Dzień 9 grudnia 2025 r.- Rozmyślanie drugie o Niepokalanym Poczęciu.

Rozmyślanie drugie o Niepokalanym Poczęciu – rozmyślanie dodatkowe na dzień 9 grudnia 2025 r.

Przygotowanie pierwsze.

Wczoraj rozważaliśmy, jakie korzyści przyniosło Niepokalane Poczęcie samejże Maryi, dziś zastanowimy się, jakie my z niego pożytki odnieść możemy i zobaczymy, że ta tajemnica jest dla nas: 1) skarbem łask; 2) szacowną nauką. Stąd weźmiemy postanowienie: 1) wzywać często z wielką ufnością Maryi niepokalanie poczętej; 2) lepiej się przygotowywać do Komunii świętej, więcej czuwać nad zmysłami i myślami, dla zachowania czystości sumienia; 3) starać się usilnie o coraz doskonalsze wykonywanie naszych czynności. Jako wiązankę duchową weźmiemy te słowa, które Kościół stosuje do Maryi: „Wszystka jesteś piękna przyjaciółko moja, a nie masz w Tobie zmazy”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Bogu, który dał światu Niepokalaną Maryję Pannę, aby była pociechą i zbawieniem. Ją zaś samą pozdrówmy hymnem kościelnym: „Witaj królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodkości i nadziejo nasza! Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy, do Ciebie wzdychamy jęczący i plączący na tym łez padole. Tedy więc Orędowniczko nasza, Twoje miłosierne oczy ku nam obróć.”

PUNKT PIERWSZY.

Niepokalane Poczęcie jest skarbem łask.

Natura dała sercu matek pewną stronę słabą, przez którą dzieci mogą otrzymać łatwiej to, czego żądają; podobnie też i Serce Maryi łaskawiej się skłania ku tym, którzy czczą Jej Niepokalane Poczęcie i pod tym wezwaniem uciekają się do Niej. Do Maryi niepokalanie poczętej uciekały się dusze dręczone pokusami, a Ona im dopomogła do zwycięstwa; dusze strapione, wzywając Jej pomocy, doznały pociechy; serca strwożone napełnił pokój; dusze zniechęcone, bliskie upadku, odzyskały odwagę. Miasta oblężone, wioski zagrożone złupieniem, wypisywały na drzwiach domów swoich: Maryja jest niepokalanie poczęta i zostały ocalone; budynki zajęte pożarem, pojedyncze osoby, znajdujące się w tysiącznych niebezpieczeństwach śmierci, zostały ocalone przez przyczynę Maryi Niepokalanej. Medal z wyobrażeniem Maryi Niepokalanej napełnił cudami świat cały; odwrócił nieszczęścia,  sprowadził łaski, nawrócił grzeszników i zasłużył na to, że go powszechnie uznano cudownym. Świątynia Matki Boskiej Zwycięskiej w Paryżu, dawniej zupełnie opuszczona, skoro tylko poświęconą została Niepokalanemu Sercu Maryi, stała się jedną z najsławniejszych i najwięcej uczęszczanych, widownią licznych cudów. Pius IX wystawiony na złość nieprzyjaciół i prześladowany od nich, oddał się pod opiekę Maryi Niepokalanej i zostając w Rzymie, otoczony zewsząd nieprzyjaciółmi, odbył sobór powszechny swobodnie i niezależnie od mocarzy tego świata. To nas przekonywa, że choćby Kościół doznawał największych przeciwności, zwycięży je przez Maryję Niepokalanie Poczętą. Czy trzeba jeszcze co więcej dodać, aby dowieść, że tajemnica Niepokalanego Poczęcia jest skarbem łask, do którego powinniśmy się uciekać z zupełną ufnością, w pokusach i cierpieniach naszych.

PUNKT DRUGI.

Niepokalane Poczęcie jest dla nas drogocenną nauką.

Ta tajemnica uczy nas: 1) z jaką czystością sumienia trzeba przystępować do Komunii świętej; bo jeżeli Maryja musiała być tak czystą, aby przyjąć do łona swego Słowo Wcielone, na jakąż naganę zasłużyliby ci, którzy by do Komunii świętej przystępowali, nie mając sumienia wolnego od wyrzutów, jeśli się zważa, że w Przenajświętszym Sakramencie jest ten sam Bóg, który stał się człowiekiem w łonie Maryi. Jak powinni być czystymi wszyscy chrześcijanie, którzy przyjmują tego Boga wcielonego, nie raz jeden jak Maryja w dzień Zwiastowania, ale tak często w życiu! Ta tajemnica zachęca nas do czuwania nad sobą nad naszymi zmysłami, nad wyobraźnią, rozumem i sercem. Skoro bowiem Maryja, będąc czystą, niewinną, tak czuwała pilnie nad sobą, jakże dopiero my powinniśmy czuwać i nie ufać sobie samym, my, tak ułomni, tak skłonni do złego, tak łatwo ulegający pokusie. Ta tajemnica pobudza nas wreszcie do ciągłego postępu na drodze doskonałości; bo jeżeli Maryja, która jak wiemy o tym, posiadała najwyższą świętość, ustawicznie, przez całe życie, dążyła do coraz większej świętości, jeżeli nieustannie nad tym pracowała, przez wierne współdziałanie z łaskami Bożymi, jakżebyśmy śmieli, my, tak niedoskonali, zakreślać granice naszej doskonałości, nie starając się o postęp; czyżby to nie było cofanie się wstecz, według zdania Świętych: Kto nie postępuje, ten się cofa? Jakżebyśmy mogli, otrzymując tyle łask, nie korzystać z nich, nie chcieć wyrzec się tego, co nam przeszkadza do doskonałości, nie iść tam, gdzie Bóg nas woła? Zachowajmy w sercu tę naukę, jaką czerpiemy z Niepokalanego Poczęcia i stosujmy do niej nasze postępowanie.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] – Pieśń nad pieśniami, VI, 7.