Piątek pierwszego tygodnia – 5 grudnia 2025 r.

Piątek pierwszego tygodnia – 5 grudnia 2025 r.

Przygotowanie pierwsze.

            Skończywszy rozmyślanie o przyjściu Zbawicielaprzy końcu świata, rozmyślać dziś będziemy o przyjściu Jego i królowaniu w sercach naszych przez łaskę i poznamy: 1. że panowanie Jego jest słodkie i przynoszące radość; 2. że w porównaniu z nim wszystkie uciechy są niczym. Następnie, zrobimy postanowienie: 1. całą naszą radość znajdować w Bogu jedynie i w spełnieniu Jego woli; 2. przez ustawiczne skupienie utrzymywać w sobie to panowanie Jezusa Chrystusa w nas; i prośmy Go przez częste akty, aby zawsze żył w sercach naszych. Wiązanką duchową będą dla nas te słowa świętego Pawła: „Weselcie się zawsze w Panu”[1], albo słowa świętego Augustyna: Niech wszystko obróci mi się w gorycz, abyś Ty sam tylko był słodkim dla serca mego.

Przygotowanie drugie.

            Oddajmy cześć Jezusowi, którego narodzenie przynosi światu prawdziwą radość. „Oto opowiadam wam wesele wielkie”[2], powiedział Anioł do pastuszków. Do przyjścia Zbawiciela ludzie pokładali szczęście w posiadaniu fałszywych dóbr doczesnych; szukali zadowolenia w stworzeniach i w uciechach tego świata, a największe obrzydliwości służyły im za zabawę i rozrywkę; ale od czasu przyjścia Zbawcy na tę ziemię, świat z radością wyrywa się ku Bogu i w posiadaniu Jego widzi szczęście swoje. Błogosławmy Słowo wcielone, że przyjściem swoim sprawiło taką zmianę na świecie.

PUNKT PIERWSZY.

Królowanie Jezusa Chrystusa w sercach naszych napełnia nas słodyczą i radością.

            To, co prorok wyrzekł o przyjściu Odkupiciela na ziemię, można powiedzieć o przyjściu  Jezusa do duszy chrześcijańskiej: Pociesz się, ludu mój, powiada Bóg przez proroka Izajasza, pociesz się; śpiewaj pieśni radosne, bo Pan przychodzi pocieszyć swój lud. W istocie, szczęśliwa dusza, w której Jezus narodzi się duchowo, w tych dniach błogosławionych, aby w niej żyć i królować na zawsze! Dozna niebawem, jak słodkim jest Pan, jak wielką radość obecność Jego sprawia sercu. Ta radość całkowicie napełnia duszę, nie dopuszczając zgoła przystępu smutkowi, zgryzocie lub zamieszaniu. Bo w samym tylko Bogu znajdujemy szczęście, zupełnie nas zadowalające; jest to, powiada święty Augustyn, jakby przedsmak nieba, tak dalece, że dusza nie może mieć już upodobania w stworzeniach i czuje do wszystkiego co nie jest Bogiem odrazę, albo dla Boga. Jedna kropla tej słodyczy, powiada tenże Ojciec, sprawia wstręt do wszystkich innych rzeczy. Ta święta radość ma jeszcze tę korzyść, że bez naszej woli nie może nam być odjętą. Wszelka inna radość jest przemijająca, a obawa jej utraty często zatruwa samo posiadanie; ale radości, jaką doznajemy w Bogu, nic nas pozbawić nie może prócz grzechu. Nikt nie może odebrać mi Jezusa Chrystusa, mówił jeden pobożny zakonnik do tych, którzy się go pytali, dlaczego jest ustawicznie wesoły. Radość z posiadania Jezusa daje za życia i przy śmierci pokój, a niebo w wieczności. O Jezu, Królu pełen słodyczy, przyjdź więc, aby narodzić się w sercu moim, aby w nim żyć i królować przez wdzięk i słodycz, napełniającą serce pociechą.

PUNKT DRUGI.

Żadne radości tego świata nie mogą iść w porównanie z radością, którą przynosi królowanie Jezusa w nas.

            Nie ma na świecie radości, która by mogła zupełnie zadowolić serce. Salomon, który zakosztował wszystkich rozkoszy ziemskich, wyznał, że znalazł w nich tylko próżność i utrapienie ducha. „Byłem wszystkim, czym tylko mogłem być, mawiał pewien władca rzymski, a na nic mi się to nie przydało. Te fałszywe uciechy nie przenikają do głębi duszy, działają tylko na ciało i zmysły: dlatego nie mogą nas nigdy zadowolić. Im więcej ich mamy, tym więcej ich mieć pragniemy; a gdybyśmy nawet wszystkie posiedli, nie zaspokoiłyby nas, boś nas stworzył dla siebie, Boże, a serce nasze nie uspokoi się tylko w Tobie. Oko nie nasyca się widzeniem ani ucho słyszeniem. Wreszcie, uciechy ziemskie najgorsze za sobą pociągają skutki: porywają serce, pozbawiają je hartu, czynią je niezdolnym do żadnej gruntownej cnoty; odstręczają od Boga i rzeczy duchowych; w końcu, sprawiają żal i głęboki smutek za życia, przy śmierci rozpacz, a w wieczności zgubę. Nauczmy się z tego, nie szukać szczęścia na ziemi, ale jedynie w Bogu: tam tylko je znajdziemy. Czy takie jest nasze usposobienie?

            Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1]    –  Filip. IV, 4.

[2]    –  Ew. św. Łuk: II, 10.