Siódma Niedziela Wielkanocna – dzień 17 maja 2026 r. – Niedziela w oktawie Wniebowstąpienia[1]
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozmyślać jeszcze będziemy o samotności wewnętrznej i zastanowimy się nad trzema korzyściami, które ona przynosi duszy: oddaje chwałę Bogu, uświątobliwia nas, daje nam szczęście. Następnie zrobimy postanowienie: 2) jednoczyć się często sercem, w ciągu tego tygodnia z Maryją i z apostołami w Wieczerniku; 2) czuwać nad naszą rozbujałą wyobraźnią, nad umysłem i sercem, celem powstrzymania myśli próżnych i pragnień gwałtownych; 3) badać naszą duszę, czy Bóg sam jedynie w niej mieszka i panuje. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Naśladowania: „Bądź wewnątrz wolnym i nie wikłaj się żadnym stworzeniem”.
Przygotowanie drugie.
Przenieśmy się w duchu do Wieczernika, złączmy modlitwę naszą z modlitwą Maryi i Apostołów tam zgromadzonych, oddajmy Jezusowi, siedzącemu po prawicy Ojca, hołdy czci, uwielbienia i miłości. Prośmy Go o łaskę potrzebną do zrozumienia korzyści, jakie przynosi samotność wewnętrzna, do zamiłowania jej i praktykowania.
PUNKT PIERWSZY.
Samotność wewnętrzna przynosi chwałę Bogu.
Dusza, która przez oderwanie się od świata wyrobi sobie w sercu samotnię, aby do Boga jedynie należeć, mówi Mu przez to, że On sam jest wszystkim dla niej, a wszystko inne niczym; że świat i wszystkie stworzenia razem nie warte są, aby o nich myśleć, aby do nich przywiązywać serce swoje; że ona do Boga należy i chce należeć na zawsze; że On sam jej wystarcza, bo On sam jest prawdziwym dobrem. Czy może być hołd godniejszy Majestatu Boskiego? Czy możemy znaleźć w sobie coś takiego, co by Mu większą chwałę przynieść mogło i co by Mu mogło lepiej dowieść, że Go cenimy nade wszystko, tak jak On na to ze wszech miar zasługuje? Czy pragniemy w ten sposób oddać Bogu chwałę? Zapytajmy swego sumienia.
PUNKT DRUGI.
Samotność wewnętrzna uświęca nas.
Cała doskonałość chrześcijańska zależy od spełnienia dwóch warunków: oddaleniu się od stworzeń i zjednoczeniu się z Bogiem. Jedno i drugie przedziwnie się spełnia przez samotność wewnętrzną. Przez samotność wyrzekamy się świata i samych siebie; widzimy, że świat jest próżnością, że jest niczym; a zwróciwszy uwagę na własne serce, widzimy jego nędzę, poznajemy, jak jesteśmy godni wzgardy. Wszystkie stworzenia są niczym dla tego, kto się w samotności nad nimi zastanawia, a serce chętnie się od nich odrywa; wtedy najlepiej poznajemy, jaki jest Bóg; że On sam jest wszystkim, jedynie godnym miłości, jedynie doskonałym! Słuchaj, duszo moja, słuchaj w głębi serca nie tego, co wyobraźnia bujna ci przedstawia, ale głosu prawdy, która podaje myśli czyste i proste; słuchaj, co głos Boży mówi do ciebie: Bóg sam jest wszystkim, Bóg sam tylko jest wielki, wszystko, co nie jest Bogiem, jest niczym. Na te słowa, zachwycona pięknem Najwyższej Istoty, z miłością dążyć będziesz do Niej i znajdziesz Ją zbliżającą się do ciebie z niezrównaną dobrocią, według tych słów Apostoła: „Przybliżajcie się do Boga, a przybliży się do was”[2]. Tym sposobem w samotności dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. Dusza zachwycona tym szczęściem, woła z Oblubienicą Pieśni: „Znalazłam Tego, którego miłuje dusza moja, pojmałam Go i nie puszczę”[3]. Zatrzymam Go w samotni serca mego i będę z Nim sama przebywała, nie pragnąc nic innego, tylko Jego obecności, Jego miłości, spełnienia Jego woli i upodobania. O jak szybko dusza postępuje wtedy w cnocie! Nic nie jest dla niej trudne, bo z nią jest Bóg mocny; nic przykrym, bo z nią jest Bóg pocieszyciel. Nie ma pokusy zatrzymać się w drodze, którą postępuje, bo Bóg ją prowadzi; nie ma ochoty przywiązywać się do stworzeń, bo zjednoczenie zawarte z Bogiem w samotności, utwierdza ją w miłości Bożej i uświątobliwia ją.
PUNKT TRZECI.
Samotność wewnętrzna daje nam szczęście.
Samotność wewnętrzna jest miejscem ulubionym, w którym Stwórca łączy się ze stworzeniem. W tej samotności dusza kocha Boga, cieszy się, że Go posiada i zachwycona woła, jak Apostołowie na górze Tabor: „Dobrze jest nam tu być”[4]. Prowadzi życie ukryte, ale ukryte w Bogu, w towarzystwie Jezusa Chrystusa. Czyż potrzeba jeszcze czego więcej, aby być szczęśliwym? Dusza rozmawia poufale z Bogiem, a jedno słowo Jego więcej znaczy, niż wszystkie mowy ludzkie. Tam nie mają przystępu nowiny światowe, ale codziennie dusza odbiera wiadomości z nieba; codziennie Bóg odkrywa jej nieznane piękno, a ona zachwyca się nimi. Tam uciechom światowym wejście jest wzbronione, ale Jezus Chrystus daje duszy pociechy duchowne i pokój. O! ileż zyskuje dusza na tej zamianie, nawet pod względem radości i szczęścia! O samotności, woła święty Hieronim, raju ziemski, drogo do nieba! O pustynio, w której dusza poufale przebywa z Bogiem! O duszo chrześcijańska, co robisz wśród świata; ty, która jesteś większa, jak świat cały? Tam wreszcie jest przybytek, w którym dusza pozostaje ukryta w Bogu, zdała od gwaru ludzi i ich mów złośliwych; jest to mocna wieża, w której niezakłócony pokój panuje, bo nieprzyjaciel do niej przystępu nie ma; tam dobrze jest przebywać od wschodu słońca aż do zachodu i w nocy, ile razy sen ucieka od powiek naszych; tam dobrze jest pracować i spoczywać, modlić się i rozmawiać, wreszcie wszystko tam spełniać! Czy staramy się o tę wewnętrzną samotność, czyśmy ją urządzili w duszy naszej i czy ją utrzymujemy przez ćwiczenie się w skupieniu?
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1]– [przypis red. – od roku 2003 zgodnie z Dekretem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, przypadająca według kalendarza liturgicznego w czwartek VI-ego Tygodnia Wielkanocnego, jest w Polsce obchodzona w najbliższą niedzielę po nim następującą – ze względu na zachowanie ciągłości nauk zawartych w rozmyślaniach przypadających na dni od czwartku do niedzieli VI-ego Tygodnia Wielkanocnego redakcja zdecydowała zachować kolejność rozmyślań zgodną z oryginałem „Rozmyślań” gdzie Wniebowstąpienie nie jest przesunięte na niedzielę]
[2]– Św. Jakub, IV, 8.-.
[3]– Pieśń nad pieśniami, III, 4
[4]– Ewang. św. Mateusza, XVII, 4.

