Niedziela po Objawieniu Pańskim (Niedziela Chrztu Pańskiego) – dzień 11 stycznia 2026 r.

Niedziela po Objawieniu Pańskim (Niedziela Chrztu Pańskiego) – dzień 11 stycznia 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dziś zakończymy rozmyślania nasze o mędrcach i zastanowimy się nad tym, jakie były: 1) ich pożegnania z Jezusem i Maryją; 2) ich powrót; 3) ich postępowanie po powrocie. Potem zrobimy postanowienie: 1) często, w ciągu dnia, oświadczać Panu Jezusowi, że chcemy żyć jedynie dla Niego; 2) pobudzać się do wypełniania wszystkich naszych czynności z coraz większą doskonałością. Naszą wiązanką duchową będą te słowa, które Ewangelia mówi o mędrcach: „Inną drogą wrócili do krainy swojej”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Dzieciątku Jezus, żegnającemu się z mędrcami, nie słowami, bo chciało być milczącym, ale spojrzeniem pełnym dobroci i przez natchnienia, przemawiające do ich serca. O! ileż łask otrzymali mędrcy w tych ostatnich odwiedzinach; jak je zachowali święcie w swoim sercu do ostatniej chwili życia! Uwielbiajmy za to Boga i podzielajmy szczęście mędrców.

PUNKT PIERWSZY.

Pożegnanie mędrców z Jezusem, Maryją i Józefem.

Gdyby mędrcy mogli byli iść za głosem serca, byliby pozostali dłużej, albo raczej na zawsze w Betlejem: był to dla nich raj na ziemi ale obowiązek wzywał ich gdzie indziej, a oni zrozumieli, że trzeba poświęcić pociechy, jakie się znajduje w ćwiczeniach duchownych, aby iść tam, gdzie nas wzywa obowiązek. Chociaż ich to wiele kosztowało, postanowili odjechać i przyszli pożegnać się z Jezusem, Maryją i Józefem. Kto może wyrazić, jak tkliwe były te pożegnania, z jaką czułością całowali i łzami oblewali po raz ostatni nogi Boskiego Dzieciątka, jak Mu powtórnie dziękowali, że ich powołał przez cudowną gwiazdę, przyrzekając Mu wierność i oświadczając, że uważają sobie za większy zaszczyt być Jego poddanymi, aniżeli rozkazywać całemu światu. Maryja, w miejsce swego syna odpowiedziała temu tkliwemu i serdecznemu pożegnaniu, utwierdziła mędrców w wierze, że to Dzieciątko jest Bogiem i umocniła ich w postanowieniu prowadzenia odtąd życia doskonałego. Pokorny Józef zachęcał ich ze swej strony, aby zachowali w sercu te słowa, a mędrcy odjechali uszczęśliwieni, że osiągnęli cel swojej podróży. O! jak to dobrze rozmawiać z Jezusem, Marylą i Józefem, czy to w modlitwie, czy przed Przenajświętszym Sakramentem i żyć w zjednoczeniu z nimi przez ciągłe skupienie.

PUNKT DRUGT.

Powrót mędrców do ich kraju.

Mędrcy, pożegnawszy się z Jezusem, Maryją i Józefem, udali się w podróż. Ale w nocy Anioł z nieba ostrzegł ich, że Herod, widząc się przez nich zawiedzionym, powziął zamiar pozbawić ich życia, i że trzeba, aby wrócili do swego kraju inną drogą. Z tego możemy wyprowadzić trzy szacowne nauki. Pierwsza nauka jest ta, że Jezus czuwa ciągle nad nami, nawet kiedy śpimy; i że często oddala od nas niebezpieczeństwa nam grożące, których przewidzieć nie mogliśmy; druga nauka jest, że zakosztowawszy, tak jak mędrcy, słodyczy obcowania z Bogiem, nie powinniśmy postępować tak jak dotąd, ale starać się o większą doskonałość, nie trzymając się tej drogi, którą ludzie światowi postępują. W tym tylko celu Bóg udziela łask szczególnych, a kto nie stara się o postęp w doskonałości, ten nadużywa łask Bożych. Trzecia nauka jest, że kto przez grzech zejdzie z drogi, wiodącej do nieba, nie może na nią wrócić, tylko przez oczyszczającą drogę pokuty; oddaliwszy się od Boga przez uciechy światowe, nie możemy do Niego wrócić inaczej tylko przez łzy i żal pokutny. Nie ma innej drogi do zbawienia; pamiętajmy o tym.

PUNKT TRZECI.

Jakie było postępowanie mędrców po powrocie do swego kraju.

Jak tylko mędrcy wrócili do swego kraju, zaczęli głosić naukę o Bogu nowonarodzonym; opowiadali wszędzie, że król świata się narodził, nauczali, że ten król przyniósł na ziemię ducha pokory, miłości, cichości i poświęcenia; te piękne zasady potwierdzali świętością życia, mocą łaski, którą byli napełnieni, gorliwością apostolską, okazującą w nich ludzi świętych: wreszcie krwią swoją, którą mieli szczęście przelać za Ewangelię, stając się tym sposobem apostołami i męczennikami. Tak cudowne skutki sprawił w mędrcach kilkudniowy pobyt u żłóbka. Dlaczegóż my, ciesząc się obecnością tego samego Boga, którego mamy na ołtarzu, nie stajemy się lepszymi? dlaczego nie chcemy oddać Mu się zupełnie? czy wtenczas zaczniemy żyć dobrze, kiedy przyjdzie koniec życia?

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Ew. św. Mateusza. II. 12.