Rozmyślanie dodatkowe o Miesiącu Maryi – dzień 30 kwietnia 2026 r.

Rozmyślanie dodatkowe o Miesiącu Maryi – dzień 30 kwietnia 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Aby się przygotować do obchodzenia miesiąca Maryi, rozważymy dziś: 1) jakie są powody, dla których mamy świątobliwie przepędzić ten miesiąc; 2) w jaki sposób mamy go święcić. Następnie postanowimy sobie: 1) codziennie, przez cały miesiąc, wiernie spełniać na cześć Maryi pobożne ćwiczenia; 2) pamiętać, że każdy dzień tego miesiąca powinniśmy spędzić świątobliwie: modlić się gorliwiej, ćwiczyć się w miłości bliźniego i wszystkie czynności spełniać doskonale; 3) pracować szczególniej w tym miesiącu nad wykorzenieniem głównej wady. Naszą wiązanką duchową będzie modlitwa Kościoła: „Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko”.

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Duchowi Świętemu, który dał Kościołowi natchnienie poświęcenia miesiąca maja czci Maryi. Naprzód natchnął tą myślą niektóre pobożne osoby, potem zgromadzenia zakonne, następnie kilka parafii, a w końcu nabożeństwo to rozpowszechniło się w całym Kościele. Dziś wszyscy z zapałem oddają w miesiącu maju szczególniejszą cześć Matce Bożej; gorliwość w tym nabożeństwie coraz więcej wzrasta. Złóżmy dzięki Bogu za rozszerzanie się chwały Maryi, przez co wierni otrzymują łaski coraz obfitsze.

PUNKT PIERWSZY.

Powody, dla których mamy świątobliwie przepędzić miesiąc Maryi.

Pierwszą pobudką jest miłość do Najświętszej Panny. Bo w istocie czymże jest dla nas Maryja? Ona jest matką naszą; któż nie zechce wspólnie z całą rodziną oddać cześć Matce? Kto nie pospieszy z radością na wieczorne nabożeństwo, aby uczcić wielkość, cnoty i dobroć tej ukochanej Matki; tam na Jej cześć wznoszą się i radują duszę najpiękniejsze śpiewy, wonne kwiaty zdobią Jej ołtarze. Czyżbyśmy mogli uważać się za dzieci Maryi, gdyby to nabożeństwo nie miało dla nas powabu? Maryja jest naszą królową; czy bylibyśmy chrześcijanami, gdybyśmy nie chcieli mieć udziału w tych zebraniach, na które nas wzywa ta królowa i monarchini nasza, gdybyśmy nie śpieszyli do Jej tronu, aby Jej złożyć hołdy miłości i przyrzec, że chcemy być coraz wierniejszymi Jej sługami. Maryja jest naszą dobrodziejką największą; wszystkie łaski, któreśmy odebrali od początku życia naszego, przeszły przez Jej ręce i Jej za nie wdzięczni być mamy. Czyż nie należy się Jej od nas publiczny hołd wdzięczności i czy serce nasze nie czuje potrzeby składać Jej codziennie dzięki? Zwykle trzy razy dziennie czcimy Ją przez odmawianie Anioł Pański; w każdym tygodniu jeden dzień, to jest sobota, jest Jej poświęcona; dlaczegóż nie mielibyśmy poświęcić na Jej chwałę jednego miesiąca w roku, a szczególniej miesiąca maja, w którym nie ma żadnego święta Maryi, który jest najpiękniejszym miesiącem w roku, w którym cała natura odmładza się i wzywa nas do ożywienia w sobie pobożności i gorliwości, w którym rozwijają się wszystkie kwiaty, będące symbolem Najświętszej Panny, jak nam to Kościół przedstawia: róża swymi bogatymi barwami, lilia swoją śnieżną białością, fiołek kryjący się w trawie i napełniający powietrze miłą wonią. Drugą pobudką do oddawania szczególniejszej czci Maryi, jest nasz własny interes. Odniesiemy wielki pożytek z codziennego rozmyślania tajemnic życia Maryi i Jej cnót, przypatrując się Jej czystości, niewinności, świętości, poznamy, czego nam brakuje, a cnota Maryi tak piękna, tak pełna wdzięku, pobudzi nas do jej naśladowania. Jezus i Maryja dopomogą nam w tej pracy wewnętrznej nad poprawą naszą: Jezus, aby nam wynagrodzić gorliwość w uczczeniu Jego Matki, a Maryja, aby nam okazać, jak Jej są miłe nasze hołdy. Dlatego to miesiąc Maryi jest, jak wielki post, czasem, w którym corocznie wielu grzeszników się nawraca, oziębli odzyskują gorliwość, całe parafie odnawiają się w duchu. Nabożeństwo do Maryi jest potrzebne w tej porze, która przedstawia tyle niebezpieczeństw dla dusz, pobudzając swoim wdziękiem do życia zmysłowego i do zamiłowania rozkoszy. Jest to najlepsza pora do oddania całego społeczeństwa pod opiekę Maryi, bo wtedy wszystkie serca łączą się, aby Ją uczcić, a zatem mogą uprosić większe łaski dla Kościoła i dla całego chrześcijaństwa. Trzecią pobudką do obchodzenia miesiąca Maryi jest życzenie Kościoła. Aby nas zachęcić do tego nabożeństwa, Kościół nadaje trzysta dni odpustu za każdy dzień tym, którzy to nabożeństwo odprawiają, a odpust zupełny dla tych, którzy wiernie przez cały miesiąc w tym nabożeństwie trwają. Ołtarze Maryi w tym czasie zdobi Kościół jak najwspanialej, nie szczędzi kwiatów ani światła, przydając piękne śpiewy i pobożne nauki. Czyż to nie dowodzi, że Kościół gorąco pragnie, abyśmy pobożnie obchodzili ten święty miesiąc?

PUNKT DRUGI.

Jak mamy święcić miesiąc Maryi.

Trzeba codziennie uczestniczyć w nabożeństwie majowym: te wspólne ćwiczenia oddają cześć Maryi i dla nas samych są zbudowaniem. Przykład osób pobożnych, śpiewy, światło, pobudzają do większego nabożeństwa; nauki oświecają i rozbudzają pobożność. Kto nie może brać udziału w nabożeństwie publicznym, powinien przynajmniej przeczytać rozmyślanie, na ten dzień przeznaczone, przed ołtarzykiem, urządzonym na cześć Maryi. Trzeba uważać każdy dzień maja jako święto Matki Bożej; pozdrowić Ją rano zaraz po przebudzeniu; ofiarować Jej dzień cały i w ciągu dnia często odnawiać to ofiarowanie; trzeba wstawać rano, bez ociągania się, o godzinie naznaczonej; trzeba łączyć z modlitwą, pochodzącą z głębi serca, umartwienie wewnętrzne, wyrzekając się woli swojej i miłości własnej; wreszcie trzeba żyć tak, aby miłość Maryi zajmowała nas przez cały dzień i była radością dla naszego serca. Trzeba się szczerze nawrócić; wszyscy tego potrzebujemy. Tylko pod tym warunkiem Maryja przyjmie nasze nabożeństwo; a jeżeli mieć będziemy dobrą wolę, Ona nam do tego łaskę wyjedna. Trzeba, abyśmy we wszystkim naśladowali Najświętszą Pannę; tego hołdu Ona od nas najwięcej pragnie: starajmy się tak modlić, jak Ona się modliła, z takim skupieniem i pobożnością; jak Ona obchodzić się z bliźnim z miłością i łagodnością; jak Ona być pokorni i skromni; dobrze używać czasu i wszystkie sprawy wykonywać jak można najlepiej.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.