Czwartek pierwszego tygodnia – 4 grudnia 2025 r.

Czwartek pierwszego tygodnia – 4 grudnia 2025 r.

Przygotowanie pierwsze.

            Dziś rozważać będziemy: 1. wyrok najwyższego Sędziego na dobrych; 2. wyrok Jego na złych; 3. skutki tego podwójnego wyroku. Potem uczynimy postanowienie: 1. żyć świątobliwie, abyśmy zasłużyli zająć miejsce między wybranymi; 2. w tym celu czuwać nad naszymi uczynkami, słowami, intencjami, pytając się często samych siebie: Czy tak postępowaliby, myśleli i mówili Święci? Jako wiązankę duchową weźmiemy tę modlitwę Kościoła: Pamiętaj, dobry Jezu, że dla mnie przyszedłeś na świat; nie potępiaj mnie w dzień sądu Twego.

Przygotowanie drugie.

            Przenieśmy się myślą na sąd ostateczny, do tej chwili tak pocieszającej dla wybranych, a tak strasznej dla potępionych. Przedstawmy sobie sprawiedliwego Sędziego, siedzącego na trybunale; upadnijmy Mu do nóg i oddajmy Mu głęboką cześć; słuchajmy Jego ostatecznego wyroku.

PUNKT PIERWSZY.

Wyrok na korzyść sprawiedliwych.

            Znamy ten wyrok: Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, osiągnijcie królestwo wam zgotowane od początku świata. Pójdź! jakież to pocieszające słowo dla duszy sprawiedliwej: pójdź, otrzymaj za pracę spoczynek, za prześladowania nagrodę, za niedolę ziemskiego wygnania, otrzymasz radości niebiańskie. Pójdź do mnie, boś szedł za mną, boś mnie pragnął, kochał; pójdź do mnie, do twego Boga, który jest twym ostatecznym końcem, twym najwyższym dobrem. Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, wy, moi przyjaciele najmilsi; byliście dla mnie prześladowani, nienawidzeni, przeklęci od ludzi, teraz będziecie błogosławieni od Boga: Ojciec mój błogosławi was, jesteście błogosławieni na wieki, a to błogosławieństwo zapewnia wam szczęście na zawsze. Osiągnijcie królestwo zgotowane dla was od początku świata. Królestwo zgotowane od Boga! to jest: panowanie, chwałę, bogactwo, radość, bo król to wszystko posiada; królestwo przygotowane od początku! to znaczy, Boże mój, że przed wieki myślałeś o mnie, od wieków mnie umiłowałeś; przeznaczyłeś mnie do wzniosłych rzeczy i dziś posiądę tron, aby z niego sądzić narody. Tak, duszo moja, będą wyniesieni ci, którzy teraz są pokorni; taką otrzymają chwałę ci, którzy spełniać będą swoje obowiązki bez względu na mowy i zdania ludzkie; jak złoto najżywszym jaśnieje blaskiem, kiedy jest wydobyte z ziemi, tak wybrani jaśnieć będą w chwale Jezusa Chrystusa. Jakże te myśli powinny dodawać nam odwagi, pobudzić nas do zamiłowania pokory, ubóstwa, prostoty, posłuszeństwa!

PUNKT DRUGI.

Wyrok przeciw potępionym.

            Wydawszy wyrok na korzyść wybranych, najwyższy Sędzia zwróci się na lewo i spojrzy na potępionych wzrokiem, o którym Dawid rzeki: Ziemia się zatrzęsła, fundamenty jej zadrżały, bo Pan na nią spojrzał. Idźcie precz ode mnie, przeklęci! powie do nich! O Boże mój gdzie pójdą odrzuceni od Ciebie? co się stanie z nimi bez Ciebie? co się stanie z tymi, których Ty przekląłeś na ciele, na duszy i na wszystkich władzach? Idźcie w ogień wieczny. Boże, jakaż to rozpacz! A ten straszny wyrok jest nieodwołalny; nie ma rady dla tych nieszczęśliwych; los ich na zawsze utwierdzony…. O! gdyby ludzie o tym myśleli! Kto się nie obudzi na to uderzenie piorunu, ten nie jest we śnie pogrążony ale umarły.

PUNKT TRZECI.

Wykonanie podwójnego wyroku.

            Najwyższy Sędzia, wydawszy wyrok wznosi się do nieba. Wszyscy Święci wstępują za Nim, stanowiąc świetny orszak. Wznoszą się z chwałą, z tryumfem śpiewając pieśni radości i zwycięstwa. Na ten wspaniały widok, potępieni przejęci zostaną niewymowną boleścią. Jakżeby chcieli iść za swą rodziną, przyjaciółmi, znajomymi! Ale, niestety! odłączeni są od nich na wieki…. porzucają ich … porzucają na zawsze … żegnają po raz ostatni. Żegnam was, pobożni rodzice, przyjaciele, których rad i przykładów nie chciałem słuchać; żegnam cię, najlepsza i najczulsza matko; żegnam was Święci; żegnam Cię, Maryjo, którą czcić i kochać mi zalecano; żegnani Cię, Jezu, któryś tyle uczynił dla mego zbawienia, żegnam cię, piękne niebo, raju rozkoszny, do którego byłem przeznaczony, a którego stałem się niegodnym; żegnam Cię, Trójco najświętsza, mój początku i końcu!… Niestety! musi zakończyć to smutne pożegnanie: ziemia rozstępuje się pod nogami potępionego, piekło się otwiera, on w nie wpada i przepaść się zamyka. Czas się skończył, wieczność się zaczyna…. Taki będzie dzień ostatni; taki koniec świata. O mój Boże, jaki będzie los mój w tym wielkim dniu? O czym myślę, jeżeli nie myślę o tym końcu? gdzie jest moja wiara, mój rozum, jeżeli myśląc o nim, nie czuję trwogi, jeżeli się nie poprawiam, nie staram zostać świętym?

        Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.