Poniedziałek drugiego tygodnia – 8 grudnia 2025 r.
Przygotowanie pierwsze.
Aby lepiej ocenić tajemnicę Wcielenia, która jest przedmiotem naszego nabożeństwa w tym czasie, zastanawiać się dziś będziemy nad dobrocią i miłością, jaką Bóg ludziom okazał w tej tajemnicy: 1) że postanowił odkupić człowieka po jego upadku; 2) że go odkupił przez Wcielenie. Następnie zrobimy postanowienie: 1) unikać starannie wszelkiego grzechu, bo i ciężkość grzechu powszedniego jest tak wielka, że nie mogła być odpuszczona inaczej, tylko przez Wcielenie; 2) nie zaniedbywać niczego, co prowadzi do zbawienia, ponieważ dla zbawienia ludzi Bóg stał się człowiekiem. Jako wiązankę duchowną weźmy te słowa Ewangelii: „Bóg tak umiłował świat, ze Syna swego jednorodzonego dał ”[1] aby go zbawić.
Podnieśmy się myślą do tronu Trójcy Przenajświętszej i słuchajmy, jak Osoby Boskie naradzając się wspólnie, postanawiają zbawić człowieka po jego upadku. Upadnijmy w duchu na twarz przed Trójcą Przenajświętszą; oddajmy Jej hołdy czci, miłości dziękczynienia za tyle miłości i dobroci.
PUNKT PIERWSZY.
Rozważajmy dobroć Boga, postanawiającego od wieków zbawić człowieka.
W tym wyroku Bożym okazuje się niezgłębiona przepaść miłości. Aniołowie upadli wpierw niż człowiek, ale nie zostali odkupieni; Stwórca skazał ich na wieczne piekło. Człowiek zgrzeszył, a Bóg go odkupił. Jaka jest przyczyna tej różnicy? Człowiek nie zasłużył na to pod żadnym względem: bo natura jego jest daleko niższą od natury Aniołów. Aniołowie są istotami, które Bóg najpierw stworzył; oni mają naturę szlachetną, doskonałą, nierównie wyższą od naszej natury; my jesteśmy robaki ziemskie, ludzie utworzeni z gliny. Aniołowie zgrzeszyli jedną tylko myślą; a my, wzbogaceni od Boga, pomimo naszej niegodności, najpiękniejszymi darami, zbuntowaliśmy się przeciw naszemu dobroczyńcy; i to w okoliczności, w której posłuszeństwo było tak łatwe, a rozkaz dany pod tak straszną groźbą. Dlaczego Bóg dał pierwszeństwo ludziom nad Aniołami? O tajemnico miłości! innej odpowiedzi na to nie mamy. Bóg przewidział dokładnie, że człowiek przez tysiączne grzechy utraci łaskę i pierwotną sprawiedliwość, że się stanie obrzydłym w oczach Jego, że będzie wygnany z raju, że zasłuży na śmierć doczesną i wieczną, jeżeli nie zostanie odkupiony; i taką istotę Bóg odkupuje, przenosząc ją nad Aniołów! Dlaczego tak jest? O tajemnico miłości! znów ta sama odpowiedź. Bóg wiedział, że człowiek, którego tak cudownie przełożył nad Aniołów, nie odwdzięczy Mu się, że będzie nieczułym na tyle dowodów miłości, że nieprawości Jego przewyższą liczbę włosów na jego głowie; że wielu będzie takich, którzy nie zechcą korzystać z dobrodziejstwa odkupienia i będą woleli się potępić; a tylko tak małej liczbie ludzi posłuży ono ku zbawieniu; i pomimo tego Bóg postanowił odkupić człowieka, przenosząc go nad Aniołów! O niepojęta tajemnico miłości, na którą tylko odpowiedzieć możemy: Bóg tak umiłował świat, bo taka była Jego wola! Podziwiajmy, uwielbiajmy, kochajmy Boga i składajmy Mu dzięki.
PUNKT DRUGI.
Rozważajmy dobroć Boga, który postanowił zbawić człowieka przez Wcielenie.
Bóg mógł dwoma sposobami zbawić człowieka: albo przebaczyć mu bez żadnego ze strony człowieka zadośćuczynienia i bez odkupienia, albo podać mu środek do spłacenia swego długu i do ofiarowania zadośćuczynienia, odpowiedniego zniewadze, jaką człowiek Majestatowi Boskiemu skutkiem grzechu wyrządził. Bóg nie chciał użyć pierwszego sposobu, bo przebaczając ludziom bez żadnego zadośćuczynienia, okazałby swoje miłosierdzie, ale nie okazałby swojej świętości i sprawiedliwości, ani ciężkości grzechu. Wybrał zatem drugi sposób; ale ponieważ ciężkość winy była nieskończona, bo zniewaga tym jest większa, im wyższą jest osoba znieważona, trzeba zatem było zadośćuczynienia nieskończonej wartości; a czyż ludzkość mogła się zdobyć na takie zadośćuczynienie? Bóg sam, jako Bóg, nie mógł tego uczynić, ponieważ On nie może ani się poniżyć, ani cierpieć, a te dwa warunki były konieczne do odpokutowania i zadośćuczynienia za grzech, żadna znów istota stworzona dopełnić tego nie mogła, bo chociaż stworzenie może się poniżyć i cierpieć, to jego poniżenie i cierpienie ma nieskończenie małą wartość w porównaniu z obrazą, wyrządzoną Majestatowi Boskiemu; trzeba więc było przypuścić, że nastąpi hipostatyczne połączenie dwóch natur; w takim razie natura ludzka mogłaby cierpieć, a natura Boska dałaby tym poniżeniom i cierpieniom wartość nieskończoną. I Bóg postanowił użyć tego sposobu, to jest postanowił Wcielenie. O dzięki Ci, nieskończone dzięki, Trójco Przenajświętsza! Wyrok Twój napełnia mnie radością. Jest to tryumf sprawiedliwości zaspokojonej najzupełniej, tryumf miłosierdzia, które przebacza; tryumf dobroci, która się poświęca; tryumf mądrości, która godzi to, co zdawało się niepodobnym do pogodzenia; tryumf wszechmocy, która łączy w jednej osobie najwyższą wielkość z największą małością; tryumf roztropności, która pokazując ludziom, jak wielkim kosztem Bóg zadość czyni za grzech, uczy ich, jak mają wystrzegać się grzechu. Nie mogąc Ci wyrazić, Trójco Przenajświętsza, wdzięczności za tak wielkie dobrodziejstwo, ofiaruję Ci hołdy wszystkich stworzeń nieba i ziemi, aby Ci oddawały cześć przez wszystkie wieki. Ofiaruję Ci dziękczynienie, jakie Ci ofiarował w naszym imieniu Bóg-Człowiek, od pierwszej chwili swego Wcielenia i błagam Cię przez Niego, abyś nam przebaczył naszą nieczułość i niewdzięczność za tak wielką tajemnicę miłości. Ofiaruję Ci życie moje, a w szczególności dzień dzisiejszy, który chcę przepędzić na Twoją chwałę.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Ewang. św. Jana, III, 16.

