Pierwsza Niedziela Adwentu 30 listopada 2025.
Przygotowanie pierwsze.
Święty czas, który rozpoczynamy, przeznacza Kościół na rozmyślanie o trojakim przyjściu Zbawiciela na ziemię: pierwsze przyjście Jego było w pokorze, kiedy narodził się w stajence, zstępując z nieba, aby nas zbawić; drugie przyjście będzie w chwale, przy końcu świata, kiedy przyjdzie nas sądzić; trzecie przyjście Zbawiciela jest wtedy, kiedy przychodzi do serc naszych, aby nas uświęcić. Rozważywszy to trojakie przyjście, zrobimy postanowienie: 1) rozpocząć w Adwencie nowe życie przez ćwiczenie się w skupieniu i modlitwie; 2) starać się w sposób szczególny o doskonałe wykonywanie codziennych spraw; to będzie najlepszy środek do świątobliwego przepędzenia tego czasu. Wiązanką duchową niech będą dla nas te słowa świętego Pawła: „Oto teraz czas przyjemny, oto teraz dzień zbawienia[1]”.
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Duchowi Świętemu, który natchnął Kościół myślą ustanowienia Adwentu, aby nas przygotować do wielkiej uroczystości Bożego Narodzenia, do którego ten czas, według słów świętego Karola, jest jakby wigilią. Wigilia ta, mówi ten święty kardynał, nie powinna się zdawać zbyt długą dla tego, kto rozumie wzniosłość uroczystości, do której ona jest przygotowaniem[2]. W tej myśli Kościół woła do nieba: Boże, ześlij Twą przemożną łaskę, aby przygotowała serca nasze[3] ; a na nas woła w przeznaczonej na ten dzień Lekcji[4]: „Jest godzina, abyśmy już ze snu powstali, albowiem teraz bliższe jest nasze zbawienie”[5]. W tym także celu Kościół przepisuje kapłanom w miejsce ubioru świątecznego, ubiór pokutny, w miejsce zwykłych modlitw, modlitwy wyłączne i dłuższe; i gdzie tylko może wzywa celniejszych kaznodziei, aby poruszali serca i na słuchaczach większe sprawiali wrażenie. Starajmy się z całego serca przejąć duchem Kościoła w tym świętym czasie.
PUNKT PIERWSZY.
Dlaczego powinniśmy rozważać w sposób szczególny tajemnicę Wcielenia w czasie Adwentu?
Kościół okazuje w tym głęboką mądrość, że nie od razu prowadzi nas do betlejemskiej stajenki, ale ją nam wskazuje jakby palcem, na miesiąc wprzódy. Przygotujcie się, abyście mogli stanąć przed Boskim Dzieciątkiem. Rozważajmy głęboko tę wielką tajemnicę, która przez dziewięć miesięcy ukrywała się w łonie Maryi, a którą nam Kościół podaje do uczczenia w dzień Bożego Narodzenia. Przygotujmy Mu w sercach naszych, przez rozmyślanie, większą wiarę w Jego wielkość, większą cześć dla majestatu Jego upokorzonego; prośmy o ducha modlitwy i skupienia zgodnie z tym, co nam przedstawia stajenka i święte Dzieciątko, w niej spoczywające. Jeżeli nie przygotujemy serc naszych w ten sposób, przez gruntowne rozmyślanie tajemnicy Słowa wcielonego, utracimy łaski, przywiązane do tej wielkiej uroczystości. Nie dopuśćmy, aby to nieszczęście nas spotkało i od dnia dzisiejszego zacznijmy rozważać tę tajemnicę, rozpoczynając nowe życie.
PUNKT DRUGI.
Dlaczego mamy rozmyślać w szczególniejszy sposób w czasie Adwentu o przyjściu Zbawiciela przy końcu świata?
Zapewne, że powinniśmy codziennie, przez całe życie pamiętać o sądzie ostatecznym, który nastąpi przy końcu świata, i mówić sobie przy każdej sprawie: Po tym wszystkim nastąpi sąd[6]. Jednakże Kościół uważając, że myśl o sądzie najlepiej nas pobudzi do gorliwości w czasie Adwentu, podaje nam w szczególny sposób ten przedmiot do rozmyślania, przeznaczając na dzień dzisiejszy Ewangelię o sądzie ostatecznym. Powinniśmy, wchodząc w myśl Kościoła, przejąć się żywą wiarą, że nastąpi ten dzień wielki, tak pocieszający dla dobrych, którzy otrzymają nagrodę swoich cnót; tak straszny dla grzeszników, którzy zostaną potępieni za swoje występki; powinniśmy tak, jak święty Hieronim, mieć bezustannie w uszach głos trąby, wzywającej nas na sąd. Niech ten głos brzmi w głębi naszych serc przez cały ten święty czas, abyśmy drżeli na samą myśl grzechu a zachęcali się do pełnienia wszystkiego, co jest dobre.
PUNKT TRZECI.
Dlaczego rozmyślać mamy w sposób szczególniejszy podczas Adwentu o przyjściu Zbawiciela do serc naszych przez łaskę?
Dlatego, że przyjście Zbawiciela jest głównym środkiem, przez który dusza otrzymuje łaski, przywiązane do tajemnicy Bożego Narodzenia. Jezus Chrystus, w tej wielkiej uroczystości, nie rodzi się według ciała, jak w Betlejem, ale rodzi się duchowo przez łaskę swoją w duszach dobrze przygotowanych. Żyje w nich, przejmując je swoim duchem, swymi uczuciami, swoją pokorą, łagodnością, miłością i wszystkimi swymi cnotami, których im udziela. O jakże to życie Jezusa w nas jest nam potrzebne! Ty sam, mój Boże, możesz przywrócić duszy pierwotną piękność, którą utraciła przez grzech; Ty sam jesteś naszym zbawieniem, naszą mocą, naszą pociechą; bez Ciebie nasza biedna dusza usycha, jak trawa bez wody. Jesteśmy chorzy i nikt nas uleczyć nie może, tylko Ty; upadliśmy i nikt nie może nas podnieść, tylko Ty sam. Ukaż nam piękność swoją, która zachwyca duszę; a ujęci Twoimi powabami, odzyskamy kwiat niewinności, który utraciliśmy. Otrzymamy narodzenie się Jezusa w nas i życie łaski: 1) przez gorące modlitwy, natchnione uczuciem naszej nędzy; 2) przez czujność w przyjmowaniu łaski, przemawiającej do nas; 3) przez gorliwe odpowiadanie tej łasce, dając się jej we wszystkim prowadzić. Czy takie jest nasze usposobienie?
Przy końcu każdego rozmyślania należy powtórzyć postanowienia, podane na początku tegoż rozmyślania, jako też wiązankę duchową.
[1] – II. Kor. VI, 2.
[2] – Lit. S. Car. de Adventu [prawdop. List św. Karola Boromeusza na Adwent – przyp. red.]
[3] – Collecta Adventus – Kolekta adwentowa
[4] – Lekcja oznacza Czytanie na dany dzień liturgiczny
[5] – Rzym. XIII, 11
[6] – Żyd. IX, 27 – [dawniej List św. Pawła Apostoła do Hebrajczyków nazywał się listem do Żydów – przyp. red.]

