Dwudziesta Druga Niedziela Zwykła – dzień 30 sierpnia 2026 r.

Dwudziesta Druga Niedziela Zwykła – dzień 30 sierpnia 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dzisiejsze rozmyślanie poświęcimy na rozważanie tych słów z Ewangelii niedzielnej: Szukajcie przede wszystkim królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego; to jest: miejcie zbawienie wasze na pierwszym względzie. Aby się pobudzić do spełnienia tego przykazu Zbawiciela naszego, zastanowimy się: 1) jak ważną jest sprawa naszego zbawienia; 2) jakimi środkami możemy sobie zapewnić zbawienie. Potem postanowimy sobie: 1) zawsze być w porządku z sumieniem i nie pozostawać ani dwudziestu czterech godzin w stanie, narażającym nas na utratę zbawienia; 2) każdą chwilę czasu używać na zapewnienie sobie zbawienia i na podobanie się Bogu. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Ewangelii: „Szukajcie więc najprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, który nas naucza w Ewangelii swojej, abyśmy zajmując się zbytecznie sprawami tego świata, nie zaniedbywali naszego zbawienia. Starajcie się przede wszystkim, mówi do nas, o zbawienie i świętość, która jedynie do zbawienia prowadzi. Złóżmy Mu dzięki za tę radę tak pożyteczną i potrzebną.

PUNKT PIERWSZY.

Waga sprawy zbawienia.

Aby się utwierdzić w wierze w tę prawdę, zastanówmy się, co czynili Święci, którzy starali się przez całe życie zapewnić sobie zbawienie. Dopóki żyli na świecie, uważali, że nigdy nie mogą za wiele zrobić dla pozyskania nieba i zawsze się obawiali, że robią za mało; ustawicznie zajęci byli tą najważniejszą sprawą. Abraham opuszcza swój kraj, majątek i rodzinę; Mojżesz przedkłada ubóstwo i cierpienia ludu Bożego nad wszystkie rozkosze i skarby Egiptu. W starym i nowym zakonie widzimy pustelników, zamieszkujących pustynie i groty, żyjących w ciągłym czuwaniu i poście; widzimy męczenników, którzy oddawali swe ciało na spalenie, na pożarcie dzikim zwierzętom; mnóstwo innych, którzy wśród świata prowadzili życie oddane modlitwie i dobrym uczynkom; a teraz, kiedy są w niebie, nie tylko nie myślą, że za wiele robili, ale gdyby mogli czego żałować, to jedynie tego, że tysiąc razy więcej nie robili w sprawie, od której zależy wieczne szczęście duszy, albo jej wieczne potępienie. A ja, mój Boże! cóż uczyniłem dla mego zbawienia w porównaniu z tym, co czynili Święci? Czy jest w niebie Święty, który żył na świecie tak, jak ja żyję; który by tak się modlił, jak ja się modlę; nie umartwiał się więcej ode mnie, nie był ode mnie pokorniejszym, bardziej skupionym, gorliwszym w służbie Twojej? Zapytajmy w tym samym przedmiocie potępionych. Żyjąc na świecie, jak najmniej troszczyli się o swoje zbawienie; ale dziś, zupełnie o nim inaczej myślą! jak gorzko żałują i na wieki żałować będą, że wszystko inne wyżej cenili niż zbawienie! Zapytajmy tych nieszczęśliwych wśród płomieni, które ich pożerają, czy praca dla zapewnienia sobie zbawienia jest wielka w porównaniu z piekłem; spytajmy ich, co by uczynili, gdyby Bóg pozwolił im teraz zająć się sprawą swego zbawienia, którą żyjąc na świecie zaniedbali: jakżeby gorliwie nad nią pracowali! jakby przełamywali wszelkie przeszkody! jakby się gorąco modlili! jakby świątobliwie żyli! Poradziwszy się tych, którzy z doświadczenia wiedzą, jak ważną jest sprawa zbawienia, zapytajmy Boga, a On nam odpowie, że dla zbawienia ludzi wszystko uczynił: świat cały, prawa jakie nim rządzą, cuda, tajemnice spełnione w żłóbku, na Kalwarii, w Sakramencie Ołtarza, Kościół, Sakramenty święte, i że te wielkie środki dowodzą, jak ważnym jest ich cel. Jeżeli po tym wszystkim, zapytamy nas samych, rozum nasz własny nam odpowie, że zbawienie powinno być dla nas, w każdej chwili, najważniejszą sprawą, bo ze wszystkich spraw, ta jedynie obchodzi nas osobiście, ta jest dla nas najważniejszą i jedynie naglącą. Rozważmy te słowa. Jest to jedyna sprawa obchodząca nas osobiście. Idzie tu o coś więcej, niż o majątek, sławę i życie; idzie tu o mój los przez całą wieczność, a los mój zależy ode mnie, tak dalece, że Bóg, chociaż jest wszechmocny, nie może mnie zbawić beze mnie. Jest to jedyna sprawa potrzebna. Mogę się obejść bez wszystkiego innego; ale nie mogę obejść się bez nieba i zamiast nieba wybrać piekło. Choćby mi przyszło uciąć sobie rękę, wyjąć oko, zgodzić się na utratę całego świata; na wszystko powinienem przystać, aby nie zgubić duszy mojej. Wreszcie, jest to jedyna sprawa nagląca. Nikt nie może być pewnym, czy doczeka jutra: im dłużej odkładamy, tym trudniej nam będzie pozbyć się złych nałogów, tym mniej otrzymywać będziemy łask. Nie powinienem żyć dwudziestu czterech godzin w stanie, w którym bym umrzeć nie chciał. Czy tak rozumiemy wagę naszego zbawienia?

 PUNKT DRUGI.

Środki do pozyskania zbawienia.

Pierwszym środkiem jest: mówić sobie przed każdą sprawą i przed każdym przedsięwzięciem: Czy to mi pomoże do zbawienia? Jeżeli ta rzecz jest przeciwną memu zbawieniu, albo jest dla niego niebezpieczną, albo niepożyteczną, powinienem się jej wyrzec, zbawienie jest dla mnie wszystkim; nie powinienem zajmować się tym, co się do niego nie odnosi, a tym bardziej tym, co mnie narazić może na jego utratę. Przeciwnie zaś, jeżeli to jest rzecz korzystna dla mego zbawienia, powinienem ją chętnie wykonać, nie pytając, czy to jest przykazaniem, czy radą. Kupiec zawsze się stara o jak największy zysk, szuka najlepszych sposobów wzbogacenia się. Dlaczegóż ja miałbym czynić mniej? Drugim środkiem jest, aby od dzisiejszego dnia gorliwie zacząć pracować nad sprawą swego zbawienia i wybrać to, co mi może najlepiej do tego dopomóc. Nie mówmy: uczynię to później; jak się pozbędę kłopotów, będę żył lepiej; sprawa zbawienia jest sprawą naglącą, dla której każda zwłoka jest niebezpieczna. Nie mówmy: Nie jestem obowiązany starać się o doskonałość. Dążenie do doskonałości jest ścisłym obowiązkiem, a niebo jest tylko dla doskonałych czyli dla świętych. Trzecim środkiem jest oderwać serce od wszystkiego, co się nie odnosi do zbawienia. Ponieważ zbawienie jest dla nas wszystkim, dlaczego mamy się przywiązywać do innej rzeczy? To przywiązanie wiązałoby nas ze światem i naraziłoby nas na utratę zbawienia. Zbadajmy nasze sumienie: czy używamy wiernie tych trzech środków do osiągnięcia zbawienia.

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Mateusz VI, 33.