Jezus podaje, pobożne uczucia, do których nas pobudza, dobre postanowienia, które nam kładzie do serca, i tym sposobem życie nasze może się stać świątobliwym, jakim było życie mędrców. Szczęśliwa dusza, która rozumie te rzeczy! szczęśliwsza ta, która je wypełnia!
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Ks. Naśladowania, II, c. VIII, w. 2.
[2] – Psalm XLI, 2, 3.

