Czwartek Dziesiątego Tygodnia Zwykłego – Czwartek w oktawie Bożego Ciała – dzień 11 czerwca 2026 r.
Przygotowanie pierwsze.
Dziś rozważać będziemy drugi obowiązek nasz względem Przenajświętszego Sakramentu, to jest miłość do Niego; zastanowimy się: 1) Jak bardzo zasługuje na naszą miłość Jezus w Przenajświętszym Sakramencie; 2) jak powinniśmy okazywać Mu tę miłość. Potem zrobimy postanowienie: 1) czynić często, nawet wśród zajęć akty miłości do Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie; 2) ofiarować Mu wszystkie nasze sprawy w duchu wdzięczności i miłości. Naszą wiązanką duchową będzie modlitwa Kościoła: „Któż by nie miłował Tego, który nas tak umiłował ?”
Przygotowanie drugie.
Zbliżmy się w duchu do ołtarza, w którym przebywa Jezus w Przenajświętszym Sakramencie, z takimi uczuciami, z jakimi przystępował Mojżesz do ognistego krzaku; albo z takim pragnieniem, jak człowiek zziębnięty zbliża się do wielkiego ognia, w celu rozgrzania się. Przenajświętszy Sakrament jest ogniskiem miłości: rozgrzejmy się przy jego płomieniu.
PUNKT PIERWSZY.
Jezus w Przenajświętszym Sakramencie zasługuje na naszą największą miłość.
Jezus w Przenajświętszym Sakramencie godzien jest największej miłości od nas, z bardzo wielu powodów:
1) Jako Bóg, ponieważ pełnia Bóstwa istotnie przebywa w tej tajemnicy; nie mniej godzien jest tu miłości jak w niebie, gdzie aniołowie i święci pałają do Niego miłością nieskończoną, nieustanną.
Zasługuje na naszą miłość: 2) jako Bóg-Człowiek, bo łączy w sobie z niewymownymi powabami Bóstwa, doskonałości i powaby, jakie może posiadać stworzenie.
Zasługuje na naszą miłość: 3) z powodu obecności swojej między nami w Przenajświętszym Sakramencie. O cudzie miłości! Nie tylko Jezus Chrystus więcej się tu poniża, niż w żłóbku i na Kalwarii, ponieważ tu ukrywa nawet swoje człowieczeństwo, ale nadto rozmnaża się w tysiącach miejsc razem; staje się przystępny dla każdego i daje się wszystkim, którzy Go chcą przyjąć; przez to ma tu dla nas więcej powabu, pod pewnym względem, niż w niebie. Bo w niebie, nie uwłacza w niczym swojej godności, jest na swoim miejscu, u szczytu chwały; ale tu, zstępuje z miłości ku nam i staje się jak najmniejszym.
W niebie udziela się tylko Świętym, którzy całym sercem Go kochają; tu daje się nawet grzesznikom, którzy Go nie kochają; pozwala im do siebie mówić, daje im ciało swoje na pokarm, krew swoją za napój, całą swoją osobę, jeżeli chcą Go przyjąć. W niebie, otoczony jest chwałą całego dworu niebieskiego; tu narażony jest na nieuszanowanie, oziębłość, zniewagi i świętokradztwa. W niebie jest jak Król na swoim tronie; tu jest ofiarą, która się poświęca za grzeszników, za swoich zbuntowanych poddanych; jest pośrednikiem, który błaga o miłosierdzie i chroni nas od kar Bożych. O Boże! utajony w Przenajświętszym Sakramencie! jak jesteś dobry! jak zasługujesz na naszą miłość! czemuż nie mamy tysiąca serc, aby Ci je ofiarować w dowód wdzięczności! Jakże jestem niewdzięczny, że tak długo byłem obojętny względem Ciebie! Odtąd będę się starał kochać Cię coraz więcej, aby miłość moja do Ciebie wzrastała z każdym dniem.
PUNKT DRUGI.
Jak możemy okazać naszą miłość Panu Jezusowi w Przenajświętszym Sakramencie.
Miłość żąda miłości. Trzeba więc, żeby serca nasze przepełnione były miłością do Przenajświętszego Sakramentu. A cóż możemy kochać, mój Boże, jeżeli Ciebie kochać nie będziemy? Czy warci jesteśmy mieć serce, jeżeli cała nasza miłość nie będzie dla Ciebie? Gdybyś się znajdował w jednym tylko miejscu na święcie, gdybyśmy raz tylko w życiu mogli przyjść do Ciebie, z jaką miłością zbliżalibyśmy się do Twojej Boskiej Osoby! Ale ponieważ zawsze Cię mamy blisko, ponieważ w każdej chwili dnia i nocy możemy mieć do Ciebie przystęp, o zgrozo! o niewdzięczności! oswajamy się z Tobą, nie porusza nas już miłość Twoja i dlatego właśnie, że nas tak umiłowałeś, stajemy się niewdzięczni. Czas już zmienić to niegodne postępowanie i za przykładem świętego Alojzego Gonzagi, świętej Magdaleny de Pazzi, świętej Katarzyny Sieneńskiej, świętego Franciszka z Asyżu, świętej Teresy i innych serc szlachetnych, żyć tylko dla miłości Przenajświętszego Sakramentu. Miłość powinna nadawać wartość każdej chwili, którą możemy spędzić na adoracji, w kościołach naszych, a szczególnie powinna pobudzać nas do częstej Komunii, która jest rozkosznym przedsmakiem nieba. Wreszcie powinniśmy z miłością myśleć o Przenajświętszym Sakramencie wszędzie, nie tylko w kościele. Serce nasze powinno ciągle przebywać w cyborium z Przenajświętszą Hostią, kochać, czcić i wielbić Boga, z miłości ku nam tam zamkniętego; nawet wśród największych zajęć w duchu z Nim przebywać przez gorące akty i ofiarowanie samych siebie.
Postanowienia i wiązanka duchowa jak wyżej.

