Piątek Dwudziestego Drugiego Tygodnia Zwykłego – dzień 4 września 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozmyślać będziemy o trzecim występku, przeciwnym pokorze, to jest o wyniosłości i poznamy: l) jak obrzydły jest ten występek; 2) jakie są wykroczenia, pochodzące z wyniosłości. Następnie postanowimy sobie: 1) poprzestawać na stanowisku, jakie Opatrzność nam przeznaczyła, nie usiłując piąć się wyżej; 2) opierać się naleganiom, jakie by nam czyniono w tym względzie, chyba, że mielibyśmy wyraźne dowody, że to, czego od nas żądają, jest wolą Bożą. Naszą wiązanką duchową będą te słowa świętego Jakuba: „Niech niewielu z was, bracia moi, staje się nauczycielami, wiedząc; że cięższego sądu doznacie”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Duchowi Świętemu, który w Piśmie Świętym ostrzega nas, abyśmy nie pragnęli władzy, ani wyniesienia się nad drugich. Złóżmy Mu dzięki za tę radę tak pożyteczną i prośmy Go o łaskę do korzystania z niej.
PUNKT PIERWSZY.
Wyniosłość jest obrzydłym występkiem.
Ten występek, mówi Duch Święty, jest obrzydłym Bogu. Kiedy synowie Zebedeusza prosili Pana Jezusa, aby ich wyniósł nad innych apostołów, Zbawiciel odpowiedział im: „Jesteście ślepi, nie rozumiecie o co prosicie. Książęta narodów pragną panować nad drugimi; ale uczniowie moi tym są więksi, im bardziej się uniżają”. Na godach weselnych, niektórzy z zaproszonych, ubiegają się o pierwsze miejsca. Pan Jezus mówi do swoich uczniów: „Gdy będziesz zaproszony, idź, usiądź na ostatnim miejscu; każdy bowiem co się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”[2]. Tę naukę potwierdził Jezus Chrystus swoim przykładem. Całym swoim życiem naucza nas pokory, zamiłowania życia ukrytego i unikania zaszczytów. Kiedy Go chcą ogłosić królem, chroni się ucieczką, jak gdyby Mu groziło wielkie nieszczęście. Do trzydziestego roku ziemskiego życia, mieszka ukryty w ubogim domku; podczas działalności apostolskiej, żyje ubogi, nie odbiera żadnych oznak czci; w czasie Męki swojej nasycony jest wzgardą. Przyjmuje koronę, ale z ciernia; bierze w rękę berło, ale berło zniewagi. Jak będą śmieli ukazać się przed Jego tronem ci, których uczucia i postępowanie tak są przeciwne Jego przykładom? Wreszcie, czego nas uczy wiara, to sam rozum nam mówi. Wyniosłość czyni ludzi nieszczęśliwymi. Pomiędzy niewolnikami tego występku, kogóż widzimy? Wielu nieszczęśliwych, którzy jeszcze mają nadzieję, wielu zawiedzionych, którzy już nadziei nie mają. Bardzo mało jest takich, którzy dopięli swego celu, doznawszy wiele przykrości, na które narzekać nie śmieli, zniósłszy wiele upokorzeń i przeciwności, które ukrywać musieli; a kiedy już osiągnęli to, czego pragnęli, spotykają nowe zawody i udręczenia. Wyniosłemu Amanowi brakowało hołdu jednego tylko człowieka w całym państwie – Mardocheusza, a to samo tylko czyniło go nieszczęśliwym. Achab, król Izraelski, nie mógł się zadowolić niczym, dopóki nie posiadł winnicy Nabota, którego kazał zabić. Człowiek wyniosły, otrzymawszy wszystko, co chciał, czuje się pomimo to nieszczęśliwy: „Byłem wszystkim, czym być można – mówił jeden z cesarzy rzymskich – i przekonałem się, że to wszystko nie daje szczęścia”.
PUNKT DRUGI.
W jaki sposób grzeszymy wyniosłością?
Grzeszymy wyniosłością: 1) pragnąc gwałtownie znajdować się w innym stanie, jak ten, w którym jesteśmy, pnąc się do zaszczytów, które nam się nie należą, albo zbyt natarczywie wymagając tych, które nam się należą; 2) kierując się wyniosłością w sądzeniu drugich; 3) kochając ich albo nienawidząc, sprzyjając im albo im się sprzeciwiając, stosownie do tego, jak oni są za nami lub przeciw nam; 4) sądząc, że nie ma urzędu, którego nie moglibyśmy sprawować i korzystając z każdej sposobności, aby się posunąć wyżej i nabyć znaczenia; 5) obierając sobie za główny cel naszych spraw próżną chwałę, schlebiającą pysze; 6) roszcząc sobie prawo, w rzeczach duchowych, do łask szczególnych, nadzwyczajnych, do rozumu niepospolitego, nie poprzestając na tym świetle i tych łaskach, które podoba się Bogu nam dawać.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Jakuba III, 1. 67
[2] – Ewang. św. Łukasza, XIV, 10, 11.

