Sobota Ósmego Tygodnia Zwykłego – Sobota po zesłaniu Ducha Świętego. – dzień 30 maja 2026 r.

Sobota Ósmego Tygodnia Zwykłego – Sobota po zesłaniu Ducha Świętego. – dzień 30 maja 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dziś jeszcze rozmyślać będziemy o korzystaniu z łask i zobaczymy: 1) na co się naraża dusza niewierna łasce; 2) co zyskuje dusza wierna tejże. Następnie postanowimy sobie: 1) uważać w ciągu całego dnia na wewnętrzny głos Ducha Świętego, aby słyszeć, co do nas mówi; 2) słuchać Go we wszystkim chętnie i prędko. Naszą wiązanką duchową będą te słowa psalmu: „Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Duchowi Świętemu, który nam tak potężnie pomaga do zbawienia; dziękujmy Mu za pomoc, jaką nam ustawicznie daje i prośmy Go o łaskę korzystania z Jego dobroci.

PUNKT PIERWSZY.

Na co się naraża dusza niewierna łasce.

Naraża się na utratę zbawienia. Bo tak, jak w porządku fizycznym są pewne przyczyny połączone z sobą, które trzeba przejść kolejno, aby dojść do ostatniej, tak i w porządku nadnaturalnym jest jakby łańcuch łask, z którymi się łączy nasze wytrwanie w dobru do końca, w sposób tajemny nam nieznany. Kto jedną z tych łask traci, ten utrąca wątek, który go prowadził; ten się naraża na zboczenie z drogi, mającej go zbawić. Kto nam powiedział, że łaska, której staliśmy się niewierni, nie jest w zamiarach Bożych jedną z tych łask, od których zależy nasze zbawienie? Święta Teresa widziała w piekle miejsce, gdzieby się była dostała, gdyby się była opierała łasce, nakłaniającej ją do zwyciężenia pokusy miłości własnej; a młodzieniec, o którym wspomina Ewangelia, chociaż pełnił wszystkie przykazania, nie zostawił pewności o swoim zbawieniu, ponieważ oparł się łasce, mówiącej mu: „Sprzedaj wszystko co masz a daj ubogim”[2]. Odjęcie łask jest zwykle karą za ich nadużycie. „Odrzuciłeś słowo Pańskie i odrzucił cię Pan”[3]. A czyż to nie jest sprawiedliwie? Kiedy Duch Święty przychodzi do duszy i kołace do jej serca, a dusza głucha jest na głos Jego, On się oddala; kiedy mówi do niej, a ona Go słuchać nie chce, On milknie; kiedy jej daje światło, a ona zamyka oczy, On się usuwa. Jakaż to straszna kara! Bój się, powiada święty Augustyn, abyś nie stracił łaski, którą Jezus chce ci dać. Szatan, widząc to, podwaja wtedy swoje usiłowania; człowiek nie spostrzega tego, gnuśnieje w niedbalstwie i oziębłości, która prowadzi do śmierci wiecznej. Na to się naraża ten, kto jest niewierny łasce. Któż nie zadrży na tę myśl?

PUNKT DRUGI.

Co zyskuje dusza wierna łasce.

Zyskuje dwie rzeczy: szczęście i świętość. Zyskuje szczęście. Dusza czuje niewymowną radość, skoro się podda przewodnictwu Ducha Świętego, tak jak dziecko, które pozwala matce, aby je za rękę prowadziła; dusza mówi do Boga z miłością i prostotą, jak święty Paweł: „Panie, co chcesz, abym czynił?” a usłyszawszy głos Boży, jest Mu posłuszną z radością, biegnąc i lecąc niejako wszędzie gdzie ją woła. Wtedy serce doznaje pokoju, bo w duszy panuje ład; we wszystkim ma czystą intencję, wszystkie czynności spełnia według przepisów, panuje nad namiętnościami, a wiara jej staje się coraz żywsza. Jeżeli Duch Święty wymaga od niej ofiar, tym większy zaszczyt dla duszy, bo ma sposobność okazania swojej miłości; wtedy przekonuje się o prawdzie tych słów świętego Alojzego Gonzagi, że ofiara, którą się czyni dla Boga, większą przynosi radość duszy, niżby jej przyniosła rzecz, którą złożyła na ofiarę. Dusza wierna łasce zyskuje świętość. „Kto mnie usłucha, mówi Duch Święty, bez bojaźni będzie odpoczywał i zażyje obfitości odjąwszy bojaźń złego”[4]. Dusza więcej zyskuje przez wierność łasce, niż przez ćwiczenia duchowe w ciągu kilku miesięcy. Duch Święty nie przestaje dawać natchnień duszy, wiernie im odpowiadającej; łaska, która wszystkiego naucza, więcej oświeci duszę uległą Duchowi Świętemu, niż wszystkie zasady i przepisy życia duchowego. Stąd się bierze to, że widzimy nieraz dusze proste i prawe, pozbawione wszelkiej pomocy duchowej, ale posłuszne natchnieniom łaski, czyniące zadziwiające postępy w świętości i zdolne do najwznioślejszych cnót. O! gdybyśmy pozwolili Duchowi Świętemu działać w nas, gdybyśmy się poddali Jego wpływowi, nie stawiając przez rozproszenie oporu Jego działaniu, zostalibyśmy zupełnie odmienieni i odnowieni. Zrozumiejmy tę prawdę i poprawmy się.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1]–  Psalm XCIV, 8.

[2]–  Ewang. św. Łukasza, XVIII, 22.

[3]–  I. Król. XV, 26.

[4]–  Przypowieści, I, 33.