Poniedziałek pierwszego tygodnia zwykłego – dzień 12 stycznia 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Zastanawialiśmy się nad szczęściem trzech Królów, dziś zastanowimy się nad postępowaniem Heroda w tej okoliczności. Widzimy w tym postępowaniu trzy cechy charakterystyczne: 1) niepokój na pierwszą wiadomość o narodzeniu Mesjasza; 2) jego chytrość; 3) zawód, jaki go spotkał zasłużenie. Następnie zrobimy postanowienie: 1) połączyć się jak najsilniejszym węzłem miłości z Bogiem i postępować względem Niego bez wykrętów i obłudy; 2) zdać się na Jego Opatrzność we wszystkich wypadkach życia. Wiązanką duchową będzie dla nas to zdanie Ducha Świętego: „Obrzydliwe Panu serce przewrotne: a upodobanie Jego w tych, którzy w prostości chodzą”[1].
Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, który przynosi pokój i szczęście ludziom dobrej woli, a nieprzyjaciołom swoim zostawia w udziale zamieszanie i nieszczęście. Dziękujmy Mu za dobroć, jaką okazuje wiernym swym i za surową sprawiedliwość względem tych, którzy Go znać nie chcą.
PUNKT PIERWSZY.
Wiadomość o narodzeniu Mesjasza napełnia Heroda niepokojem.
Narodzenie Zbawiciela było bez wątpienia wypadkiem najszczęśliwszym dla świata; wiadomość o nim napełnia radością serca trzech Królów; ale Herod zupełnie inaczej ją przyjął. Kiedy Królowie przyszli do niego z radością i prostotą, oznajmiając mu ten wypadek, i pytając się, gdzie się narodził Zbawiciel, Herod się zaniepokoił; zaczął się lękać, aby nie utracił swej władzy królewskiej, a wraz z nim zatrwożyła się cała Jerozolima. Każde serce, oddane namiętności, doznaje podobnego niepokoju. Kiedy nas ganią, upokarzają, sprzeciwiają się naszym żądaniom, albo nawet kiedy się tylko obawiamy, aby nas co podobnego nie spotkało, albo kiedy sobie wyobrażamy, że nas nie dość cenią, to już wystarcza, aby w nas rozbudzić niepokój i smutek; znieść nie możemy, aby dotknięto naszą pychę, próżność, zamiłowanie wygód, choćby szło o rzecz małej wagi. Ten tylko doznaje pokoju i szczęścia, kto wolny jest od wszelkiego przywiązania do rzeczy ziemskich. Prośmy Boga, aby nam dał zrozumienie tej ważnej prawdy.
PUNKT DRUGI.
Obłuda Heroda.
Pismo Święte mówi, że Herod wezwawszy potajemnie Mędrców, pilnie się wywiadywał od nich czasu gwiazdy, która się im ukazała, i posławszy ich do Betlejem rzekł: „Idźcie, a wywiadujcie się pilno o Dzieciątku, a gdy najdziecie, oznajmijcie mi, abym i ja przyjechawszy pokłonił się Jemu”[2]. W taki oto sposób, pod pozorem pobożności i chęci oddania czci Boskiemu Dzieciątku, ten obłudny król chciał je zabić! Oburza nas ta obłuda; bo w istocie ona jest kłamstwem w czynie, ubliżającym godności człowieka i godnym pogardy. Jednakże, ten występek tak nikczemny, częściej się zdarza, niż sobie wyobrażamy: bo obłudnikami są ci, którzy dbają tylko o pozór cnoty, nie posiadając jej w istocie, którzy w skrytości inaczej postępują jak w oczach świata, którzy więcej się starają o ukrycie swoich wad, aniżeli o ich poprawę. Czyż to nie jest historia wielu osób; a może i nasza? Ci są obłudnikami, którzy inaczej mówią, a inaczej myślą, którzy nieszczerze postępują, aby oszczędzić swą miłość własną, którzy źle mówią o sobie samych, aby wywołać pochwały od drugich, aby im zaprzeczano – temu, co o sobie mówią. Czy nie poznajemy jeszcze siebie w tym obrazie? Wreszcie, obłudnikami są ci, którzy nie mają prawości w postępowaniu, są skryci, nieszczerzy, i nawet łatwo pozwalają sobie na kłamstwa. Czy to nie przytrafia się często nam samym? 0! jak wielu jest obłudników, a jak mało jest dusz w gruncie prawych i szczerych, które przede wszystkim cenią szczerość, nawet kosztem miłości własnej! Jak mało jest takich, o których by można powiedzieć jak o Natanaelu: „Oto prawdziwy Izraelczyk, w którym nie masz zdrady”[3], ani obłudy, który jest szczerym i miłującym prawdę.
PUNKT TRZECI.
Herod doznaje zasłużonego zawodu.
Źli nic nie mogą uczynić przeciw Bogu; ten Pan wszechmocny potrafi obrócić ich knowania na ich własne zawstydzenie i na większe dobro swoich wybranych. Zniweczył zatem bezbożne zamiary Heroda, nakazując Królom, aby wrócili inną drogą, a Józefowi, aby się schronił do Egiptu z Dziecięciem. Wymordowanie dzieci w Betlejem z rozkazu Heroda, napełniło niebo nowymi świętymi, a tyrana podało na ohydę wszystkich wieków. Ufajmy Bogu, nie zniechęcając się przemijającym tryumfem naszych nieprzyjaciół. W walce, jaką szatan stacza ze świętymi, Bóg zawsze jest górą i w końcu odnosi zwycięstwo. Dlatego zezwala na tę walkę, aby dać sposobność swym sługom do okazania najwyższych cnót.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Księga Przypowieści. XI. 20.
[2] – Mateusz II. 8.
[3] – Ew. św. Jana. I. 47.

