Pierwsze rozmyślanie dodatkowe na Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – dzień 12 czerwca 2026 r.

Pierwsze rozmyślanie dodatkowe na Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – dzień 12 czerwca 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dziś rozważać będziemy, na czym polega nabożeństwo do Serca Jezusowego i poznamy: 1) że święta dusza Zbawiciela pała miłością dla nas; 2) że Jego Serce cielesne jest godłem tej miłości. Następnie postanowimy sobie: 1) pobudzać się do gorliwszej czci Najsłodszego Serca Jezusowego i codziennie wzrastać w miłości; 2) mieć przed sobą obraz Najświętszego Serca, kiedy jesteśmy zajęci pracą i kiedy się modlimy, aby się ćwiczyć w miłości tego Serca. Naszą wiązanką duchową będzie ta modlitwa, powszechnie znana: „Serce Jezusa, pałające miłością do nas, zapal nasze serca miłością do Ciebie!

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, który pałając do nas miłością w sposób niepojęty, przedstawia nam swoje Serce cielesne jako godło miłości i ofiary, aby rozgrzać nasze zimne serca i skłonić nas do oddania Mu miłości za miłość, serca za serce. O Boskie Serce Zbawiciela mego! zawsze należała Ci się miłość; ale w tych czasach powinniśmy Cię kochać jeszcze więcej: Duch Święty pobudza do tego nabożeństwa wszystkie dusze; ludzie tłumem się garną do niego; wszyscy zgodnie oddają opiece Twego Serca państwa i rodziny. Czy mógłbym wśród tylu oznak gorącego nabożeństwa, nie zapalić się miłością dla Ciebie?

PUNKT PIERWSZY.

Cośmy winni Sercu Jezusowemu z powodu Jego gorącej miłości do nas.

W zwyczajnej mowie słowo serce oznacza miłość, a słowo rozum zdolności umysłowe. Jakże wiele winniśmy Sercu Jezusowemu za Jego miłość do nas! Winniśmy Mu dwojaki hołd: miłości i zadośćuczynienia. Hołd miłości. Niestety! gdzież znajdę serce tak gorące, gdzie zapał tak żywy, aby odpowiedzieć miłości Serca Jezusowego? Miłość Serafinów niczym jest w porównaniu z ogniem świętym, którym pała dla mnie Serce Jezusa. Serce Twoje, Boże mój, jest niezmierzoną przepaścią miłości; jest to ognisko miłości, w którym jesteśmy tak umiłowani, że tego pojąć nie mogą wszyscy Aniołowie. W każdej chwili dnia i nocy to Serce pała miłością do nas, biednych grzeszników; ofiaruje się i umiera za każdego z nas. Któż by nie kochał takiego Serca? Biada temu, kto by był obojętny na taką miłość! Biada temu, kto by nie mógł powiedzieć za Apostołem: „Miłość Chrystusowa przyciska nas”[1]. Z obowiązkiem miłości łączy się obowiązek wynagradzania i to właśnie stanowi właściwą cechę nabożeństwa do Serca Jezusowego. To nabożeństwo zostało zachowane przez Opatrzność na te ostatnie czasy upadku pobożności, obojętności i oziębłości religijnej, niedowiarstwa, zniewag i zbrodni, jako zadośćuczynienie należne miłości Jezusa, który nie tylko nie jest kochany, ale jest znieważany nawet w Sakramencie swojej miłości. Obowiązkiem jest każdej duszy chrześcijańskiej dopomagać do spełnienia zamiarów Bożych; kochać Serce Jezusa za tych, którzy Go nie kochają; składać Mu hołdy gorące jako wynagrodzenie za tyle zniewag. O miłości wcielona! widzę, jak Cię wyrzucają z tabernakulum, rzucają w błoto, depcą nogami. Przebacz miłości zapomniana, która tak zasługujesz na miłość! Przebacz i przyjmij to wynagrodzenie moje! Ofiaruję się Tobie na zadośćuczynienie; chce żyć jedynie aby Cię kochać, aby naprawić moją smutną przeszłość i odpokutować za zbrodnie świata. Niestety! tak mało kochaliśmy Jezusa, tak mało wynagradzaliśmy zniewagi, wyrządzane Jego sercu przez tyle wieków, we wszystkich krajach! Zacznijmy teraz wynagradzać Mu za to: czas już, abyśmy to czynili.

PUNKT DRUGI.

O nabożeństwie do Serca Jezusowego, którego godłem jest Jego Serce cielesne, wyrażające miłość Jego do nas.

Jeżeli wszystkie narody uważają serce, jako najszlachetniejszą część ciała ludzkiego i oddają mu cześć szczególną w osobie królów, bohaterów albo osób drogich, dlaczegóż nie mielibyśmy oddawać Sercu Jezusa wyłącznej czci, odrębnej od tej, którą oddajemy całemu Jego ciału? Jeżeli ciało osoby Boskiej zasługuje na cześć w ogóle, dlaczego nie mielibyśmy oddawać czci Sercu Boga, które jest czcigodną częścią Osoby Boskiej? Jeżeli dla tej samej przyczyny Kościół oddaje cześć szczególną Ranom Zbawiciela i Jego Przenajdroższej Krwi i obchodzi je osobnym świętem, o ileż większa cześć należy się Sercu Jezusowemu? Bo serce jest, we wszystkich językach i we wszystkich krajach, godłem miłości; Serce Jezusa w szczególności jest zasobem Przenajświętszej Krwi, która nas odkupiła na krzyżu, która nas oczyszcza w Sakramentach świętych i gasi pragnienie nasze, przebywając w ołtarzu. To Serce jest nośnikiem życia Jezusa, życia tak dla nas drogiego: tam Ono się utrzymywało; stamtąd rozchodziło się po wszystkich częściach ciała, ciepło żywotne, siła i ruch. To Serce jest organem, który najwięcej czuł wszystkie wrażenia Jego świętej duszy: boleść Je uciskała: bojaźń Je przenikała i wszystkie grzechy nasze przygniatały Je strasznym ciężarem; miłość Je rozpalała i rozszerzała; od pierwszej chwili swego istnienia, wszystkie Jego uderzenia wyrażały miłość dla nas i przez całą wieczność będziemy mogli w Nim widzieć płonący ogień miłości Jego do nas. Czy nie jest słuszną rzeczą, abyśmy takiemu Sercu oddawali cześć szczególną, odrębną od tej, jaką oddajemy w ogóle ciału Zbawiciela? Odnówmy w sercach naszych nabożeństwo do tego Najsłodszego Serca; spoglądajmy na Nie z miłością, całujmy Je z uszanowaniem.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1]–  II. Do Korynt. V, 14.