Jedenasta Niedziela Zwykła – dzień 14 czerwca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś przerwiemy nasze rozmyślania o Ofierze Mszy świętej, aby się zastanowić nad Ewangelią niedzielną. Poznamy w tym rozmyślaniu: 1) jak z jednej strony dusze się gubią; 2) jak z drugiej strony Jezus Chrystus usiłuje je zbawić. Następnie postanowimy sobie: 1) unikać starannie najmniejszych błędów, jako prowadzących do większych wykroczeń, wyrzec się wszystkiego co nas zbytnio przywiązuje do świata i jest nam przeszkodą do zbawienia; 2) iść za pociągiem łaski, pobudzającej nas do życia doskonalszego. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Ewangelii: „Wielka będzie radość w niebie nad jednym grzesznikiem pokutę czyniącym”[1].
Przygotowanie drugie.
Oddajmy cześć Jezusowi, przedstawiającemu się w dzisiejszej Ewangelii pod postacią pasterza, szukającego zbłąkanej owcy, aby ją przywieść do owczarni, i niewiasty, która zgubiwszy drachmę wielkiej wartości, robi wszystko, co może, aby ją znaleźć. Dziękujmy Mu, że się nam przedstawia w ten dwojaki sposób, przez co nam daje poznać miłosierdzie swoje i gorące pragnienie naszego zbawienia.
PUNKT PIERWSZY.
W jaki sposób dusze się gubią.
Ewangelia pokazuje nam to w historii owcy zbłąkanej, o której mówi: 1) owca, szukając ulubionej paszy, zatrzymuje się tam, gdzie ją znajduje; przez ten czas pasterz i trzoda idą w inną stronę, nierozważna owca, która się oddaliła, błąka się i nie wraca do swego pasterza. Tak samo i zguba duszy zaczyna się od małego uchybienia, prawie niespostrzeżonego, na wpół tylko dobrowolnego; jest to pierwszy krok do odstąpienia Boga. Owca widzi, że się oddaliła od pasterza; ale nie boi się ani oddalenia, ani niebezpieczeństwa, na jakie się naraża; pozostaje tam, gdzie była. Tak i my robimy; popełniwszy winę, nie staramy się poprawić; spowiadamy się z popełnionych uchybień bez żalu i bez postanowienia poprawy; zostajemy zawsze w jednakowym stanie duszy. Nieroztropna owca, pozbawiona przewodnika rzuca się w krzaki i ciernie z których z trudnością i rzadko kiedy wydobyć się może; jest to obraz uchybień, prowadzących w końcu do wielkich grzechów. Wreszcie owca, szamocząc się wśród cierni, poraniona, wpada w dół, z którego już wyjść nie może. Jest to obraz zaślepienia duchownego; stan to opłakany, straszna noc, w której dusza nie widzi, jak wielkim jest nieszczęściem utracić Boga, Jego łaski i nagrody; wyrzec się nieba, narazić się na piekło dla przemijającej korzyści, dla znikomej przyjemności, dla próżnej chwały i dla dogodzenia sobie. Jeżeli chcemy zapobiec tak wielkiemu nieszczęściu, unikajmy najmniejszych uchybień, poprawmy się z nich, jak tylko sumienie nam je wyrzucać będzie i strzeżmy się najmniejszych błędów, bo te prowadzą do większych. Zastanówmy się tu gruntownie nad sobą.
PUNKT DRUGI.
Jezus Chrystus stara się o zbawienie dusz.
Miłość Jezusa Chrystusa dla dusz, które się od Niego oddaliły, jest tak wielka, że gotów jest zawsze im przebaczyć, jak tylko do Niego powracają; obrażamy Go, jeżeli nie ufamy Jego miłosierdziu. Jeżeli dusze zbłąkane nie wracają do Niego, ściga je łaskami swymi wewnętrznymi i zewnętrznymi, dopóki nie powrócą. To nam Zbawiciel daje do zrozumienia, kiedy mówi o pasterzu, który zostawił dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, w celu odszukania jednej zbłąkanej. Nie zaprzestaje poszukiwań, dopóki jej nie znajdzie. A jak ją znajdzie, nie tylko nie karze jej, że Mu się sprzeniewierzyła, ale ją pieści, bierze na swoje ramiona, przynosi do owczarni i raduje się z jej powrotu; to znaczy, że przez namaszczenie swej łaski, pociąga ją, przyprowadza do siebie i tak jej ułatwia powrót, że nie idzie niejako sama, ale łaska ją niesie! Skoro wraca do owczarni, odzyskuje niewinność, przyjaźń Boga, radość z nadziei wiecznej szczęśliwości i dzień pojednania jej z Bogiem staje się dniem uroczystym. Tą samą prawdę przedstawia nam drachma zgubiona, o której mówi Ewangelia. Ta drachma, ten klejnot drogi, ta perła kosztowna, to są dusze nasze, które święty Cyprian nazywa kosztownościami Jezusa Chrystusa, a które Bóg przeznacza do ozdoby swego raju. Dla zbawienia dusz Jezus Chrystus porusza świat cały; posyła kapłanów, aby je odszukiwali po całym świecie, a z powrotu jednej duszy raduje się całe niebo. O jak wielka jest wartość duszy! Szczęśliwi kapłani, którzy starają się pozyskać je dla Jezusa Chrystusa! Przypomnijmy sobie, co Jezus Chrystus uczynił, aby nas zbawić. Złóżmy Mu dzięki za otrzymane dobrodziejstwa i postanówmy sobie, lepiej na przyszłość korzystać z Jego łask.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1]– Ewang. św. Łukasza, XV, 7.

