Piątek Ósmego Tygodnia Zwykłego – Piątek po zesłaniu Ducha Świętego. – dzień 29 maja 2026 r.

Piątek Ósmego Tygodnia Zwykłego – Piątek po zesłaniu Ducha Świętego.  – dzień 29 maja 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Zastanawialiśmy się nad cudownymi sprawami Ducha Świętego w duszach, teraz zastanowimy się nad nieszczęściem duszy, która opiera się temu świętemu Przewodnikowi; aby to lepiej zrozumieć, rozważać będziemy: 1) co cierpi dusza, niewierna łasce; 2) co dusza taka traci. Następnie postanowimy sobie: 1) być posłusznymi z miłością i bez ociągania się wszystkim świętym natchnieniom, nie czyniąc żadnego oporu; 2) często prosić o pomoc Ducha Świętego, wzywając Go słowami Kościoła świętego, które służyć nam będą za wiązankę duchową: „Przyjdź, Ojcze ubogich, przyjdź, Dawco łask drogich, przyjdź, Światłości sumień”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Duchowi Świętemu, pragnącemu uświęcenia dusz; uwielbiajmy Jego dobroć i prośmy Go o przebaczenie naszych niewierności, oporu Jego natchnieniom i nieczułości na Jego głos. Błagajmy Go o łaskę do dobrego zrozumienia, jak nieszczęśliwa jest dusza, która nie stara się być Mu wierną.

PUNKT PIERWSZY.

Co cierpi dusza niewierna łasce.

Taka dusza nie ma ani pokoju, ani szczęścia, bo Hiob mówi: „Kto się Bogu sprzeciwił a miał pokój?”[2]. Nie ma szczęścia, bo Jezus zmartwychwstały mówi do niewiernego Szawła: „Trudno jest tobie przeciw ościeniowi wierzgać”[3]. Taka dusza cierpi: 1) Bo pozbawiona jest pociech, jakie daje pobożność. Póki była wierną, doznawała niewymownych pociech na modlitwie, przy Komunii świętej, przy nawiedzaniu Przenajświętszego Sakramentu i przy innych ćwiczeniach; ale odkąd stała się niewierną, wpadła w oziębłość, oschłość i zniechęcenie. Jakżeby mógł Duch Święty udzielać łaski swoje i pociechy duszy, która Mu się opiera, która nie chce Mu być posłuszną, nie chce zrobić dla Niego ofiary z woli swojej, wyrzec się przywiązania do świata? Taka dusza cierpi: 2) bo widzi nadzieje swoje zawiedzione; spodziewała się znaleźć szczęście w dogodzeniu swoim zachciankom, a Bóg, dla ukarania jej, napełnia goryczą fałszywe uciechy. Znajduje w nich większe przykrości, niż te, których unikała; dręczy ją wewnętrznie ponury smutek; zewnętrznie trapią ją przeciwności i zniechęcenie; obraca się na wszystkie strony, aby znaleźć pokój, a wszystkie te usiłowania jeszcze głębiej wciskają cierń w jej serce. Dusza taka cierpi: 3) bo sumienie wyrzuca jej niewdzięczność, nieposłuszeństwo; taka dusza podobna jest do chorego, który leżąc na łożu boleści, widzi lekarstwo, mogące go uleczyć i wzbrania się je przyjąć. „Widzisz jasno, co masz czynić, mówi jej sumienie, a nie robisz tego. Wiesz, że jesteś bezrozumna, a pomimo tego nie poprawiasz się; łaska puka do serca twego, upomina cię, ofiaruje ci pomoc, chcąc cię prowadzić, a ty nie zważasz na jej głos. Gdzie twoja wiara? gdzie twój rozum ?”. Dusza taka cierpi: 4) ze strony Boga, który ją prześladuje swą miłością; dla jej dobra zsyła na nią nieszczęście, z obawy, aby czując się spokojną i zadowoloną w tym niebezpiecznym stanie, nie trwała w nim dłużej. Często się zdarza, że odmówiwszy Bogu ofiary, jakiej od nas żądał, ze słowa próżnego, spojrzenia ciekawego, jesteśmy smutni i niezadowoleni, nie wiedząc dlaczego i nie mogąc sobie zdać z tego sprawy.

PUNKT DRUGI.

Co traci dusza niewierna lasce.

Ten, kto traci łaskę, natchnienie Ducha Świętego, traci tysiąc razy więcej, niż gdyby utracił wszystkie królestwa świata. Wszystkie dobra doczesne są przemijające i małej wagi, a najmniejsza łaska przynosi korzyść na wieczność i jest nieocenionej wartości, bo jest ceną Krwi Jezusa Chrystusa. Kto traci łaskę, ten traci źródło życia nadnaturalnego, ten naśladuje szaleńca, rzucającego w błoto chleb, mający go posilić. Kto traci jedną łaskę, ten pozbawia się wszystkich łask, które by wypłynęły z pierwszej łaski, gdyby z niej był korzystał, bo wierność jednej łasce przyciąga drugą, a ta trzecią i tak coraz więcej łask dusza nabywa; jest to tracić skarby, których wartość Bogu tylko samemu jest wiadoma; jakież to nieszczęście dla nas, którzy jesteśmy tak ubodzy, tak nędzni! Ileż łask, niestety! tracimy. Żałujmy tych strat i starajmy się to naprawić, korzystając z łask, jakie nam obecnie daje Duch Święty.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1]–  Hymn: Veni Sancte Spiritus.

[2]–  Ks. Hioba IX, 4.

[3]–  Dzieje Apost. IX, 5.