Czwartek IV-ego tygodnia Wielkiego Postu – dzień 19 marca 2026 r.

Czwartek IV-ego tygodnia Wielkiego Postu – dzień 19 marca 2026 r.

Przygotowanie pierwsze.

Przystępujemy już do trzeciego warunku doskonałej pokuty, to jest, do zadośćuczynienia za grzechy i zastanowimy się dziś: 1) jak wielkiej wagi jest to zadosyćuczynienie; 2) w jakim stosunku ma ono pozostawać do popełnionych przez nas grzechów; 3) w jaki sposób należy je wypełnić. Postanowimy sobie: 1) odbywać naznaczoną pokutę w jak najkrótszym czasie po spowiedzi i łączyć ją zawsze z mocnym postanowieniem poprawy; 2) przyjmować w duchu pokuty wszystkie krzyże, jakie Opatrzność na nas ześle i dodawać do nich dobrowolne umartwienia; zachowywać wstrzemięźliwość w jedzeniu i piciu, powściągać zbytnią ciekawość, odmówić sobie czasem tej lub owej wygódki. Naszą wiązanką duchową będą te słowa soboru Trydenckiego: Całe życie chrześcijanina powinno być ciągłą pokutą.

Przygotowanie drugie.

Oddajmy cześć Jezusowi Chrystusowi, który chcąc ofiarować Ojcu Niebieskiemu doskonałe zadośćuczynienie za grzechy całego świata, obrał sobie życie pełne cierpień i poniżeń. Urodził się w największym ubóstwie, żył w ustawicznej pracy i umarł wśród najsroższych boleści. Jakiż to cudowny wzór pokuty i porywający przykład dla tych, którzy z gorliwości o chwałę Bożą, chcą sami czynić zadość za swoje grzechy.

PUNKT PIERWSZY.

Zadośćuczynienie jest koniecznie potrzebne chociaż grzech został już odpuszczony.

Każdy grzech zasługuje na karę, każda zniewaga wymaga wynagrodzenia. Grzechy nasze zasługiwały na karę wieczną; przez Sakrament Pokuty Bóg zmienił ją na doczesną. Przebaczasz, Panie, mówi święty Augustyn, grzesznikowi wyznającemu swe grzechy na spowiedzi, ale pod tym warunkiem, że winowajca sam siebie ukarze. Czyż to nie jest rzecz słuszna? Czyż to byłoby sprawiedliwym, aby niewinny Bóg Człowiek ponosił za grzechy ludzkie śmierć okrutną, a winowajca nie mając nawet żadnego udziału w zadośćuczynieniu zyskiwał wszystkie owoce tej śmierci błogosławionej? Nie taka była nauka św. Pawła, który mówił: „Dopełniam to, czego niedostaje utrapieniom Chrystusowym, w ciele moim”[1]. A w innym miejscu: „Jeśli tylko współcierpimy, abyśmy też byli współuwielbieni”[2]. Tak samo naucza Kościół święty, nazywając pokutę chrztem pracowitym, który usprawiedliwia duszę przez wiele łez i utrapień. Bóg w dobroci swej odpuszcza grzechy; ale sprawiedliwość Jego wymaga zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie człowieka nie zdolne jest samo przez się wynagrodzić sprawiedliwości Boga, ale człowiek może korzystać z zadośćuczynienia Zbawiciela, łącząc swoją pokutę z Jego pokutą i przywłaszczając sobie tym sposobem jej nieskończoną wartość. Przez to sprawiedliwość i dobroć Boża są zupełnie zaspokojone. Podziwiajmy i uwielbiajmy to najmądrzejsze rozporządzenie Boga.

PUNKT DRUGI.

Jaki powinien być stosunek zadośćuczynienia do grzechów popełnionych.

Jeżeli spowiednik zadaje zwykle przy spowiedzi bardzo małą pokutę, czyni to jedynie z obawy, zniechęcenia penitenta przez nakładanie nań większych obowiązków; ale w istocie należy się Bogu z naszej strony nierównie pełniejsze zadośćuczynienie. Należy się Bogu, jak powiada Tertulian, pokuta, która by była wynagrodzeniem i jakby skróceniem mąk wiecznych. A sobór Trydencki dodaje, że całe życie chrześcijanina powinno być ustawiczną pokutą. Bóg przebacza wprawdzie Adamowi i Dawidowi, ale pod tym warunkiem, że sprawiedliwość Jego będzie surowo pomszczona, jakoż kara Adama spada nie tylko na niego, ale na cały rodzaj ludzki, a Dawid za swoją próżność musi pokutować z całym narodem Izraelskim. Święci, otrzymawszy przebaczenie grzechów, przez całe życie oddawali się ciężkiej pokucie; wreszcie dusze sprawiedliwe w czyśćcu, chociaż im Bóg odpuścił grzechy, cierpią pomimo tego męki bez porównania sroższe niż wszystkie kary doczesne. O jak surowa jest sprawiedliwość Boga! Jakże sami siebie krzywdzimy, pokutując tak mało na tym świecie!

PUNKT TRZECI.

W jaki sposób należy czynić zadość Bogu za grzechy.

Pokutę, naznaczoną przez spowiednika należy wypełnić dokładnie. Do takiego wypełnienia, pokuty przywiązane są szczególniejsze łaski, ponieważ ona jest niezbędną do ważności Sakramentu, jak znów z drugiej strony, całkowite zaniedbanie pokuty wstrzymuje działanie i skuteczność Sakramentu, a zatem jest ciężką zniewagą, wyrządzoną Jezusowi Chrystusowi. Kto opóźnia się dobrowolnie z odprawieniem pokuty, opóźnia tym samem zasługę, która pomaga do poprawy życia; zmniejsza zaś tę zasługę, popełniając przed dopełnieniem pokuty, grzechy powszednie; a traci ją całkowicie, jeżeli się dopuści grzechu śmiertelnego. Nadto, opóźniać dobrowolnie pokutę, znaczy to samo, co pozbawiać się błogosławionych owoców tejże; pokuta bowiem, naznaczona przez kapłana, ma być niejako zaporą, strzegącą nas od nowych upadków, albo lekarstwem na słabość duszy naszej, lub wreszcie środkiem świątobliwego przepędzenia pewnych dni, Panu Bogu szczególnie poświęconych. Trzeba przyjąć pokutę z uszanowaniem, pamiętając o tym, że wyznacza nam ją sam Jezus Chrystus, którego kapłan tylko zastępuje, i że grzechy nasze wymagają nierównie większego zadośćuczynienia, a przeto łączyć ją należy z wielkim pragnieniem poprawy życia i żalem za przeszłe winy. Jako uzupełnienie tej pokuty sakramentalnej należy ofiarować Panu Bogu wszelkie przykrości swego stanu, dolegliwości ciała, różne przeciwności życia, znoszenie wad bliźniego, w ogóle wszystko, co nam jakąkolwiek przykrość sprawia, przyjmując to wszystko w duchu pokuty, i powtarzając sobie często: Czymże to wszystko jest w porównaniu z piekłem, na które grzechy moje zasłużyły? Wreszcie, trzeba, w tymże samym duchu, wyrzec się wszelkiego dogadzania zmysłowości, zabaw niebezpiecznych, niepożytecznych albo zbyt długich, miłości własnej; wad charakteru, a z całym zapałem oddać się spełnieniu swoich obowiązków, wszystkiego innego sobie odmawiając, na wzór owego świętego pokutnika, który zachęcany pewnego razu do zabaw i biesiad odpowiedział: „Zostawiam to duszom sprawiedliwym; ja, który grzeszyłem i jestem jeszcze w niebezpieczeństwie grzeszenia, muszę żałować i pokutować”. Czy używamy tych wszystkich sposobów zadośćuczynienia Bogu?

Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.


[1] –  List do Kolosan  I, 24.

[2] –  List do Rzymian VIII, 17.