Sobota czwartego tygodnia zwykłego – dzień 7 lutego 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozważać będziemy jeszcze ten sam przedmiot co wczoraj i zobaczymy: 1) że Bóg, powołując nas do swojej służby, ma prawo wymagać od nas wszystkiego, nic nam nie obiecując; 2) że pomimo tego nagradza hojnie tych, którzy Mu wszystko oddają. Następnie zrobimy postanowienie: 1) niczego Bogu nie odmawiać i iść we wszystkim za natchnieniem łaski; 2) często odmawiać akt strzelisty zupełnego oddania się Bogu i całkowitego poświęcenia życia na Jego usługi. Naszą wiązanką duchową będzie najpierwsze przykazanie Boskie: ,,Będziesz miłował Pana Boga twego ze wszystkiego serca twego i ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej siły twojej”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Bogu, który jest naszym początkiem i końcem i który ma prawo żądać naszej służby. Stworzeni przez Niego, do Niego należymy, a ponieważ wszystko mamy od Niego, przeto powinniśmy Mu oddać wszystko. Złóżmy Mu z tego powodu najgłębsze hołdy czci i miłości.
PUNKT PIERWSZY.
Bóg ma prawo żądać od nas wszystkiego, nic nam nie obiecując.
Ponieważ wszystko mamy od Boga, przeto oddając Mu wszystko, dajemy Mu tylko to, co do Niego należy. Jeżeli między ludźmi tak się dzieje, że ten, kto odbiera dobrodziejstwa, winien wdzięczność temu, od kogo je otrzymuje, choćby się za to żadnej nie spodziewał nagrody; jeżeli pan, możny według świata, żąda wszystkiego od tych, którzy zależą od niego, jeżeli ojciec ma prawo być kochanym i odbierać usługi od dzieci swoich, choćby nie mógł zostawić im żadnego majątku, ani spuścizny i dzieci nie mogą się uchylić od obowiązku kochania ojca, bez ściągnięcia na siebie ogólnej nagany, jako potwory niewdzięczne, tym bardziej my wszystko powinniśmy oddać Bogu, nie wymagając żadnej nagrody. Bóg ma prawo powiedzieć nam: „Jeżeli mi służyć będziecie, spełnicie tylko wasz obowiązek; nic wam się za to ode mnie należeć nie będzie”, tak jak ojciec nie ma obowiązku wynagradzać syna za jego usługi; ale jeżeli „mi służyć nie będziecie, jakeście powinni i jak na to zasługują dobrodziejstwa, które wam świadczę, zostaniecie odrzuceni na wieki”. Prawodawcy nie mówią: Kto zachowuje prawa, ten otrzyma nagrodę; ale mówią: kto nie zachowa prawa, będzie ukarany. Pan nie mówi do swego niewolnika: Bądź mi posłusznym, a nagrodzę cię za to; ale mówi: Bądź posłusznym, a nic złego cię nie spotka. Jeżeli nie będziesz mnie słuchał, ukarzę cię. Przypuszczając nawet, że każda praca zasługuje na zapłatę, to i w takim razie Bóg mógł był nam obiecać nagrodę doczesną taką, jak nasze usługi; z żadnego względu nie należy się nam nagroda wieczna; a jeżeli Bóg ją nam obiecuje, to jedynie z dobroci swojej; bylibyśmy zatem niewdzięczni, gdybyśmy nie chcieli należeć całkowicie do Niego w każdej rzeczy, w najmniejszych nawet szczegółach naszego życia, na zawsze, jedynie z miłości ku Niemu.
PUNKT DRUGI.
Bóg hojnie nagradza tych, którzy Mu wszystko oddają.
Bóg da się nam o tyle, o ile my się Jemu oddamy. Jeżeli oddamy się Mu całkowicie, On nawzajem obiecuje, że nam się cały odda. Jeżeli chce, abyśmy oddali się Mu na zawsze, On także chce oddać się nam na zawsze, w tak doskonały sposób, jakbyśmy sami tylko byli na świecie. Ten dobry Bóg pragnie naszego szczęścia. „Służcie mi, powiada, myślcie tylko o tym, abyście mi służyli, ja będę miał o was staranie, oddam się wam jako wasze najwyższe dobro i skarb”. To bez wątpienia odnosi się głównie do wieczności; ale jeszcze w tym życiu ileż On czyni dla tych, którzy całkowicie i wytrwale są Mu oddani? Obiera sobie mieszkanie w ich sercu, wlewa w nie łaskę i pociechę. Daje im pokój wewnętrzny, przechodzący wszelki zmysł i przedziwną radość; doznają niejako przedsmaku nieba. O jak szczęśliwy jest ten, kto kocha Boga i służy Mu z całego serca! Jak nieszczęśliwym jest ten, kto się opiera Bogu i nie chce Mu się całkiem oddać. Cierpi wiele, a cierpi bez zasługi; a to przedwczesne piekło jest tylko przygotowaniem do tego piekła, które trwać będzie wiecznie. O mój Boże, jak dobrze jest służyć Tobie! Niech nas te uwagi zachęcą do czynienia wszystkiego dla Boga jedynie i do wykonywania każdej sprawy z największą doskonałością. Przejdźmy myślą wszystko, co dziś czynić mamy i postanówmy sobie mocno, czynić to dla Boga jedynie, z taką doskonałością, na jaką się tylko zdobyć możemy.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Ks. Deuteronomium, VI, 5. [ przyp. Red. – Ks. Powtórzonego Prawa]

