Poniedziałek Piętnastego Tygodnia Zwykłego – dzień 13 lipca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozmyślać będziemy o dwóch innych środkach, służących do dobrego wykonywania naszych spraw. Pierwszym środkiem jest, myśleć jedynie o obecnej sprawie; drugim środkiem, zajmować się tylko dzisiejszym dniem. Następnie zrobimy postanowienie: 1) całą uwagę i wysiłek zwrócić na tę czynność, którą się zajmujemy, aby wykonać ją jak najlepiej; 2) codziennie robić postanowienie: żyć do końca dnia świątobliwie. Naszą wiązanką duchową będą te słowa: Kto myśli o kilku rzeczach na raz, żadnej dobrze nie wykona.
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Zbawicielowi naszemu, uczącemu nas jakich sposobów mamy używać, aby sprawy nasze były dobre. Ten dobry ojciec niczego nie zapomina, co może nam być pożyteczne. On nas kocha; chce, abyśmy się stali godnymi Jego miłości; dlatego uczy nas, jakimi sposobami możemy Mu się podobać. Złóżmy Mu dzięki za taką dobroć.
PUNKT PIERWSZY.
Myśleć jedynie o tej sprawie, którą się zajmujemy.
Wielką przeszkodą do doskonałości naszych spraw zwyczajnych jest zajmowanie się czym innym jak tym, co obecnie mamy czynić. Niepokoimy się, mieszamy; jedna sprawa staje na przeszkodzie drugiej i tym sposobem nic nie robimy tak dobrze, jakbyśmy mogli. Na to zło jeden jest tylko środek: przykładać się do tego jedynie, co robimy, jak gdybyśmy nic innego nie mieli do roboty. „Wszystkie rzeczy mają czas”[1], mówi Duch Święty, „Nie troszczcie się więc o jutro; albowiem jutrzejszy dzień sam o siebie będzie się troszczył. Dosyć ma dzień swojej nędzy”[2]. Podczas modlitwy nie myślmy o zajęciach, ani o trudnościach naszego obowiązku. Zajmując się tym, co do nas należy, zwróćmy całą naszą uwagę na to i róbmy wszystko jak najstaranniej. Na co nam się przyda myśleć o przeszłości? To już rzecz skończona, nie możemy tego odmienić. Na co mamy zajmować się przyszłością? Nie wiemy, jaką ona będzie; nie wiemy nawet, czy jej doczekamy. Jest to wielkim złem, odrywać uwagę od tego, co robimy, a myśleć o tym co później robić mamy, albo o rzeczach urojonych, które się nigdy nie spełnią. Jest to zgubnym dla teraźniejszości i dla przyszłości; tym sposobem nigdy nic dobrze nie zrobimy. Roztropność nakazuje na później odkładać myśli o tym, co później robić mamy; oddalajmy te, które nam w obecnej sprawie przeszkadzają. Bóg, miłujący ład pobłogosławi nam za oddalenie myśli niewczesnej i przypomni nam w sposób doskonalszy to, cośmy odłożyli na później, dla przypodobania się Jemu. Zamiast stracić, zyskamy. Święty Bazyli powiada: Nauka, którą opuszczamy dla cnoty, nabywa się lepiej przez cnotę. Zastanówmy się nad sobą; ile modlitw, ile spraw zostało źle wypełnionych z powodu zaniedbania tej zasady.
PUNKT DRUGI.
Trzeba się zajmować jedynie dniem teraźniejszym.
Jesteśmy tak słabi, że może zabrakłoby nam odwagi, gdybyśmy objęli jednym rzutem oka pięćdziesiąt albo sześćdziesiąt lat, które mamy spędzić w ciągłym czuwaniu, w ustawicznej uwadze na siebie samych; przeciwnie, łatwo nam będzie zdobyć się na odwagę, jeżeli nie obejmując ogółu całego życia, weźmiemy po szczególe jego części, mówiąc sobie: Nie trzeba liczyć na długie lata: na co mi się to przyda, kiedy nie wiem, czy jutra dożyję? idzie tu jedynie o dzień dzisiejszy. Jeżeli jutro będę żył, zobaczę co mam robić. Nie będzie mi się wydawało trudnym od rana do wieczora dzisiejszego dnia żyć dobrze, umartwiać się, czuwać nad sobą. Jeden dzień tak prędko przejdzie! Czym jest jeden dzień w porównaniu z wiecznością? Jakże byłbym nierozumnym, gdybym się nie starał przeżyć go świątobliwie! Ta myśl doda nam mocy, weźmiemy się do pracy i dzień przepędzimy świątobliwie. Nazajutrz, uczyńmy to samo, myślmy tylko o dniu dzisiejszym. Tym sposobem, wszystko, co się tyczy cnoty, stanie się łatwym i doprowadzi nas do doskonałości. Postanówmy sobie używać tego środka.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Eklezjastes, III, 1.
[2] – Ewang. św. Mateusza, VI, 34.

