Dziewiętnasta Niedziela Zwykła – dzień 9 sierpnia 2026 r.

Dziewiętnasta Niedziela Zwykła – dzień 9 sierpnia 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Przerwiemy dziś rozmyślania o pokorze, w celu zastanowienia się nad Ewangelią niedzielną, która przedstawia nam dziś dwa ważne przedmioty do rozmyślania: 1) cudowne uzdrowienie głuchoniemego przez Jezusa Chrystusa; 2) piękną pochwałę, jaką oddają Jezusowi Chrystusowi świadkowie tego cudu. Następnie postanowimy sobie: 1) iść za natchnieniem łaski i czuwać nad językiem, aby nie zgrzeszyć mową; 2) starać się o doskonałe spełnianie zwyczajnych czynności. Naszą wiązanką duchową będą te słowa, które, jak mówi dzisiejsza Ewangelia, lud wyrzekł o Jezusie Chrystusie: „Dobrze wszystko uczynił”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, odbywającemu podróż od granic Tyru do Sydonu, a od Sydonu do morza Galilejskiego. Jak świętą była ta podróż! Powodem do niej było pragnienie spełnienia woli Bożej i okazanie miłości bliźnim, przez uleczenie głuchoniemego; w tej podróży Zbawiciel zachował się z boską pokorą i skromnością. Panie, daj mi łaskę naśladowania Cię we wszystkim.

PUNKT PIERWSZY.

Cudowne uzdrowienie głuchoniemego.

Zaledwie Jezus Chrystus przybył do celu swojej podróży, przyprowadzono Mu głuchoniemego, prosząc, aby go uleczył. O jak cudowna jest miłość Jezusa Chrystusa! uleczył go natychmiast, dotykając się jego języka i uszu, ale zarazem wzdychając i podnosząc oczy do nieba. O ileż więcej zasługują na naszą litość głuchoniemi na duszy, których tak wielu jest na świecie; głusi są, bo uszy serca swego zamykają na natchnienia łaski, na wyrzuty sumienia, na słowo Boże, na pobożne czytania, na dobre przykłady; niemi są, bo się nie modlą albo się źle modlą, milczą w towarzystwie, kiedy dla chwały Bożej należałoby mówić, dla powstrzymania mów bluźnierczych, niereligijnych, ubliżających miłości, skromności; albo należałoby powiedzieć kilka słów budujących wśród rozmowy światowej. Niestety! czy i ja nie należę do liczby tych głuchoniemych? O mój Jezu, powiedz i do moich uszu te słowa: Otwórzcie się, kiedy rozmyślam, czytam, albo słowa Twego słucham i mów do mnie, Panie; a sługa Twój słuchać Cię będzie. Otwórz ucho serca mego, jak je otworzyłeś tej niewieście z miasta Filippi, którą nauczał święty Paweł. Rozwiąż więzy mego języka, jak to uczyniłeś dla niemego, o którym mówi dzisiejsza Ewangelia, abym głosił chwałę Twoją, wychwalał Cię i błogosławił; abym Ci przedstawiał moją nędzę i błagał o miłosierdzie; abym mówił bliźniemu to, co może go zbudować i pociągnąć do Ciebie. Ale przede wszystkim, kieruj, Panie, językiem moim, który jest najczęściej przyczyną moich grzechów; naucz mnie, powściągać jego zbyteczną żywość, unikać obmowy, próżności i wszystkiego, co może drugim przykrość sprawić, ubliżyć skromności albo religii, zgorszyć albo do złego pociągnąć; spraw, abym języka mego używał na zbudowanie bliźniego, na zachętę do doba, na pociechę strapionych.

PUNKT DRUGI.

Pochwała jaką oddają Jezusowi świadkowie tego cudu.

Dobrze wszystko uczynił, zawołali świadkowie cudu, o którym rozmyślaliśmy. Jest to najpiękniejsza pochwała, jaką można oddać Jezusowi Chrystusowi; jest to pochwała Boga samego i Jego cudownej Opatrzności. Powinniśmy powtarzać te słowa wśród zmian i wypadków, których nie rozumiemy. Mieszamy się i gorszymy, widząc upadające państwa, ginące rodziny, zbrodnie i bezbożność biorące górę, religię uciśnioną, najświętsze prawa zgwałcone. Widząc to, powinniśmy mówić: Opatrzność wszystkim rządzi; Ona ma skryte zamiary, których nie pojmujemy; ale chociaż ich nie rozumiemy, powinniśmy je szanować, kochać, błogosławić, uważać je jako dzieło mądrości, potęgi i świętości nieskończonej; wszystko, co Bóg czyni, jest dobre, tak powinniśmy zawsze powtarzać. I do nas samych powinniśmy stosować te słowa, nie w tym znaczeniu, jakobyśmy wszystko czynili dobrze, ale żeby sobie przypominać przy każdej czynności, że cała świętość polega na dobrym spełnianiu wszystkich spraw; że Bóg wymaga od nas doskonałości w sprawach zwyczajnych i że to byłoby smutnym złudzeniem, gdybyśmy fundament cnoty na czym innym zakładali.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Ewang. św. Marka, VII, 37.