Czwartek Trzynastego Tygodnia Zwykłego – dzień 2 lipca 2026 r.

Czwartek Trzynastego Tygodnia Zwykłego – dzień 2 lipca 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Dotąd rozważaliśmy, co Bóg uczynił dla nas od czasu swego Wcielenia w łonie Maryi, aż do ustanowienia Przenajświętszego Sakramentu, teraz rozważać będziemy, co my dla Niego czynić mamy, to jest, że jesteśmy obowiązani prowadzić życie chrześcijańskie. Najpierw zastanowimy się nad ogólnymi zasadami życia chrześcijańskiego. Pierwsza zasada jest ta, że kto chce postąpić wżyciu chrześcijańskim czyli doskonałym, powinien tego postępu pragnąć gorąco i wytrwale. Będziemy się starali przejąć tą zasadą, rozważając: 1) że słusznie jest, abyśmy pragnęli gorąco i wytrwale życia doskonałego; 2) że to gorące pragnienie jest najlepszym środkiem dojścia do doskonałości. Następnie zrobimy postanowienie: 1) mówić Bogu codziennie, po obudzeniu się i w ciągu dnia powtarzać często to westchnienie, połączone z mocnym pragnieniem bycia wysłuchanym: Boże mój, daj mi łaskę, abym w dniu dzisiejszym żył prawdziwie po chrześcijańsku! 2) czuwać nad sobą przez cały dzień celem uniknięcia wszystkiego, co się sprzeciwia doskonałości życia chrześcijańskiego. Naszą wiązanką duchową będą te słowa Psalmisty: „Pożądała dusza moja z upragnieniem ustaw twoich na każdy czas”[1].

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, który nas naucza, że powinniśmy usilnie pragnąć życia chrześcijańskiego i o nie się starać, bo to życie niczym innym nie jest jak królowaniem Boga w nas i że ci są błogosławieni, którzy pragną i łakną tego życia. Złóżmy Panu Jezusowi dzięki za tak drogocenną naukę i prośmy Go o łaskę do zrozumienia jej i umiłowania.

PUNKT PIERWSZY.

Powinniśmy pragnąć życia chrześcijańskiego gorąco i wytrwale.

Życie chrześcijańskie jest jedynym dobrem, którego powinniśmy pragnąć na tym świecie; to jest jedyna rzecz koniecznie potrzebna, bez której nie osiągniemy nieba; jest to jedyne dobro gruntowne, oprócz którego wszystko jest znikome, nieużyteczne, błahe. „Marność nad marnościami”[2], woła Eklezjastes, który użył wszystkich dóbr tego świata. Autor Naśladowania dodaje: „Wszystko jest próżnością, oprócz kochania Boga i służenia Jemu”[3]. Bo w istocie, na czym się kończą wszystkie inne dobra? Na co się przyda komu, przy śmierci, że był bogaty, wielki, uczony, rozumny, sławny? To wszystko nie ma żadnej wartości przed Bogiem, nie zasługuje na nagrodę wieczną. Nie warto zatem pragnąć tych rzeczy. Ale życie prawdziwie chrześcijańskie zasługuje aby go pragnąć i starać się o nie każdego dnia i w każdej chwili, bo ono przynosi zbawienie, pociechę w tym życiu, raduje w wieczności, daje posiadanie Boga, który sam jest najwyższym dobrem. „Wszystkie dobra tego świata”, powiada święty Paweł, „wydają mi się jak błoto, w porównaniu z posiadaniem Jezusa w moim sercu”[4], przez życie chrześcijańskie. O mój Boże, woła Dawid: „Jak tęskni jeleń do źródeł wód, tak tęskni dusza moja do ciebie Boże”[5]. Czy tak pragniemy życia chrześcijańskiego, doskonałego? Czy cenimy nade wszystko to, co nas do tego prowadzi i co nam w tym dopomaga? Czy przekładamy nasze ćwiczenia duchowne nad wszelkie inne zajęcia? Czy chwile, które na nie poświęcamy uważamy za najlepiej użyte? Czy nie naśladujemy tych oziębłych chrześcijan, którzy uważają za czas stracony, ten poświęcony na ćwiczenia duchowe, którzy chętnie je skracają; zajęci sprawami zewnętrznymi, zawsze są rozproszeni, nie myślą prawie nigdy o swojej duszy ani o Bogu, mało sobie cenią łaskę, nie pragną jej i nie boją się jej utracić.

PUNKT DRUGI.

Gorące pragnienie doskonałości jest najlepszym środkiem do jej nabycia.

Kto nie pragnie bardzo jakiej rzeczy, ten nie stara się wielce o jej nabycie. Najmniejsza przeszkoda go wstrzymuje, najlżejsza trudność go zraża. Jest to historia leniwego człowieka, którego zabijają płonne pragnienia; takich ludzi pełne jest piekło; mówią oni niekiedy: Chcielibyśmy, ale nigdy nie mówią: Chcę, postanawiam sobie. Przeciwnie się dzieje, kiedy kto gorąco pragnie jakiej rzeczy, kiedy jej chce stanowczo; wielkie pragnienie, silna wola, dają duszy moc i energię do jej osiągnięcia. – Czegóż nie czynią ludzie tego świata, aby zadowolić pragnienie bogactw, zaszczytów, chwały? Ani trudy, ani czuwania, ani niebezpieczeństwo śmierci ich nie powstrzymuje. O! gdybyśmy tak gorąco pragnęli doskonałości, tak prawdziwie chcieli dojść do niej, jak człowiek światowy ubiega się za fałszywymi dobrami doczesnymi, jakbyśmy prędko zostali doskonałymi! Bieglibyśmy po drodze doskonałości, jak iskra wrzucona między suchą trzcinę, mówi Duch Święty, trzeba by nas było raczej powstrzymywać, niż zachęcać. Wtedy łaska Boża przyszłaby w pomoc naszym usiłowaniom. Kiedy Bóg widzi u nóg swoich duszę, gorąco pragnącą Go kochać, duszę, która łaknie i pragnie coraz większej ku Niemu miłości, zlewa na nią strumienie swych łask. „Mądrość”, mówi Pismo Święte, „łatwo spostrzegają ci, którzy ją miłują i znajdują ci, którzy jej szukają”[6]. „Łaknących napełnił dobrami”[7]. Daniel zawdzięcza swoim gorącym pragnieniom nawiedzenie archanioła Gabriela. Dlatego to święty Tomasz, zapytany przez siostrę swoją, co trzeba czynić, aby się zabawić, odpowiedział: Trzeba chcieć. Dosyć jest chcieć, to jest chcieć z całego serca, z całą gorącością pragnień. Czy mamy silną wolę, mocne postanowienie dążyć do doskonałości? Czy mamy gorące pragnienie być coraz lepszymi?

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  Psalm CXVIII, 20.

[2] –  Eklezjastes, I, 2.

[3] –  I Naślad. I, 3.

[4] –  porównaj: Do Filip. III, 8.

[5] –  Psalm XLI, 2.

[6] –  Ks. Mądr., VI, 13, 14.

[7] –  Ewang. św. Łukasza, I, 53.