Poniedziałek Dwudziestego Pierwszego Tygodnia Zwykłego – dzień 24 sierpnia 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
W dzisiejszym rozmyślaniu rozważać będziemy: 1) że skoro winniśmy wdzięczność ludziom za otrzymane od nich dobrodziejstwa, to tym większa wdzięczność należy się od nas Bogu; 2) jak mamy się uiścić z tego długu wdzięczności. Następnie zrobimy postanowienie: 1) czynić częste akty wdzięczności względem Boga, na widok nieba, piękna przyrody, a tym bardziej na widok kościołów i krzyży, wreszcie przy każdej dobrej myśli, jaką łaska Boża nas natchnie; 2) wiernie odprawiać dziękczynienie po Komunii świętej, po przyjęciu posiłku i wieczorem po upływie dnia. Naszą wiązanką duchową będzie hymn Kościoła: „Złóżmy dzięki Panu Bogu naszemu”.
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Bogu, który wkłada na nas obowiązek wdzięczności, naprzód przez swego Apostoła: Za wszystko dzięki czyńcie, mówi święty Paweł, bo taka jest wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was wszystkich”[1]; następnie uczy nas Bóg przez Kościół swój codziennie, w czasie Ofiary Mszy świętej, kiedy woła: „Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy Tobie, Ojcze święty, zawsze i wszędzie składali dziękczynienie”. Dziękujmy Ma za tę naukę i złóżmy Mu należne hołdy.
PUNKT PIERWSZY.
Mamy obowiązek wdzięczności względem Boga.
Winniśmy Bogu wdzięczność: 1) bo On dał nam życie, które jest darem Jego miłości; wybrał nas spomiędzy milionów stworzeń, aby nam dać byt; 2) utrzymuje nas przy życiu, co jest jakby nowym stwarzaniem nas co chwila i zasługuje dlatego na ustawiczny hymn dziękczynny; 3) On nas chroni od tylu cierpień duszy i ciała, którymi innych dotyka; 4) On nas ustrzegł od tylu grzechów przez swoją łaskę uprzedzającą; 5) udzielił nam tyle dóbr dla duszy i dla ciała, tak wspólnych wszystkim ludziom, jako też szczególnych dla każdego z osobna; 6) dla nas stworzył tyle istot nas otaczających: zwierzęta, rośliny, powietrze, wodę, ogień, niebo i ziemię; 7) winniśmy Bogu wdzięczność za opatrzność Jego, która czuwa nad nami w każdej chwili, kieruje światem, urządza pory roku, zsyła deszcz na ziemię, rozrządza wypadkami tak, że nawet włos z głowy naszej nie spad nie bez Jego wiedzy i nawet podczas snu nie przestaje nad nami czuwać. Cóż dopiero powiedzieć o wdzięczności, jaka się od nas Bogu należy, za tyle dobrodziejstw w porządku wyższym? Bóg wciela się w łono dziewicy; Bóg rodzi się w żłóbku; Bóg żyje w pracy i trudach; Bóg pozwala się biczować, cierniem koronować, ukrzyżować między dwoma łotrami; Bóg okryty jest zniewagami; Bóg umiera; Bóg daje sam siebie w Przenajświętszym Sakramencie i pozostaje w nim ukryty, opuszczony, tak często obrażany przez nieuszanowanie, zniewagi i świętokradztwa; Bóg, który nas ściga swymi łaskami, daje nam Sakramenty święte, naucza nas przez swój Kościół, będący wiernym stróżem Jego nauki! O Boże mój! jakże zdołam dzięki dostateczne Ci złożyć? Kochajmy więc Boga, który nas pierwszy umiłował. Tym więcej powinniśmy się wystrzegać niewdzięczności, że na tym polega nasza własna korzyść. Im wdzięczniejszymi będziemy Bogu, tym więcej otrzymamy nowych łask. Jak wody rzek, wracające do morza, przemieniają się następnie w chmury, rosę i deszcz, które znów tworzą te same rzeki; tak samo wody łask, które odnosimy do Boga, będącego ich źródłem, wrócą do nas jak deszcz łask Bożych; niewdzięczność, przeciwnie, powstrzymuje łaski, wysusza, jak palący wiatr, źródło pobożności, rosę miłosierdzia i kładzie tamę wszystkim zamiarom miłosierdzia Bożego względem nas. O! ileż szkody wyrządziliśmy sobie dotąd przez to, żeśmy nie byli wdzięczni, jak należy, Bogu, za Jego dobrodziejstwa dla nas.
PUNKT DRUGI.
Jak mamy okazywać wdzięczność względem Boga.
Kościół uczy nas tego w prefacji Mszy świętej, kiedy mówi, że trzeba dziękować Bogu „zawsze” i „ wszędzie”. Trzeba Mu dziękować zawsze, ponieważ każda chwila naszego życia jest dobrodziejstwem Boga, w każdej chwili więc powinniśmy Mu składać dzięki. Rano przebudziwszy się, wieczorem kładąc się na spoczynek, mówmy: „Dzięki Ci, Boże mój!”, ile razy zegar uderza godzinę, pomyślmy sobie, jak wiele osób doznało w tym czasie strapień, których nam Bóg oszczędził, ile umarło w tej godzinie i wołajmy: „Dzięki Ci, Boże mój!”. Słowem, całe nasze życie powinno być jednym hymnem dziękczynnym dla Boga, dobroczyńcy naszego. Trzeba dziękować Bogu „wszędzie”, to jest, w domu, gdzie nam daje mieszkanie i zaopatruje nasze potrzeby, w podróży, którą nam ułatwia przez nowe wynalazki, w mieście, gdzie znajdujemy wszystko, co nam potrzeba do życia, na wsi, gdzie pola wydają zboża i owoce, którymi się żywimy, wreszcie, w każdym miejscu, bo wszędzie Bóg nas obsypuje dobrodziejstwami.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – I. Tessal., V, 18.

