Piątek w Oktawie Wielkanocy – dzień 10 kwietnia 2026 r.

Piątek w Oktawie Wielkanocy – dzień 10 kwietnia 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dziś rozmyślać będziemy o ukazaniu się Jezusa apostołom na górze Galilei, i z trzech części Jego mowy zrobimy trzy punkty naszego rozmyślania. Następnie uczynimy postanowienie: 1) często w ciągu dnia wzbudzać w sobie akty wiary w nieomylność Kościoła i akty miłości dla Jezusa Chrystusa, który z miłości ku nam dał Kościołowi ten chwalebny przywilej; 2) utrzymywać się w skupieniu i w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem, który pragnie, abyśmy byli zawsze z Nim, jak On jest z nami. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Zbawiciela: „A oto ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi przy zbliżającym się Jego Wniebowstąpieniu. Zbawiciel gromadzi swoich apostołów na górze Galilei i daje im władzę głoszenia Ewangelii wszystkim narodom, po wszystkie wieki. Złóżmy Mu dzięki za to posłannictwo, które ma tak wielkie znaczenie dla całego świata, po wszystkie czasy. Uwielbiajmy dobroć i potęgę, jaką w tym okazuje. Wysławiajmy potęgę, dziękujmy za dobroć.

PUNKT PIERWSZY.

Wszelka władza, rzekł Jezus Chrystus, dana mi jest na niebie i na ziemi.

Jakież to słowa! któż inny jak Bóg mógł je wymówić! Widziano ludzi, posiadających wielką władzę, ale ta władza była zawsze ograniczona. Czy był kiedy kto, co by miał władzę nad niebem, nad piorunami, wichrami i burzami, nad chorobami i śmiercią? Tylko Jezus Chrystus miał władzę nieograniczoną na niebie i na ziemi: władzę rozkazywania żywiołom i wpływania na wszelkie stworzenie. O Nim jedynie mogli ludzie z podziwem mówić: Kto jest ten, któremu wichry i morze są posłuszne? O wszechmocy Zbawiciela mego! uwielbiam cię i błogosławię z całego serca. Drżę z bojaźni o los grzeszników, którzy nie boją się Twojej wszechmocy; ale cieszę się, z powodu sprawiedliwych, którzy Ci służą, i apostołów, których posłałeś na zdobycie świata: są to baranki, posłane między wilki. Ale nie mają się czego obawiać, skoro Twoja wszechmoc im towarzyszy: Ty ich obronisz przeciw wszelkim napaściom; wesprzesz ich w trudnościach i próbach. O wszechmocny i najlepszy Panie! Jakaż to dla nas pociecha, że Ty jesteś głową Kościoła! Jaką cześć i uszanowanie winniśmy Tobie ze względu na to, czym jesteś sam w sobie, jaką wdzięczność i miłość za to, coś dla nas uczynił, jąka ufność, że wszystko w przyszłości uczynić możesz!

PUNKT DRUGI.

Idąc tedy nauczajcie wszystkie narody, mówi Jezus Chrystus, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego i nauczając je zachowywać wszystko, cokolwiek wam przykazałem[2].

Te słowa wynikają z poprzedzających; tak, jak gdyby Jezus Chrystus mówił: „Na mocy wszechwładzy jaka mi jest dana i z moją pomocą, idźcie nauczać wszystkie narody, nawracać wszystkie ludy i rozszerzać królestwo moje do krańców ziemi. To przedsięwzięcie jest nad wasze siły, ale nie przewyższa mojej wszechmocy. Będziecie nauczycielami i stróżami mojej nauki, przez was zachowa się w Kościele wiara, uświęcająca ludzi. Szczęśliwi jesteście, żeście zostali wybrani na tak szczytne posłannictwo, przynoszące chwałę Bogu, a zbawienie ludziom. Gdyby kto mógł widzieć, mówiła święta Katarzyna Sieneńska, piękno choćby jednej tylko duszy, gotów byłby umrzeć sto razy na dzień, aby ją zbawić. Obyśmy i my tak wysoko cenili dusze i posłannictwo pracy nad duszami! Chrzcijcie ludy, mówi dalej Jezus Chrystus, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Dzięki Ci, Panie, że objawiasz nam w tych słowach Trójcę Przenajświętszą, objawiasz nam tę tajemnicę w sposób tak jasny i wyraźny, jak jeszcze nigdy przedtem objawioną nie była na ziemi; dzięki Ci za ustanowienie Chrztu świętego, który nas czyni dziećmi Bożymi, dziedzicami nieba i członkami Twoimi; dzięki Ci za wszystkie Sakramenty, do których Chrzest jest jakby drzwiami i które są cudownymi kanałami, udzielającymi nam łaskę Twoją. Nauczajcie narody, mówi dalej Zbawiciel, zachowywać wszystko, co wam przykazałem. Rozumiem, co to znaczy, Boże mój; wiara bez uczynków na nic się nie przyda; wiara jest pochodnią, która nami kieruje; ona wskazuje, co mamy czynić; bo nie można być zbawionym inaczej, tylko żyjąc jak wiara nakazuje i czyniąc wszystko z pobudek wiary; uczynki bez wiary również są nie przydatne do zbawienia, jak wiara bez uczynków. Nauczmy się stąd, stosować nasze uczynki do wiary naszej.

PUNKT TRZECI.

Oto ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata, mówi w końcu Zbawiciel.

Jakież to wielkie słowa! Na nich polega przywilej nieomylności Kościoła; bo, jeżeli Jezus Chrystus zawsze daje pomoc Kościołowi w nauczaniu, Kościół mylić się nie może; kto słucha Kościoła, ten słucha Jezusa Chrystusa. Jakaż to niezmierna pociecha! Bóg upewnia mnie o prawdziwości mojej wiary. Ale Jezus Chrystus nie tylko jest z apostołami, kiedy nauczają; jest z nami wszystkimi przez miłość, jaką ma do nas i którą nas wszędzie otacza. Mieć zawsze z sobą Jezusa! Jakaż to błoga myśl dla serca kochającego! Czy możemy być w lepszym towarzystwie? Jak ta myśl jest pocieszająca dla serca, które czuje swoją słabość! Czy możemy się bać czegokolwiek, mając za sobą wszechmoc? Mieć Jezusa z sobą w przybytku świętym, gdzie możemy nawiedzać Go codziennie, mówić do Niego, przedstawiać Mu nasze radości i smutki! Mieć Jezusa w sercu, jeżeli będziemy umieli Go znaleźć i kosztować słodyczy obcowania z Nim przez ćwiczenie się w życiu wewnętrznym, w skupieniu i w miłości! Jakaż to pobudka do ufności i do pokoju!

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Ew. św. Mat. XXVIII. 20.

[2] –  Ewang. św. Mateusza, XXVIII, 19 i 20.