Piątek po Objawieniu Pańskim – 9 stycznia 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozmyślać będziemy: 1) o darach, jakie mędrcy ofiarowali Dzieciątku Jezus; 2) o darach, jakie my złożyć Mu powinniśmy za ich przykładem. Potem zrobimy postanowienie: 1) często, w ciągu dnia, oddawać cześć Bogu, złożonemu w żłóbku, w zjednoczeniu z mędrcami; 2) naśladować w modlitwie gorliwość tych pobożnych królów. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Kościoła: Dzieciątku Jezus należy się złoto miłości, mirra umartwienia i kadzidło modlitwy.
Przygotowanie drugie.
Przenieśmy się myślą do żłóbka, przyłączmy się do towarzystwa mędrców, przejętych najgłębszą czcią i miłością i podzielajmy ich pobożne uczucia. Jeżeli ich naśladować nie będziemy, lękajmy się, że zasmucimy Dzieciątko Jezus.
PUNKT PIERWSZY.
O darach, jakie mędrcy ofiarowali Dzieciątku Jezus.
Ewangelia powiada, że mędrcy, otworzywszy swe skarby, ofiarowali Dzieciątku złoto, kadzidło i mirrę; te dary tajemnicze miały znaczenie stosowne do ich wiary. Złoto oznaczało daninę należną wielkiemu królowi, władcy świata, panu wszystkich skarbów nieba i ziemi. Kadzidło wyrażało hołdy czci i modlitwy, które Mu składali jako Bogu żywemu, do którego wszystkie stworzenia powinny zasyłać swe modły. Mirra, używana do balsamowania ciał zmarłych, była z ich strony wyznaniem wiary w święte człowieczeństwo, złączone w Jezusie z Bóstwem, a które On jako najwyższy kapłan miał za nas ofiarować na krzyżu. Nie można sobie wyobrazić z jaką pokorą i pobożnością, z jaką wdzięcznością i miłością, mędrcy złożyli Dzieciątku te dary; jak wylewali łzy radości i rozrzewnienia, i jak gorąco pragnęli, aby wszyscy poznali i kochali Boga tak dobrego. Dlatego Jezus nie tylko okazał im spojrzeniem, pełnym miłości, jak ich dary były Mu miłe, ale ich nawzajem obdarzył. Za złoto, dał im mądrość, aby mogli pojąć najwznioślejsze tajemnice i nauczać o nich drugich; za kadzidło, udzielił im daru pobożności, aby Boga samego tylko miłowali, a wszystkim innym gardzili; za mirrę ubogacił ich duchem umartwienia i ofiary, przez co stali się apostołami i męczennikami. O mój Boże, jakież to szczęście służyć Tobie i należeć całkiem do Ciebie! Ty stokrotnie oddajesz to, co Ci dajemy! Racz, Panie, dać mnie, jak dałeś mędrcom, ducha mądrości, modlitwy i ofiary; nie mam innego prawa, aby być wysłuchanym, tylko moją głęboką nędzę; oby mi ta nędza wyjednała miłosierdzie Twoje!
PUNKT DRUGI.
O darach, jakie my, za przykładem mędrców, powinniśmy ofiarować Dzieciątku Jezus.
Jezus nie wymaga od nas ani złota, ani mirry, kadzidła, ale chce, aby usposobienie nasze było takie, jakie te dary wyrażają, a które można streścić w tych słowach: Złoto wyobraża miłość; mirra, umartwienie; kadzidło, święte pragnienia. 1) Miłość, której symbolem jest złoto, a którą Dzieciątko Jezus tak mile przyjmuje, jest to usposobienie wewnętrzne, przez które kochamy Boga z całej duszy, z całego serca i ze wszystkich sił naszych; a kochamy nie tylko Jego, ale i bliźniego ze względu na Boga. Dla miłości Jego wspieramy ubogich, niesiemy pomoc nieszczęśliwym, pocieszamy strapionych, ratujemy wszystkich, będących w potrzebie, nawet tych, którzy nas ukrzywdzili, przez cześć dla tych słów Jego: Wszystko, coście uczynili jednemu z najmniejszych moich, mnieście uczynili. 2) Umartwienie, które mirra wyobraża, jest cnotą, utrzymującą czystość duszy i ciała, przez którą stajemy się ofiarą żywą, świętą i miłą Bogu, jak tego od nas żąda Apostoł. 3) Przez święte pragnienia, których figurą jest kadzidło, rozumiemy modlitwę człowieka pokornego, który staje przed Bogiem jako nędzarz nic nie mający, jako grzesznik obciążony długami i prosi o łaskę do poprawy swej woli zepsutej, o oświecenie umysłu i oczyszczenie serca; wreszcie przez kadzidło rozumiemy nie tylko modlitwę obowiązkową rano i wieczór, ale i modlitwę myślną, wewnętrzną, którą dusza wylewa przed ołtarzem albo krzyżem, modlitwę ustawiczną, wznoszącą się do Boga przez akty strzeliste; tę modlitwę można pogodzić z każdą czynnością, zanosić do Boga w każdym miejscu i czasie. Czy ofiarowujemy wiernie te dary Dzieciątku Jezus?
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.

