Rozmyślanie dodatkowe o św. Piotrze Apostole – dzień 29 czerwca 2026 r.

Rozmyślanie dodatkowe o św. Piotrze Apostole – dzień 29 czerwca 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dziś rozmyślać będziemy o księciu Apostołów i odniesiemy stąd podwójną korzyść: 1) pomnożenie wiary; 2) pomnożenie miłości. Potem postanowimy sobie: 1) utrzymać w sobie ducha wiary, to jest myśleć, mówić i działać według zasad wiary; 2) pobudzać się codziennie do miłości Bożej pokornej, gorliwej i hojnej. Naszą wiązanką duchową będą te słowa świętego Piotra: „Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że Cię miłuję[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, który wyniósł Szymona Piotra nad innych Apostołów, nawet nad świętego Pawła, dając świętemu Piotrowi najwyższą władzę, to jest godność biskupa całego świata, pasterza całej trzody Chrystusowej, nauczyciela nieomylnego i ojca wielkiej rodziny chrześcijańskiej. Złóżmy dzięki Jezusowi Chrystusowi za zaszczyt, jakim obdarzył świętego Piotra; czcijmy tę godność tak wysoką w jego osobie i w osobie jego następców, przez których On do nas przemawia i nami rządzi.

PUNKT PIERWSZY.

Uroczystość świętego Piotra powinna w nas rozbudzić większą wiarę.

Uroczystość świętego Piotra, który jest wzorem i stróżem wiary, powinna nas pobudzać do wiary coraz doskonalszej. On jest wzorem wiary. Wiara jego jest nadnaturalna, pochodząca bezpośrednio z nieba. „Kim mnie być powiadacie?”, rzeki Jezus do swoich Apostołów. „Panie, woła Piotr, Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego”. „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony, odrzekł Jezus Chrystus; bo ciało i krew nie objawiło tobie, ale Ojciec mój, który jest w niebiosach”[2]. Wiara Piotra jest wielkoduszna: wszystkiego się wyrzeka, aby iść za Jezusem Chrystusem. Jego wiara jest żywa: na jedno słowo Zbawiciela rzuca się w morze. Jego wiara nie gorszy się niczym. Niektórzy uczniowie nie chcą wierzyć Jezusowi Chrystusowi, który im mówi pierwszy raz o ustanowieniu Przenajświętszego Sakramentu. Co do mnie, woła Piotr, ja wierzę w Twoją miłość i zostanę Ci wiernym. „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego”[3]. – Wielka wiara świętego Piotra uczy nas cenić Boga nade wszystko, zaprzeć się siebie samych, wyrzec się wszystkich dóbr doczesnych, wyrzec się wszystkiego celem podobania się Jezusowi Chrystusowi, nie gorsząc się niczym, nie mając względu na ludzi! Zbadajmy nasze sumienie i zobaczmy, czy zamiast żyć duchem wiary, nie rządzimy się duchem świata, jego fałszywymi zasadami, przeciwnymi nauce ewangelicznej.

Święty Piotr nie tylko jest wzorem wiary, on jest nadto jej stróżem bo do niego rzekł Jezus Chrystus: „ A ja tobie powiadam, że ty jesteś opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół mój. Tobie dam klucze królestwa niebieskiego, a cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiosach, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiosach”[4]. „Ja prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja: a ty kiedyś, nawróciwszy się, utwierdzaj braci twoich”[5]. Przez te słowa uroczyste Pan Jezus stanowi Piotra fundamentem wiary, jej nieomylnym nauczycielem i stróżem. A ponieważ fundament Kościoła ma tak długo trwać jak Kościół, a narody będą potrzebowały zawsze utwierdzenia w wierze, przeto Piotr musi żyć w swoich następcach, przez nich mówić, jak wyrzekli Ojcowie Kościoła na Soborze chalcedońskim[6] i tym sposobem być zawsze centralnym punktem jedności katolickiej. Kto się trzyma Piotra, ten nie zbłądzi; kto od niego się oddali, jest już umarły. Ta święta nauka szczególniej drogocenną jest w naszym wieku zaślepienia i błędów; ona nas upewnia, że trzymając się stolicy Piotrowej, wierząc i czyniąc to, co nam Piotr nakazuje, możemy być pewni, że jesteśmy w prawdzie. Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół, a tam gdzie jest Kościół, tam jest życie wieczne. To powinno nas pobudzać do wielkiej miłości do Kościoła rzymskiego i wyryć w naszym sercu te słowa Fenelona[7]: „każdy katolik jest rzymianinem” i to, co powiedział Bossuet[8]: „O święty Kościele rzymski! będziemy się trzymali twojej jedności z całej duszy. Inne kościoły mogą utracić wiarę i zginąć; ale ty, Kościele rzymski! ty zawsze zachowasz czystym święty skarb wiary, tobie powierzony; ty zawsze karmić będziesz świętą nauką baranki i owce, całą owczarnię bez wyjątku i różnicy”.

PUNKT DRUGI.

Uroczystość świętego Piotra powinna nas pobudzić do większej miłości Jezusa Chrystusa.

W istocie Piotr uczy nas przykładem swoim kochać Pana Jezusa miłością pokorną, gorliwą, wielkoduszną:

  1. Miłość świętego Piotra była pokorna. „Szymonie synu Jana”, rzekł do niego Jezus Chrystus, „miłujesz mnie więcej niż ci?” Te słowa nam pokazują, że Jezus Chrystus tym powierza kierownictwo dusz, którzy Go w szczególniejszy sposób kochają; a Piotr co na to odpowiada? Nie mówi: miłuję Cię więcej, niżeli ci; ale mówi tylko: Kocham Cię. Nie śmie porównywać się z nikim, a tym mniej przekładać siebie nad kogokolwiek. Zapytany jeszcze dwukrotnie, nie ufając sobie, mówi: „Panie, Ty wiesz, że Cię miłuję”[9]. Jego wysokie stanowisko i świetne powodzenie jego apostolstwa nie robi uszczerbku jego pokorze. Do śmierci nie przestaje uważać się za grzesznika; nie tylko nie zapomina, że na nieszczęście zaparł się swego Mistrza ale codziennie opłakuje swój upadek, a policzki jego noszą ślady łez pokutnych.
  2. Piotr święty był równie gorliwym jak pokornym, głosił naukę Jezusa Chrystusa Żydom i poganom wśród tysiącznych trudów, prześladowań i cierpień; wszędzie szerzył Ewangelię świętą; zakładał Kościoły, utwierdzał je i rządził nimi.
  3. Wreszcie miłość jego bardzo jest wielkoduszna: wtrącony do więzienia i ubiczowany, wraca z radością, że godnym był cierpieć za swego dobrego Mistrza. Po długich podróżach, skazany zostaje na karę ukrzyżowania przez najokrutniejszego z tyranów: z radością przyjmuje tę sposobność dania Jezusowi Chrystusowi dowodu swojej miłości, wylewając dla Niego krew; o jedną tylko łaskę prosi swoich katów, żeby go ukrzyżowano głową na dół, uważając, że nie godzien jest tego zaszczytu, aby umierał, jak jego Mistrz. Osądźmy według tego, czy kochamy Boga, a szczególniej, czy Go kochamy miłością pokorną, gorliwą i wielkoduszną; czy Go jednakowo kochamy na Kalwarii, jak i na Taborze; tak w cierpieniach, jak i w radości.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Ewang. św. Jana, XXI, 17.

[2] –  Ewang. św. Mateusza XVI, 15-17.

[3] –  Ewang. św. Jana VI, 69.

[4] –  Ewang. św. Mateusza XVI, 18-19.

[5] –  Ewang. św. Łukasza, XXII, 32.

[6] –  [przypis red. – sobór odbył się w październiku 451 roku]

[7] –  [przypis red. – François de Salignac de la Mothe,  François Fénelon (1651 – 1715) – francuski arcybiskup katolicki, teolog, pisarz i pedagog]

[8] –  [przypis red. – Jacques-Bénigne Bossuet, (1627 – 1704 ) – francuski biskup katolicki, teolog, wychowawca i nadworny kaznodzieja Ludwika XIV]

[9] –  Ewang. św. Jana XXI, 15, 16, 17.