Poniedziałek Czwartego Tygodnia Wielkanocnego – dzień 27 kwietnia 2026 r.

Poniedziałek Czwartego Tygodnia Wielkanocnego – dzień 27 kwietnia 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Jako że, według rozmyślań ostatniego tygodnia, mamy obowiązek znać i naśladować Jezusa Chrystusa, dziś rozważać będziemy Jego życie wewnętrzne, którego oko ludzkie nie widziało, ale które przez rozmyślanie powinniśmy poznać. Autor Naśladowania uczy nas w dwóch słowach, co to jest życie wewnętrzne. Ono na tym polega, mówi, aby serce nasze: 1) skupione było na Bogu; 2) wolne od wszelkiego przywiązania. Zobaczymy jak święta dusza Jezusa Chrystusa spełniła te dwa warunki. Nasze postanowienia będą: 1) starać się z całego serca o skupienie i zjednoczenie z Bogiem; 2) powściągać zmysły i wyobraźnię, bo one są powodem rozproszenia. Naszą wiązanką duchową będą te słowa: Bóg tylko sam, streszczające w sobie dwa punkty naszego rozmyślania.

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć duszy Jezusa Chrystusa skupionej na Bogu; całe Jego życie miało na celu cześć, miłość do Ojca swego, któremu pragnął we wszystkim się podobać, modląc się za grzeszny ród ludzki. Ta święta dusza niezdolna była do żadnej lekkomyślności ani rozproszenia; Bóg był dla niej wszystkim. Oddajmy tej świętej duszy Zbawiciela hołdy czci i uwielbienia.

PUNKT PIERWSZY.

Świata dusza Zbawiciela była ustawicznie skupiona na Bogu.

Życie wewnętrzne Jezusa, zawsze zatopionego w bóstwie, w Nim mieszkającym, przedstawiało cudowny widok oczom Boga i aniołów. „Nie jestem sam, mawiał, ale ja i ten który mię postał Ojciec”[1]; „ja w Ojcu, a Ojciec jest we mnie; Ojciec we mnie mieszkający, On dzieła wykonuje”[2]. On kieruje mymi sprawami, dając mi natchnienia, co mam mówić, przewodnicząc wszystkim moim postępkom. Wszystkie akty Jego duszy wypływały z tego świętego zjednoczenia. Tym sposobem, ta święta dusza była ciągle z Bogiem złączona myślami i uczuciami, mając jedynie Boga na celu, nie ceniąc i nie kochając nic innego tylko Boga; nic nie mogło jej oderwać od tego świętego zjednoczenia, ani zmiany, ani przewroty tego nędznego świata, który uważała jako nieskończenie niższy od siebie, i nad który wznosiła się w górną sferę, na łono Boga, gdzie przebywała ustawicznie. Porównajmy się do tego wzoru: niestety! jak jesteśmy dalecy od tego skupienia na Bogu, ulegając usterkom wyobraźni, marzeniom, przywiązaniom serca, rozproszeniu zmysłów! Zajmujemy się drobnostkami, nowinami, urojeniami; a zapominamy o Bogu, który nigdy o nas nie zapomina, o Bogu, w którym jesteśmy i który jest w nas! Upokorzmy się i zawstydźmy, że o tym zapominamy.

PUNKT DRUGI.

Święta dusza Zbawiciela żyła w zupełnym oderwaniu od wszystkiego, co nie jest Bogiem.

Dusza Zbawiciela, widząc z jednej strony nieskończone doskonałości Boga, a z drugiej nicość stworzenia, nie widziała oprócz Boga nic, co by mogło zająć albo przywiązać serce. Dostatek albo ubóstwo, zaszczyty albo życie ukryte, pochwały albo wzgarda, wszystko było jej obojętne; Bóg tylko sam był dla niej wszystkim. Dusza Zbawiciela nie miała przywiązania do niczego; nie miała żądnych pragnień, ani woli własnej: „Jam przyszedł, mówił, w imię  Ojca mego”[3]; „nie szukam woli mojej, ale woli tego, który mnie posłał”[4]; Jego najświętsza wola jest moim życiem, moim pokarmem, upodobanie Jego jest prawidłem wszystkich spraw moich. Choćby mi to największą sprawiało boleść, nie chcę, aby się działa moja wola; tak dalece, że Zbawiciel nasz, przez całe swoje życie nie wymówił ani słowa, nie wykonał żadnej sprawy inaczej, tylko pod wpływem bóstwa, które w Nim mieszkało. Były wprawdzie, w Jego świętej osobie dwie wole: wola ludzka i wola Boska; ale jedna z drugą złączone były przez miłość, przez akt wyraźny woli stworzenia; wola ludzka tak dalece zjednoczona była z wolą Bożą, że dwie odmienne przyczyny sprawiały jeden skutek, bez żadnego względu na siebie albo na stworzenia. Czy i my tak należymy do Boga bez podziału? Jakiż to przedmiot do rachunku sumienia i do zastanowienia się nad sobą!

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Ew. św. Jana. VIII. 16.

[2] –  Tamże. XIV. 10.

[3] –  Ew. św. Jana. V. 43.

[4] –  Ew. św. Jana. V. 30.