Druga Niedziela Adwentu – 7 grudnia 2025 r.

Druga Niedziela Adwentu – 7 grudnia 2025 r.

Przygotowanie pierwsze.

            Rozważaliśmy w poprzednim rozmyślaniu, że najpierwszym przygotowaniem do przyjęcia Słowa wcielonego jest oczyszczenie duszy. Dziś rozważać będziemy, jak oczyściwszy duszę naszą, mamy ją przyozdobić i upiększyć; ta ozdoba duszy polega: 1) na wzbudzaniu uczuć świętych, odnoszących się do tajemnicy Wcielenia; 2) na wykonywaniu uczynków chrześcijańskich, najodpowiedniejszych do tego świętego czasu. Następnie zrobimy postanowienie: 1) zachować ducha skupienia, który dopomaga pobożności; 2) spełniać akty cnót, jakie nam poda Duch Święty. Naszą wiązanką duchową niech będą te co wczoraj słowa proroka Izajasza: „Gotujcie drogę Pańską”[1].

Przygotowanie drugie.

            Oddajmy hołd Słowu wcielonemu w łonie Maryi; uczcijmy je jako oczekiwanie narodów; podziwiajmy, że ten Pan najwyższy tak się poniża, aby nas zbawić; ofiarujmy Mu na dopełnienie naszych nieudolnych dziękczynień hołdy Maryi, aniołów i wszystkich Świętych w niebie.

PUNKT PIERWSZY.

Jakimi uczuciami powinniśmy się przejmować rozmyślając o tajemnicy Wcielenia.

            Święte uczucia utrzymują i żywią pobożność. Jest to kadzidło, wrzucone w ogień: one utrzymują i zwiększają płomień. One są tą manną na puszczy, mającą wszelki smak, to jest odpowiadającą wszystkim potrzebom duszy. Przez nie nabieramy zamiłowania w rozmyślaniu, one to sprowadzają do duszy łaski, które z nich wypływają. Rozważając na przykład tajemnicę Słowa wcielonego w łonie Maryi, czy możemy nie dziękować trzem Osobom Boskim za udział, jaki miały w tajemnicy? Mówmy Ojcu przedwiecznemu: „Jakże się cieszę, żeś sobie zbudował w łonie Maryi pierwszą świątynię chrześcijańską, w której odebrałeś pierwszą cześć godną Ciebie! Dzięki Ci składam, żeś nam dał swego Syna jednorodzonego i żeś niewinnego oddał na ofiarę za grzesznego człowieka!“. Mówmy do Słowa wcielonego: „O przedwieczny Synu Boga, z jaką rozkoszą przypatruję się Tobie w tym żywym przybytku, do którego przychodzisz, aby w nim odbierać od nas hołd; na tym tronie, na którym chcesz, abyśmy Cię czcili i błogosławili; na tym trybunale sprawiedliwości, na którym tak chętnie udzielasz przebaczenia; w tym raju ziemskim, w którym chcesz być kochanym! Przed tą świątynią miłości, tylko o miłości mówić Ci będę. Oddaję Ci się na zawsze. Oddaję Ci się całkowicie, abyś we mnie czynił wszystko, co Ci się podoba. Pragnę, aby Twój duch mną kierował, aby serce Twoje mnie ogrzewało, aby Twoje życie było moim życiem. Kocham Cię, ale spraw, abym Cię coraz więcej kochał; daj mi, Panie, coraz większą miłość; Tobie wszystko jestem winien; bez Ciebie byłbym zgubiony; przez Ciebie zostanę zbawiony, jeżeli zechcę”. Mówmy do Ducha Świętego: „O Duchu Święty, któryś uformował to ciało tak czyste, któryś połączył z nim tak piękną duszę, a jedno i drugie złączyłeś ze Słowem w jednej osobie, Tobie należy się cześć, chwała, miłość za tę tajemnicę, która jest Twoim dziełem!” Mówmy w końcu do Maryi: „O Matko Boga, jakże jesteś wielką, jak cudowną! Ty posiadasz całą chwałę Świętych, wszystkie doskonałości Aniołów; Ty masz udział w świętości Syna Twego; On żyje w Tobie, a Ty w Nim. Podziwiam w Tobie Jego pokorę, cichość, dobroć, cierpliwość, Jego posłuszeństwo i ustawiczną modlitwę. Ty wszystko czynisz z Jezusem i przez Jezusa. O Matko moja, jakże się czuję szczęśliwym, kiedy rozważam Twoją świętość, kiedy ją wysławiam i błogosławię!“ Przez te i tym podobne uczucia dusza przygotowuje się do godnego obchodzenia uroczystości Bożego Narodzenia. Postanówmy sobie tak się przygotowywać.

PUNKT DRUGI.

Jakie uczynki chrześcijańskie mamy pełnić w świętym czasie Adwentu.

            Aby życie nasze odpowiadało świętości tego czasu, powinniśmy się starać o doskonałe wykonywanie naszych zwyczajnych spraw, o większą ostrożność w mowie, o większą uwagę w modlitwie, a szczególniej powinniśmy ćwiczyć się w cnotach, które według Izajasza mają przygotować drogę na przyjście Zbawiciela: „Proste czyńcie ścieżki Jego”[2], powiada, to jest postępujcie szczerze z Bogiem, szukając Jego jedynie we wszystkim i starając się Jemu tylko samemu podobać. „Każda dolina będzie podniesiona, a każda góra i pagórek będzie poniżony”[3], to znaczy: ćwiczcie się w pokorze, prostocie, umiarkowaniu. „I będą krzywe drogi prostymi”[4], to jest: porzućcie drogi, których się świat trzyma, bo one są kłamliwe i podstępne, a trzymajcie się dróg Bożych, prawych i prostych. „A ostre drogami gładkimi”[5], to znaczy: poprawcie wady waszego charakteru, szorstkość obejścia, a dla wszystkich bądźcie łagodni i uprzejmi. Prawość i prostota, pokora i cichość, to są cnoty, przez które mamy przygotować drogę Jezusowi Chrystusowi, jeżeli chcemy, aby przyszedł do serc naszych. To przygotowanie wymagać od nas będzie wiele ofiar, ale ono nas doprowadzi do nieba; Jezus nam przewodniczy, a On pierwszy daleko więcej uczynił sam, niż od nas wymaga; droga ta jest przykrą dla tych, którzy są bojaźliwi, ale dla tych, którzy śmiało po niej idą, jest bardzo przyjemna. Radość, jaką sprawia czystość sumienia, osładza wszelkie trudności. Wierzmy Świętym, którzy tego doświadczyli.

            Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1]    –  Izaj. XL. 3

[2]    –  Tamże

[3]    –  Izaj. XL, 4.

[4]    –  Tamże

[5]    –  Tamże