Piątek Siedemnastego Tygodnia Zwykłego – dzień 31 lipca 2026 r.

Piątek Siedemnastego Tygodnia Zwykłego – dzień 31 lipca 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

W dalszym ciągu, rozmyślać będziemy, jakie przepisy trzeba zachować przed odwiedzinami, w czasie odwiedzin i po ich skończeniu. Następnie zrobimy postanowienie: 1) odbywać wszystkie odwiedziny w duchu chrześcijańskim, w intencji podobania się Bogu; 2) czuwać nad słowami i postępkami, dla uniknięcia tego, co tchnie duchem światowym. Jako wiązankę duchową weźmiemy słowa, które Jezus Chrystus powiedział oznajmiając nam cel, dla którego przyszedł na świat: „Ja przyszedłem, żeby życie miały, i obficiej miały”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, nawiedzającemu ludzi; nawiedził nas wszystkich w ogóle, zstępując z nieba przez Wcielenie; nawiedzał ludzi, żyjąc na ziemi, w szczególności, jak na przykład Zacheusza; nawiedza nas w ogólności i w szczególności w Sakramencie ołtarza. Składajmy dzięki naszemu Boskiemu Zbawcy za wielką dobroć, jaką nam okazuje w swoim postępowaniu.

PUNKT PIERWSZY.

Przepisy jakie należy zachować przed odwiedzinami.

Jeżeli mamy zamiar odwiedzić kogo, powinniśmy wpierw zastanowić się przed Bogiem, czy te odwiedziny są dla nas właściwe i pożyteczne; czy też może skłania nas do nich wstręt do życia domowego, zamiłowanie świata, lekkomyślność, albo ciekawość. Po tym badaniu, jeżeli postanowimy odwiedzić kogo, oznaczmy sobie wyraźnie, w jakiej intencji chcemy to uczynić. Te intencje powinny być takie same, jakie by miał Jezus Chrystus, gdyby był na naszym miejscu. Jeżeli ci, których chcemy odwiedzić są w smutku, powinniśmy zrobić intencję uczczenia Zbawiciela, cierpiącego w Jego członkach i naśladować Go niosącego pociechę płaczącym, na przykład Marcie i Maryi po śmierci Łazarza, apostołom i świętej Magdalenie po swoim zmartwychwstaniu. Jeżeli chcemy odwiedzić ubogich, powinniśmy mieć zamiar, uczcić w nich Jezusa Chrystusa ubogiego, obchodzić się z nimi z dobrocią, miłością i szacunkiem, jako z najlepszymi przyjaciółmi Zbawiciela, który obrał ich stan i z pomiędzy nich wybrał apostołów, aby byli fundamentem Kościołai głosicielami wiary świętej. Jeżeli mamy zamiar odwiedzić grzeszników, oddalonych od Boga, powinniśmy mieć na celu wyprowadzenie ich z tego nieszczęśliwego stanu przez nakłanianie ich z jak największą miłością do lepszego życia. Wreszcie, kogokolwiek odwiedzamy, powinniśmy to czynić w zamiarze zachęcenia bliźnich do zamiłowania prawd chrześcijańskich i zasad Ewangelii, praktykowania gruntownych cnót, ganiąc śmiało ducha i zasady świata; powinniśmy gorliwie pracować nad utwierdzeniem w duszach królestwa Jezusa Chrystusa, na wzór Najświętszej Panny, która dlatego nawiedziła św. Elżbietę, aby pobudzić ją i jej rodzinę do większej miłości Boga. Dla otrzymania łaski do spełnienia tego wszystkiego świątobliwie, trzeba, przed wyjściem z domu, prosić o nią Boga przez gorącą modlitwę. Czy wiernie pilnujemy się tych zasad?

PUNKT DRUGI.

Prawidła, jakich trzymać się należy w czasie odwiedzin.

Przybywszy do tych, których odwiedzamy, powinniśmy: 1) pozdrowić ich Anioła stróża, jako pana domu, do którego przychodzimy; pamiętać w rozmowie o jego obecności i wystrzegać się każdego słowa, mogącego mu się nie podobać. Pamiętajmy przede wszystkim, że trzy Osoby Trójcy Świętej są obecne przy naszej rozmowie, że nas słyszą i zapamiętują wszystkie nasze słowa, aby zażądać z nich rachunku od nas w dniu ostatniego sądu.

Powinniśmy: 2) zwracać wielką uwagę na nasze słowa i postępki, aby nie tylko nie było nic nagannego w naszym postępowaniu, ale wszystko służyło do zbudowania drugich, do podniesienia ich serc ku Bogu, do zamiłowania religii i cnoty.

Powinniśmy: 3) skończyć odwiedziny, jak tylko miłość i przyzwoitość na to pozwolą, dla uniknięcia straty czasu. Czyśmy się trzymali tych prawideł?

PUNKT TRZECI.

Przepisy jakie trzeba zachować po skończeniu odwiedzin.

Wróciwszy do domu, powinniśmy: 1) udać się do naszych zajęć z taką gorliwością, jakbyśmy nigdzie się nie oddalali i wrócić do zwykłego rozkładu czasu. 2) Oddalić z pamięci wszystkie nowiny, któreśmy słyszeli, a które mogłyby nam być przeszkodą do skupienia i pobożności; nie tracić czasu na przypominaniu sobie tego, cośmy widzieli albo słyszeli, ale zamknąć się w sercu z Bogiem i zajmować się ze swobodą tym jedynie, co w tej chwili czynić mamy.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej


[1] –  św. Jan X, 10.