Rozmyślanie dodatkowe o życiu ukrytym św. Józefa – dzień 22 marca 2026

Rozmyślanie dodatkowe o życiu ukrytym św. Józefa – dzień 22 marca 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Nie dosyć jest czcić i wzywać świętego Józefa, trzeba go nadto naśladować; w tym celu zastanowimy się, jakie są cechy jego życia. Pierwszą cechą jego życia, nad którą się dziś zastanowimy, jest życie ukryte: 1) w oddaleniu od świata; 2) w milczeniu; 3) w utajeniu i zapomnieniu od świata. Potem zrobimy postanowienie: 1) tylko w konieczności mieć stosunki ze światem; 2) nigdy nic nie mówić na swoją korzyść; 3) nie starać się, aby nas widziano i chwalono. Jako wiązankę duchową weźmiemy te słowa Naśladowania: Pragnij być nieznanym i za nic poczytanym.

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Duchowi świętemu, który w kilku słowach przedstawia nam życie świętego Józefa; był to człowiek sprawiedliwy, mówi Ewangelia, to jest, doskonały i święty; niektórzy święci doktorowie Kościoła utrzymują, że został uświęcony w łonie swej matki, jak św. Jan Chrzciciel. Prośmy tego wielkiego Świętego, aby nam wyjednał udział w łaskach, które otrzymał, a szczególniej pokorę, podstawę wszystkich cnót, która go skłoniła do zamiłowania życia ukrytego.

PUNKT PIERWSZY.

Święty Józef prowadził życie ukryte.

Święty Józef ukazuje się światu wtedy jedynie, kiedy jest do tego zmuszony; udaje się do Betlejem, kiedy rozkaz cesarza to nakazuje; ucieka do Egiptu, kiedy wola Boga tam go powołuje; idzie do Jerozolimy dla spełnienia obowiązku religijnego. Zresztą, nigdzie więcej się nie ukazuje. Nie widziano go w mieście wśród zabaw i rozmów światowych, wśród zebrań i uczt; rozkoszą jego jest przebywać w domku Nazarejskim. Tam cieszy się Bogiem i Jego Boskim Synem, spełniając obowiązki swego stanu: tam pędzi życie spokojne, starając się o swoje uświątobliwienie. Nauczmy się z przykładu świętego Józefa nie miłować świata, który rozprasza i pociąga serce; ale miłować życie ukryte, w którym możemy poznać siebie, ćwiczyć się w gruntownych cnotach, przyzwyczaić się do skupienia, bez którego nie można postąpić w doskonałości. Przypomnijmy sobie słowa mędrca Pańskiego: Ile razy byłem między ludźmi, wróciłem mniejszym człowiekiem; i to zdanie świętego Leona Wielkiego: Proch światowy kazi serce osób najpobożniejszych mających stosunki ze światem.

PUNKT DRUGI.

Święty Józef żyjąc w ukryciu zachowuje milczenie.

Święty Józef pochodził w prostej linii od największych królów Judzkich i od najsłynniejszych Patriarchów. Powiernik tajemnicy Stwórcy, posiadał w domu swoim Boga, który go imieniem ojca zaszczycał. Jednakże przez pokorę ukrywa w milczeniu swe znakomite pochodzenie, wielkość i chwałę. Kto inny sądziłby, że trzeba, dla chwały Jezusa, dać poznać znakomitość swego rodu, stać się apostołem i ewangelistą Boskiego Dziecięcia, aby wszyscy cześć Mu oddali; ale święty Józef, czerpiąc mądrość w pokorze, uważa, że lepiej jest milczeć, niż wyrzec choćby jedno słowo na swoją pochwałę i Bogu zostawia, aby dał poznać światu Syna swego. Żaden sąsiad, żaden przyjaciel nie jest przypuszczony do tej tajemnicy, a po trzydziestu latach Syn Ojca Przedwiecznego znany jest tylko jako rzemieślnik i syn rzemieślnika Józefa. O! jakież to cudowne milczenie! Józef posiada w domu swoim to, co mogło ściągnąć uwagę całego świata, a świat o tym nic nie wie; posiada Boga Człowieka, a nie mówi o tym ani słowa. Królowie i pasterze przychodzą oddać cześć Jezusowi; Symeon i Anna głoszą Jego wielkość, a Józef nic im nie mówi; On, któremu Anioł oznajmił, że to Dzieciątko jest Bogiem; On który widział cudowne Jego narodzenie. Któryż ojciec nie mówiłby z chlubą o takim synu? Józef wiernie dotrzymuje tajemnicy i zstępuje z nią do grobu. Jaka to piękna nauka, abyśmy nic nie mówili na naszą korzyść i nie ulegali próżności w naszych rozmowach.

PUNKT TRZECI.

Święty Józef żyje w utajeniu i zapomnieniu.

Święty Józef, tak wielki przed Bogiem, nieznany jest całemu światu; zaledwie kilku sąsiadów zna go jako ubogiego rzemieślnika. Ten, który miał prawo do tronu królewskiego, zamieszkuje ubogą chatę; ten, który mógł był otrzymać od Boga berło i państwa, woli pozostawać w utajeniu. Jeżeli chcemy poznać przyczynę tego, zapytajmy go o nią, a usłyszymy w sercu naszym jego odpowiedź: „Widziałem codziennie uniżającego się w postaci małego dziecięcia Tego, którego niebo czci ze drżeniem, któremu Aniołowie na jedno słowo są posłuszni; patrząc na to, szaleństwem mi się zdawało szukać sławy i rozgłosu, dziękowałem Bogu, że się znajduję w stanie daleko niższym, niż był stan moich przodków; wolałem moją ubogą chatę, niż królewskie pałace, mój pokarm i odzienie proste, niż purpurę możnych ludzi i wykwintne ich stoły! Bo w istocie można pojąć, że człowiek światowy, który nie rozważał życia Jezusa Chrystusa, ubiega się za sławą i usiłuje podnieść swą małość przez okazałość zewnętrzną; ale chrześcijanin, który zastanawia się nad poniżeniem Słowa Wcielonego, który wie, że po śmierci znajdzie nową ziemię i nowe niebiosa, gdzie w zamian za utajenie i zapomnienie otrzyma chwałę niezrównaną i nieśmiertelną, taki chrześcijanin powinien gardzić, jako rzeczą niegodną siebie, dobrami fałszywymi, jakimi są: sława i cześć u ludzi, a wzdychać jedynie do chwały wiecznej.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.