Pierwsza niedziela po Bożym Narodzeniu – dzień 28 grudnia 2025 r.
Przygotowanie pierwsze.
W dzisiejszym rozmyślaniu rozważać będziemy: 1) jakim szczęściem było dla Niewiniątek umierać dla Jezusa Chrystusa; 2) jakiem szczęściem jest dla każdego chrześcijanina cierpieć niewinnie. Potem zrobimy postanowienie: 1) uważać cierpienia życia doczesnego jako zadatek życia przyszłego i przyjmować chętnie tę cząstkę krzyża, którą nam Bóg zsyła; 2) przypominać sobie często te słowa Apostoła: „Prędziuśko mijające i lekkie nasze utrapienie… wagę chwały wiekuistą w nas sprawuje”[1]. Naszą wiązanką duchową będą te słowa św. Pawła: „Ale i choć co cierpicie dla sprawiedliwości, błogosławieni”[2] jesteście.
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, przychodzącemu na świat, aby go zbawić i prześladowanemu przez tenże świat, który chce Go zabić.
Jaka sprzeczność między dobrocią Boga a złością ludzką! Dziękujmy Zbawicielowi za Jego dobroć, przepraszajmy Go za naszą złość i mówmy z sercem upokorzonym i pełnym miłości: Jak dobrym jest Bóg, a jak złym jest człowiek!
PUNKT PIERWSZY.
Jakim szczęściem było dla Niewiniątek umrzeć dla Jezusa Chrystusa.
Umrzeć za Jezusa Chrystusa, wylać swą krew, aby Go ocalić: jakaż to chwała dla świętych Niewiniątek, z jaką radością i uniesieniem powitali ich Sprawiedliwi Starego Zakonu[3], skoro im te niewinne duszyczki oznajmiły przyjście oczekiwanego Zbawiciela; 2) jakież to szczęście oddać świadectwo Jezusowi Chrystusowi nie słowami, ale krwią, jak opiewa Kościół, być pierwszymi w oddaniu Mu tego świadectwa, pierwszymi Męczennikami, pierwszymi ofiarami, które jak niewinne baranki ofiarowane są na cześć wszechmocnego Baranka bez zmazy, który przyszedł, aby zgładzić grzechy świata; być pierwszym kwiatem, pierwszym żniwem Męczenników, pierworodnymi dziećmi Kościoła, który Zbawiciel założył! O jakież to wielkie dobrodziejstwo: zwyciężyć świat, nim się go poznało; otrzymać życie na to tylko, aby je natychmiast złożyć w ofierze i wnet po narodzeniu błogosławionej nieśmiertelności dostąpić! Gdyby te święte Niewiniątka dłużej żyły, może zamiast powiększyć grono błogosławionych, należałyby raczej do liczby tych, którzy Zbawiciela ukrzyżowali i wieczne potępienie sobie zgotowali. Matki tych dzieci, nie rozumiejąc tej tajemnicy łaski, płakały, nie mogąc się pocieszyć. I my tak czynimy często w pewnych wypadkach, które nie są czym innym, jak tylko dowodami szczególnego miłosierdzia Bożego nad nami. Uczmy się stąd zdawać się we wszystkim z zupełną ufnością i miłością na Opatrzność Boga, który wiedząc najlepiej czego nam potrzeba, umie wyprowadzić dobro z tego, co nam się wydaje złem i wszystko urządzić na korzyść swoich wybranych.
PUNKT DRUGI.
Jakim szczęściem jest cierpieć niewinnie.
Kiedy nie mając sobie nic do wyrzucenia, cierpimy ze spokojem i poddaniem się woli Bożej, mamy udział w tym szczęściu, jakiego doznawały święte Niewiniątka: nie tylko dajemy dowód wiary w Jezusa Chrystusa, który jest wzorem i wodzem dusz cierpiących, ale okazujemy na sobie moc łaski, wspierającej słabość ludzką wśród krzyżów; dowodzimy doskonałości religii, która sama jedynie daje męstwo duszom i napełnia je ufnością w szczęście poza grobem, wreszcie, stwierdzamy prawdę nauki ewangelicznej, której świat wierzyć nie chce: „Błogosławieni którzy płaczą, błogosławieni którzy cierpią”[4] „Weselcie się uczestnikami będąc Chrystusowych ucisków”[5]. „Co jest czci i chwały i mocy Bożej i który jest duch jego na was odpoczywa”[6]. Niewiniątka przez cierpienie osiągnęły szczęście wieczne i żaden chrześcijanin inaczej go nie osiągnie. Cierpieć niewinnie jest cechą wybranych; jest zadatkiem miłości Boga dla duszy i miarą szczęścia, jakie jej przeznacza w niebie; jest oznaką najdoskonalszego podobieństwa do Jezusa Chrystusa i zapewnieniem posiadania nieba. O! jakże się mylą ci, którzy unikają cierpienia, uważają je jako dowód opuszczenia od Boga, albo je niechętnie znoszą, i przez to tracą zasługę! Czy my nie jesteśmy w tym błędzie, czy uważamy cierpienie jako łaskę i czy z niej korzystamy?
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – II. Do Korynt. IV, 7.
[2] – I. List św. Piotra, III, 14.
[3] – [Zakon – dawne określenie Prawa]
[4] – Ew. św. Mateusza. V. 10.
[5] – I. List św. Piotra. IV. 13.
[6] – List św. Piotra. IV. 14.

