Niedziela Najświętszej Trójcy – dzień 31 maja 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Rozmyślać dziś będziemy o tajemnicy Trójcy Świętej, która stanowi o pięknie wiary naszej, bo wierząc w tę tajemnicę oddajemy wspaniały hołd Bogu, jako przedwiecznej prawdzie, i wyznajemy Jego wielkość. Następnie postanowimy: 1) rozbudzać w sobie wiarę i cześć dla Trójcy Świętej przez częste akty strzeliste; 2) odprawiać wszystkie modlitwy z największym uszanowaniem, na wzór aniołów, którzy, korząc się, oddają cześć najgłębszą Trójcy Świętej. Naszą wiązanką duchową będą te słowa: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.
Przygotowanie drugie.
Upadnijmy na twarz przed tronem Przenajświętszej Trójcy. Oddajmy cześć temu Najwyższemu Majestatowi, łącząc się z hołdami wszystkich duchów niebieskich, przejętych najgłębszym uszanowaniem dla wielkości Boga w Trójcy świętej jedynego i prośmy Go, aby i nasze hołdy przyjąć raczył.
PUNKT PIERWSZY.
Wiara w tajemnicę Trójcy Świętej oddaje najwspanialszy hołd Bogu jako przedwiecznej prawdzie.
Gdyby kto, zwiedziwszy dalekie kraje, opowiadał mi o nich zwyczajne rzeczy, nie trudno by mi było wierzyć, że mówi prawdę; ale gdybym uznał za wiarogodne jego opowiadania niemożliwe na pozór, wtedy dałbym mu dowód, że prawdomówność jego cenię, że uważam go niezdolnym do oszukania mnie ani siebie samego. To samo się dzieje w rzeczach wiary. Kiedy Pismo Święte przedstawia mi Boga, jako Istotę najwyższą, rządzącą światem, wśród którego ziemia cała mniej znaczy niż kropla wody w morzu, kiedy mi ukazuje Boga, rządzącego według swej woli królestwami tego świata, kierującego słońcem w jego biegu, niewielką Mu oddaje cześć, wierząc w te prawdy, bo w tym rozum mój zgadza się łatwo z Jego słowami; nie czynię żadnej ofiary z mego rozumu, wierząc temu. Ale kiedy Pismo Święte przedstawia mi tajemnicę Trójcy Świętej, jednej w naturze, troistej w osobach, a w tych trzech osobach jedną istotę niepodzielną; kiedy mi mówi, że każda z tych osób jest wieczna, wszechmocna, nieskończona, że wszystkie trzy są jednym Bogiem wiecznym, wszechmocnym, nieskończonym; wtedy, wierząc temu, oddaję Bogu najwyższą cześć, jaką Mu oddać można. Bo ta tajemnica przewyższa mój rozum, który nie mogąc jej pojąć, przyznaje, że jest nieudolnym i cieszy się, że może przez wyrzeczenie się siebie uczcić Majestat Boga, oddać Mu najwyższy hołd, wierząc Jego słowom; i mówi w świętym uniesieniu: „O Boże!- Tyś tak powiedział, to dla mnie dosyć, wierzę słowu Twemu. Mój wzrok słaby nie może przeniknąć nieprzystępnej światłości, w której przebywasz; ale czyż ja potrzebuję ją widzieć? Jestem zbyt szczęśliwy, żeś mi dał poznać siebie, wierzę Twemu słowu bez wahania. Gdybym Cię pojmował, wiara moja mniej by Ci przynosiła chwały, mniej byłaby zasługującą dla mnie, i mniej by mi się przez to podobała. Właśnie dlatego, że nie pojmuję tej tajemnicy, z radością wyznaję Trójcę Świętą: Ojca od wieków rodzącego Syna, Syna zrodzonego przez poznanie, jakie ma Bóg, samego siebie, Ducha Świętego pochodzącego od Ojca i Syna przez Ich miłość wzajemną; wierzę, że Ojciec większym nie jest od Syna, że Syn jest tak dawnym jak Ojciec, że wszystko ma od Niego, chociaż od Niego nie zależy, że Duch Święty również był zawsze jak Ojciec i Syn, chociaż od obydwóch pochodzi i jest również jak Oni bogatym, otrzymując od Nich wszystko; że ma pochodzenie jak Syn, ale nie jest zrodzony jak On, zupełnie podobny Ojcu, nie będąc Jego obrazem. O! jak wysoka, jak głęboka przepaść tej tajemnicy!”.
PUNKT DRUGI.
Wiara w tajemnicę Trójcy Świętej oddaje najwspanialszy hołd wielkości Boga.
Im wyższe rzeczy mówi mi Objawienie o Bogu, tym bardziej te tajemnice przewyższają mój rozum, tym więcej okazuje się wielkość Boga. Gdyby mi Objawienie podawało prawdy zupełnie zrozumiałe, pomyślałbym, że mnie oszukuje, że czyni Boga mniej wielkim w moich oczach: bo Istota nieogarniona nie może być pojęta rozumem stworzonym, ograniczonym. Ale kiedy mi pokazuje tajemnicę Trójcy Świętej, nie mogę nie zawołać: O Boże! to są prawdy godne Ciebie, właśnie dlatego, że rozum mój nie jest zdolny ich pojąć. Istoto, wyższa nad wszystkie istoty, Boże niepojęty, im mniej Cię pojmuję, tym więcej Cię uwielbiam. Nie będę się silił Cię pojąć, bo jesteś z natury swej niepojęty! gdybym chciał zrozumieć tę tajemnicę, byłbym podobnym pacholęciu, które chciało morze pomieścić w swej dłoni. Rozum mój cieszy się, że nie pojmuje Twej wzniosłej natury i znajduje powab w tym uniżeniu się wobec Ciebie: jest to dowód Twojej wielkości. Gdybym Cię pojmował, nie byłbyś nieskończonym, nie byłbyś Bogiem. O Panie Najwyższy! cieszę się, że jesteś tak wielki, że cała wieczność nie wystarczy, aby Cię pojąć. Wszystkie tajemnice znikną przy wejściu do nieba, jak cień za pojawieniem się słońca; ale tajemnica Trójcy Świętej pozostanie na wieki: widzieć ją będziemy jasno, ale jej nie pojmiemy; tajemnicą pozostanie na zawsze, aby wprawiać w zachwyt wybranych i przypominać im ustawicznie, że wielkości Twej nikt nie pojmie, tylko Ty sam. Wierzmy z radością w tajemnicę Trójcy Świętej; wyznawajmy ją przez częste akty wiary i powtarzajmy często: Wierzę, ze Bóg jest jeden w trzech osobach i że te trzy osoby są jednym Bogiem.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.

