Drugi dzień Bożego Narodzenia – dzień 26 grudnia 2025 r. – wspomnienie św. Szczepana
Przygotowanie pierwsze.
Dzień dzisiejszy poświęcimy na uczczenie świętego Szczepana, który nas naucza: 1) miłości bliźniego; 2) gorliwości o zbawienie dusz, bo ona jest oznaką miłości bliźniego w najwyższym stopniu; 3) męstwa chrześcijańskiego, czerpanego z ufności w Bogu. Następnie zrobimy postanowienie: 1) przebaczać bliźniemu wszelkie urazy nam wyrządzone i oddawać zawsze dobrem za zło; 2) pracować z całych sił nad zbawieniem bliźnich; 3) pobudzać się często do męstwa w przeciwnościach z nadzieją osiągnięcia nieba: Wiązanką duchową będą dla nas te słowa świętego Szczepana: „Oto widzę niebiosa otworzone, a Syna człowieczego, stojącego po prawicy Bożej”[1].
Oddajmy cześć Synowi Bożemu, nieskończenie poniżającemu się w żłóbku, w którym Go widzimy przez całą oktawę i wywyższonemu w największej chwale w niebie, gdzie Go widział święty Szczepan, którego święto dziś obchodzimy. Widok Jezusa upokorzonego w żłóbku i wywyższonego w chwale, przypomina nam porządek, ustanowiony od Boga, że trzeba na ziemi cierpieć z Jezusem Chrystusem, aby się cieszyć z Nim w niebie; że trzeba walczyć w tym życiu, aby tryumfować w przeszłym, upokarzać się na tym świecie, aby być wywyższonym w przyszłym. Złóżmy dzięki Słowu Wcielonemu za to cudowne Jego rozporządzenie i prośmy Go, abyśmy zrozumieli Jego wolę i życie nasze do niej zastosowali.
PUNKT PIERWSZY.
Święty Szczepan uczy nas miłości bliźniego.
Podziwiajmy wielkie serce świętego Szczepana, pałające miłością ku wszystkim ludziom, a szczególniej ku tym, którzy Mu największe krzywdy wyrządzili, którzy Go prześladowali i sprzysięgli się na Jego zgubę; nie tylko nie ma do nich żalu, nie unosi się na nich gniewem i nie szuka zemsty, ale kocha ich z całej duszy; a jeżeli ich upomina, to jedynie dlatego, aby się poprawili. Chociaż na mowę jego odpowiadają gradem kamieni, on nie przestaje ich kochać; modli sic za tych, którzy mu śmierć zadają, modli się klęcząc, prosi o przebaczenie, o miłosierdzie dla nich: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu”[2], a przez swą gorliwą modlitwę wyprasza nawrócenie Szawła i jedna mu tę łaskę, że będąc jego prześladowcą, staje się towarzyszem jego chwały w niebie. W ten sposób płaci dobrodziejstwem za zniewagi, miłością za nienawiść, cichością za gniew, dobrocią za złość i wypełnia tym sposobem przykazanie Zbawiciela: Módlcie się za tych, którzy was prześladują, czyńcie dobrze tym, którzy was nienawidzą. Ten piękny przykład uczy nas przedziwnie, abyśmy nigdy nie poddawali się niechęci i rozgoryczeniu ku bliźniemu, ale przeciwnie, przebaczali urazy, znosili wady cudze, oddawali dobrem za zło i w każdej okoliczności okazywali się łaskawymi i uprzejmymi dla wszystkich bez wyjątku.
PUNKT DRUGI.
Święty Szczepan uczy nas gorliwości o zbawienie bliźnich.
Święty Szczepan nie poprzestał na miłowaniu nieprzyjaciół; on pragnie ich zbawienia, chce usilnie pozyskać ich Panu Jezusowi i zapewnić im zbawienie. W tym celu naucza ich z gorliwością o Bóstwie Jezusa, którego oni ukrzyżowali i naukę swą popiera cudami. Żydzi nie słuchają nauk jego; on się tym nie zniechęca i zawstydza swoich nieprzyjaciół, którzy oprzeć się nie mogą mądrości, przemawiającej przez jego usta. Pobudzeni fałszywą gorliwością doktorowie i książęta ludu podburzają przeciwko niemu lud, wiodą go przed sąd jako bluźniercę, wydając okrzyki nienawiści i żądając jego śmierci; fałszywi świadkowie oskarżają go przed sądem, że naucza rzeczy przeciwnych prawu Mojżesza. Święty Szczepan cieszy się, że ma dogodną sposobność nauczać o Jezusie Chrystusie, staje przed swymi sędziami w tak skromnej postawie, że zdawał się być raczej Aniołem z nieba, niż człowiekiem ziemskim; potem, zapominając o własnej obronie, przekonywa dowodami z Pisma świętego, że Jezus Chrystus jest Bogiem i obiecanym Zbawcą. Sędziowie zamiast odpowiedzi wpadają w szalony gniew, że ich miłość własna została zawstydzona; wydają głośne krzyki, zatykają sobie uszy, aby go nie słyszeć, rzucają się na niego, wyprowadzają go za miasto, aby go ukamienować; a święty diakon nie przestaje głosić Jezusa do ostatniego tchu. Czy może być większa i bardziej nieustraszona gorliwość o chwałę Bożą? Niestety! jak niepodobni jesteśmy do tego Świętego, w gorliwości o zbawienie dusz! Widzimy dusze ginące i jesteśmy na to obojętni, tak mało pracujemy nad ich zbawieniem! Rozbudźmy w sobie już teraz święty ogień gorliwości.
PUNKT TRZECI.
Święty Szczepan uczy nas, jak mamy czerpać męstwo chrześcijańskie z ufności w Bogu.
Życie doczesne jest ustawicznym męczeństwem; męczeństwem ciała z powodu chorób i dolegliwości; męczeństwem duszy przez zawody miłości własnej, przez straty i przeciwności, przez złośliwość, nienawiść, znudzenie i niesmak. Uczmy się od tego świętego diakona, jak mamy w tych okolicznościach zdobywać się na męstwo chrześcijańskie, które oparte na ufności w Bogu, nie da się zwyciężyć przez żadne próby. Święty Szczepan, pod gradem kamieni, które na niego rzucają nieprzyjaciele, wznosi oczy ku niebu; widzi tam chwałę Bożą, do której ma wejść, widzi chwałę Jezusa Chrystusa, który ma go uwieńczyć; na ten widok tryumfuje, przejęty radością. „Oto widzę, powiada, niebiosa otworzone, a Syna człowieczego po prawicy Bożej”[3]. Na ten widok śmierć wydaje mu się szczęściem; umierając z rozkoszą oddaje duszę swą w ręce Jezusa Chrystusa, który go wprowadza do nieba. W ten sposób spełnił się wyrok Ducha Świętego, tak zdolny do rozbudzenia w nas ufności: „Aż do czasu znosić będzie cierpliwy, a potem oddanie wdzięczności”[4]. Czy mamy męstwo chrześcijańskie, oparte na ufności? Jesteśmy słabi wśród prób; najmniejsza przeciwność zniechęca nas i przygnębia. Jedno wejrzenie w niebo z wiarą da nam męstwo i uczyni nas niezwyciężonymi.
Postanowienie i wiązanka duchowa jak wyżej.
[1] – Dzieje Apostolskie, VII, 55.
[2] – Dzieje Apostolskie, VII, 59.
[3] – Dzieje Apostolskie, VII, 55.
[4] – Ks. Eklezjastyka, I, 29. [Księga Jezusa, syna Syracha albo Księga Syracha lub Mądrość Syracha]

